Dr Tomasz Kitliński na temat rejestrowanych związków partnerskich
Popieram uchwalenie Ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich.
Uważam, że Ustawa o legalizacji związków patnerskich potwierdzi szacunek dla praw KAŻDEGO CZŁOWIEKA. Chodzi tu o sprawiedliwość i równość praw. Zalegalizowanie związków homoseksualnych w Polsce podkreśli godność osoby ludzkiej, każdej osoby, niezależnie od orientacji seksualnej. Zarówno w związku heteroseksualnym, jak i homoseksualnym chodzi nie tylko o seksualność, ale także o miłość, wartości duchowe, porozumienie osobowości, o to, co w nas najlepsze.
Jeszcze Hannah Arendt (filozofka, która w czasach Zagłady znalazła schronienie w Stanach Zjednoczonych) dowodziła, że prawo do małżeństwa to prawo człowieka. Dziś Martha C. Nussbaum, profesor prawa i filozofii w University of Chicago, argumentuje, że "prawa lesbijek i gejów są najważniejszą kwestią sprawiedliwości w naszych czasach" (the rights of lesbians and gays are a central issue of justice for our time). Dlaczego więc w naszym kraju geje i lesbijki mają pozostać obywatelami drugiej kategorii? Obecna działalność Marii Szyszkowskiej przeciwdziała dyskryminacji wobec osób homoseksualnych i służy przyznaniu im praw człowieka.
Demokracja polega na różnorodności sposobów życia. Geje i lesbijki wiele wnieśli do kultury; ich twórczość wzbogaciła światową sztukę i literaturę (Safona, Leonardo, Szekspir, Czechowicz, Andrzejewski, Warhol). Ustawa o legalizacji związków partnerskich potwierdzi pełnię praw dla KAŻDEGO CZŁOWIEKA w Polsce.
Jako filozof polityki, mogę odpowiedzialnie stwierdzić, że związek homoseksualny nie jest sprzeczny z prawem naturalnym. Mogę polecić książki naukowe (autorem jednej z nich jest profesor Uniwersytetu Yale, John Boswell), które dowodzą, że wczesny kościół chrześcijański nie potępiał małżeństwa homoseksualnego. Dziś widzimy, że judaizm reformowany i protestantyzm otwierają się na związki homoseksualne.
W ubiegłym roku pokojową Nagrodę Nobla otrzymała Shirin Ebadi, walcząca o prawa człowieka w Iranie. I u nas niektóre grupy są jeszcze dyskryminowane - mniejszości seksualne. Stąd wielka rola Senator Marii Szyszkowskiej, która jak owa Iranka, dba o prawa człowieka. Od lat czytam książki Profesor Marii Szyszkowskiej, zawsze krytyczne wobec istniejącego porządku i zachęcające do pluralizmu. Dziękuję Pani Senator za projekt Ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich.
Demokracja dba o mniejszości. Bez względu na orientację seksualną, wszyscy powinni mieć prawo do związku i jego prawnej ochrony. Dlaczego odmawiać nam - mniejszości seksualnej w Polsce - praw? Dlaczego nie pozwalać nam na legalny związek? Geje i lesbijki są przecież pełnoprawnymi obywatelami naszego kraju.
Z poważaniem,
dr Tomasz Kitliński
John Boswell - "Christianity, Social Tolerance, and Homosexuality: Gay People in Western Europe from the Beginning of the Christian Era to the Fourteenth Century" oraz tego samego autora "Same-Sex Unions in Premodern Europe". Po polsku to raczej mozna poczytac Cohena, Slipke i Augustyna. Oprocz podpisywania listow mozna by tez potlumaczyc...