Śmierć gwiazdy "Brokeback Mountain"
28-letni aktor Heath Ledger, znany m.in. z roli w "Tajemnicy Brokeback Mountain" nie żyje. Przyczyną śmierci mogło być przedawkowanie leków, które znaleziono w domu aktora. Policja wstępnie wykluczyła samobójstwo.
Początkową informację, że pigułki nasenne zostały znalezione na podłodze niedaleko łóżka zdementował rzecznik nowojorskiej policji Paul Browne. - Pigułki, wydawane na receptę, w tym leki nasenne, zostały znalezione w domu aktora. To wygląda na możliwe przedawkowanie, ale nie zostało to potwierdzone - dodał.
Zdaniem nowojorskiej policji nic nie wskazuje na udział osób trzecich, nie ma też poszlak wskazujących na samobójstwo. Jego bliski przyjaciel stwierdził, że Ledger, mimo różnych kłopotów osobistych, nie byłby do tego zdolny. Gosposia powiedziała, że aktor był ostatnio przygnębiony. Ledger we wrześniu ubiegłego roku rozstał się Michelle Williams, z którą miał dwuletnią córkę. Rodzina Ledgera określiła śmierć jako przypadkową. Dokładne przyczyny zgonu będą znane po sekcji zwłok, która ma być przeprowadzona dzisiaj.
- Pokładałem w nim wielką nadzieję - powiedział Mel Gibson. - Był dopiero na starcie swojej kariery, śmierć w tak młodym wieku to wielka tragedia - dodał aktor, u boku którego Ledger zagrał w 2001 roku przełomową rolę w filmie "Patriota".
- Co za straszna tragedia. Łączę się bólem z rodziną Heatha - powiedziała australijska aktorka i przyjaciółka aktora Nicole Kidman. John Travolta, który przebywa właśnie w Australii, dodał, że Ledger należał do jego ulubionych aktorów. - Miał unikalny talent. To wielka strata.
Heath Ledger pochodził z Australii. Dla filmu zrezygnował z obiecującej kariery hokeisty. W wieku 16 lat opuścił dom i wyruszył do Sydney, gdzie zadebiutował w thillerze "Blackrock". Jego pierwszą produkcją hollywoodzką była rola w "Zakochanej złośnicy". Warte wspomnienia filmy z jego udziałem to (obok "Patrioty") także: "Obłędny rycerz", "Czekając na wyrok", "Zjadacz grzechów ", "Nieustraszeni bracia Grimm" i wspomniany "Brokeback Mountain". Ledger zagrał też Boba Dylana w filmie "I'm Not There". Aktor znany był z tego, że bardzo dobrze dobierał role, jego kariera zapowiadała się znakomicie. Najnowszy film z jego udziałem- "The Dark Knight", wejdzie do polskich kin w sierpniu.
źródło: Gazeta.pl
"szkoda"?! to wszystko co maja do powiedzenia ludzie po jego smierci?! zal mi was,....umarl przecudowny człowiek, ojciec 2-letniej Matildy, wspanialy przyjaciel brat i syn a wy piszecie szkoda?! od mial 28 lat!....
[^]