Amerykanie zaakceptowaliby geja-prezydenta
Choć do kolejnych wyborów prezydenckich w USA pozostał jeszcze ponad rok, to Amerykanie są już w przedwyborczej gorączce. Wszystko wskazuje na to, że tym razem publiczne debaty będą jeszcze bardziej emocjonujące. Oto pierwszy w raz w historii USA w czołówce znajdują się nie tylko biali (Barack Obama) i nie tylko mężczyźni (Hillary Clinton).
Amerykanie jeszcze nigdy nie byli tak otwarci w kwestii wyboru prezydenta. Z przeprowadzonych przez instytut Gallup ankiety wynika, że aż 94% obywateli USA zaakceptowałoby czarnoskórego prezydenta. 88% ankietowanych nie miałoby nic przeciwko kobiecie na tym stanowisku. Większość respondentów (55%) oddałoby głos na geja, gdyby posiadał odpowiednie kwalifikacje. To trochę mniej niż w roku 1999 (59%) za to prawie dwukrotnie więcej niż 24 lata temu (29%). W tym mniejszościowym rankingu wyprzedzają nas Mormoni (72%), Żydzi (92%), Latynosi (87%) oraz rozwodnicy (67%). Żadnych szans nie mają natomiast ateiści. Tylko 45% ankietowanych zagłosowałoby na ateistę - nawet gdyby posiadał najlepsze kwalifikacje.
(ro)