Zaskakujące wyniki brytyjskiej ankiety
Każde pokolenie uczniów ma swoje przekleństwa, którymi ochoczo obdarza rówieśników, którzy w jakikolwiek sposób odstają od przyjętego wzorca postępowania. Opublikowane właśnie wyniki brytyjskiej sondy przeprowadzonej na wszystkich poziomach kształcenia od przeszkól do liceów przez Stowarzyszenie Nauczycieli i Wykładowców (Association of Teachers and Lectureres) pokazują, że homofobiczne przekleństwa są znów trendy.
Ranking przekleństw otwiera wspomniany "Gay", które to 83% nauczycieli słyszy regularnie w ustach nastolatków jako przekleństwo. Na dalszych miejscach uplasowały się nie mniej obraźliwe dla naszego środowiska: "Poof"(29 %), "Batty boy" (29 %), "Queer" (26 %), "Lezzie" (24.8 %) "Homo" (22 %), "Faggot" (11 %), "Sissy" (5 %). W sumie na całej liście tylko 3 przekleństwa nie mają homofobicznych podtekstów!
Mówi się jednak o tym, ze wyraz "Gay" używany jest coraz częściej bez związku ze swoim seksualnym znaczeniem w zupełnie innych sytuacjach. "Rozmawiałam z dziesiątkami uczniów i nie są oni zwykle nastawieni wrogo do homoseksualistów" - mówi Pan Thorne, współtwórca Słownika Współczesnego Slangu. "Prawie zawsze to słowo używane jest w kontekście gdzie seksualność nie ma nic do rzeczy." Nie da się jednak ukryć, że brytyjskie dzieci, gdy chcą kogoś obrazić nazywają go - mniej lub bardziej wulgarnie - gejem.
Uświadomienie sobie, że uczniowie brytyjskich szkół gdzieś się tego przecież nauczyli, daje nie najlepszego obrazu brytyjskiego społeczeństwa. Pamiętajmy jednak, że opublikowana nie tak dawno polska ankieta przeprowadzona wśród dorosłych wykazała podobne tendencje. Miejmy więc nadzieję, że przynajmniej w tej dziedzinie nie będziemy czerpać z zachodnich wzorców i nasze młode pokolenie będą bardziej tolerancyjne.
źródło: BBC
Ale... dzieciaki to dzieciaki. A jak na kogoś mówią "Ty dawnie"? To przecież też jest przykre.
Ja bym się zastanawiał, jak przerwać ten nieszczęsny ciąg, kiedy dziecko rezygnuje z własnego myślenia na rzecz przyjmowania opinii otoczenia i dorosłych. Jeśli kiedyś ktoś wymyśli na to sposób, powinien dostać Nobla.