Prezydent Zimbabwe "krytykuje" homofilię zachodu
Prezydent Zimbabwe Robert Mugabe obchodził niedawno 82 urodziny. Z tej okazji wygłosił na przepełnionym stadionie w Mutare przemówienie do narodu, w którym ostro skrytykował "zachód". Mugabe określił ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich dla homoseksualistów mianem "zagrożenia dla ludzkości" (w tym punkcie wielu naszych polityków zgadza się z afrykańskim dyktatorem). "Niech biali sobie to robią" - powiedział prezydent. Mugabe zapowiedział, że każdy duchowny, który odważy się udzielić ślubu parze homoseksualnej wyląduje w więzieniu. Tłum przyjął wypowiedź dyktatora z zachwytem.
Prezydent Zimbabwe bardzo chętnie wypowiada się na temat homoseksualistów. Określał gejów mianem "zboczeńców" a ich miejsce w hierarchii społecznej ulokował "poniżej psów i świń".
Redakcja "innej strony" życzy dyktatorowi spokojnej starości.
(ro)