Nie będą ujawniać prominentów-gejów?
Agencja PAP podała, że założyciele pierwszej w Europie Środkowo-Wschodniej Fundacji Na Rzecz Praw Mniejszości Seksualnych w Polsce "LGBT" zagrozili, że jeżeli prawicowi politycy będą nadal dyskryminowali gejów i lesbijki, to oni będą ujawniać nazwiska prawicowych homoseksualnych polityków i homoseksualnych duchownych. Rzecznik Fundacji Łukasz Pałucki zapewnia, że wypowiedzi, jakie padły podczas środowej konferencji prasowej zostały przeinaczone.
Agencja podaje ponadto, że działacze oskarżyli ponadto Romana Giertycha i Wojciecha Wierzejskiego z Ligi Polskich Rodzin oraz prezydenta Warszawy - Lecha Kaczyńskiego z Prawa i Sprawiedliwości o skrajną nietolerancję i częste łamanie prawa poprzez dyskryminację mniejszości seksualnych.
Łukasz Pałucki uważa, że gdyby taka fundacja działała, to mogłaby podjąć kroki prawne na przykład wobec Wojciecha Wierzejskiego, który opublikował listę warszawskich gejów czy osób, które zaatakowały Marsz Tolerancji w Krakowie.
Nowopowstała fundacja chce skupić się głównie na jawnym pozyskiwaniu środków finansowych dla podobnych stowarzyszeń i organizacji. W radzie fundacji zasiadają, między innymi, senator Maria Szyszkowska, pisarka Izabela Filipiak i socjolog Jacek Kochanowski.
(PAP, own)
A oto oświadczenie w tej sprawie, nadesłane do naszej redakcji:
W związku z ostatnimi doniesieniami w mediach informujemy, że w licznych celach statutowych fundacji LGBT nie ma akcji tzw. "outingu" - tj. upubliczniania orientacji homoseksualnej osób publicznych głoszących hasła dyskryminujące mniejszości. Brak też takich planów w najbliższych projektach fundacji. Tym niemniej zarząd fundacji dostrzega coraz większą radykalizację poglądów środowiska mniejszości seksualnych i zwiększające się prawdopodobieństwo takich sytuacji.
Adrian Szatkowski
w imieniu zarządu Fundacji LGBT
normalnie nie jestem zwolennikiem tego typu metod, ale to co sie u nas dzieje, przeszlo juz dawno wszelkie granice. i nie ma sie co ludzic, ze samo, czy pod wplywem takich ostzrzen, sie zmieni.