Homofobia made in Italy
"Nakażę policji przeprowadzenie czystki etnicznej tych pedałów" - te słowa wypowiedziane dwa dni temu przez wiceburmistrza Treviso, prawicowego polityka Giancarla Gentiliniego, wstrząsnęły pogrążoną w wakacyjnej sjeście włoską polityką.
Dymisji polityka żądają kolejni ministrowie rządu Romana Prodiego oraz organizacje walczące z homofobią. - To obrzydliwe, że urzędnik państwowy tak się wyraża w cywilizowanym, demokratycznym kraju - uważa minister ds. równych szans Barbara Pollastrini.
Ale władze Treviso rządzonego przez skrajnie prawicową Ligę Północną stoją murem za swoim kolegą. - Problemem jest ład publiczny, a nie język Gentiliniego. Każdy ma prawo wypowiadać się na swój sposób - próbuje uciąć sprawę burmistrz Giampaolo Golbo.
Sam Gentilini zarzeka się, że swoją zapowiedź zrealizuje. Nie podoba mu się, że homoseksualiści spotykają się w miejscach publicznych, gdzie jawnie demonstrują swoją orientację. - Mogą się przenieść do innych miejscowości, którym to nie przeszkadza, ale w Treviso nie ma miejsca dla takich pedałów - bez mrugnięcia okiem powtarza dziennikarzom.
Choć Włosi słyną z dosadnego języka, do takiego słownictwa od lat nie posunął się żaden polityk. Podobna awantura przetoczyła się przez media w zeszłym roku, gdy Aleksandra Mussolini, wnuczka dyktatora i szefowa małej partii neofaszystowskiej, wypowiedziała się o gejach dużo łagodniej. Mussolini krzyknęła wówczas w studiu telewizyjnym do Vladimira Luxurii, popularnego polityka transwestyty: - Lepiej być faszystą niż pedałem!
78-letni Gentilini, który szczyci się, że uczył polityki austriackiego populistę i piewcę Hitlera Jörga Haidera, podobnymi wypowiedziami od lat kompromituje włoską politykę. Dotąd na jego celowniku znajdowali się jednak głównie imigranci.
To m.in. za jego sprawą władze Treviso nakazały niedawno chińskim kupcom usunąć sprzed sklepów czerwone lampiony, "bo Treviso nie jest miastem orientalnym". Jako wiceburmistrz, a wcześniej burmistrz postulował też usunięcie ławek z parków, by nie mogli zbierać się na nich imigranci, i publicznie żartował, że czarnoskórych mieszkańców należałoby przebrać za króliki i urządzić na nich polowanie.
Gentilini jest wpływową postacią w Lidze Północnej, która z podgrzewania nastrojów ksenofobicznych i rasistowskich od lat czyni sposób na utrzymanie się na scenie politycznej. W poprzedniej kadencji Liga była w rządzącej koalicji premiera Silvia Berlusconiego. Jej szef, wówczas minister Roberto Calderoli, zasłynął, gdy podczas międzynarodowej awantury o karykatury Mahometa pokazywał się w koszulce z jedną z karykatur. Wywołał w ten sposób krwawe protesty przed włoską ambasadą w Libii.
Źródło: Gazeta Wyborcza