Zieloni nie chcą gejów?
Działające w partii Zielonych 2004 grupa ds. mniejszości seksualnych: ZAGAYNIK/ZALESIE zawiesiła swoją działalność - mówi Santi (założyciel zagaynika). W partii Zieloni 2004 brak poparcia dla naszych działań - mówi Łukasz. Do tej pory grupa zorganizowała min. plebiscyt "Homofob roku" i dużą imprezę w klubie Paradise "Drag Quen Natura 2004" o której nawet homofobiczny
WPROST napisał, iż była jedną z największych imprez tego typu w kraju. Ludzie z Zagaynik/Zalesia robili to sami, własnymi siłami, za swoje własne prywatne pieniądze, ale w partii byli silnie atakowani, za połączenie na jednej scenie drag queen i logo zielonych. Nie dostaliśmy też żadnego zwrotu poniesionych kosztów mimo że prosiliśmy zarząd parti o symboliczne 50 Złotych.
Nie widzę możliwości dalszej działalności w sytuacji gdy pracujemy na partię która wcale tego nie chce - mówi Santi - stąd decyzja o zawieszeniu spotkań grupy Zagaynik/Zalesie. Santi zapowiada też przekazanie tej informacji do innych grup gejowsko-lesbijskich działających w partiach zielonych na terenie Europy z którymi zagaynik nawiązał współpracę.
(informacja nadesłana)
Santi o tym nie wie, ale ma to więcej wspólnego z jego osobą niż mu się wydaje.
Teraz, jak Adlera wyrzucono za przekręty a Santi sam się wyklucza, Jacek może już wracać :))))
Piszesz, że wszelkiej maści radykałowie nie budzą twojego zaufania... Santi był i chyba nadal jest radykałem - z racji wieku czy może charakteru (?). Kiedy tylko była wśród Zielonych różnica zdań, co do METOD działania (nie poglądów na sprawy LGBT), Santi zawsze chciał kreować sytuacje radykalne. Dziś mamy tego skutki w postaci minimalnego poparcia Zielonych, kompletnego chaosu, jeśli idzie o obraz Zielonych w mediach i potocznym odbiorze społecznym. I teraz Santi nadal ten chaos potęguje. Z zewnątrz łatka "partia gejów i lesbijek" a w środowisku LGBT naprędce przyszywana łatka "partia antygejowska". I szum jest nadal i tylko o jednym... Nikt niemal nie wie, że wśród Zielonych są świetni fachowcy znający się na ekonomii, geopolityce, informatyce, ekologii, prawach człowieka i bardzo wielu innych dziedzinach. Nikt niemal nie wie, że program Zielonych do PE jest najbardziej nowatorskim programem wśród wszystkich podmiotów politycznych w Polsce, którego zazdroszą nam po cichu inne partie, podkradając zeń co smaczniejsze kąski - podkradają je nawet w publicznych debatach przed kamerami, debatach w których nas, Zielonych koniecznie pragną pominąć, jak to zrobiła wczoraj we Wrocławiu Unia Wolności. Oceń zresztą sam: http://www.zieloni2004.pl/program.php
Po pierwsze, na swoich stronach na bieżąco informuje ona o sprawach gejów i lesbijek, jak również udostępnia swoje strony internetowe organizacjom gejów i lesbijek w formie bannerów.
Po drugie w procesie jej powstawania i działania uczestniczyli i uczestniczą aktywnie przedstawiciele gejów i lesbijek z wielu miast Polski.
Po trzecie to partia Zieloni 2004 na swoich plakatach w sposób odważny zamieściła parę gejowską z napisem make love not war.
Po czwarte - zapraszam także, aby zapoznać się z manifestem Zielonych pod kątem idei tolerancji dla gejów i lesbijek.
Po piąte - to u Zielonych umieszczono i umieszcza się żyjących otwarcie homoseksualnych przedstawicieli na eksponowanych stanowiskach, np: w Radzie Partii. Gej lub lesbijka do PE - no problem, czego ja Robert Tonder, Krystian Legierski, Darek Szwed, Sławomira Walczewska są namacalnymi dowodami.(Oczywiście część z nich nadal startuje, ale to inna bajka)
Po szóste - wspomnieć wypada, iż przedstawiciele tej partii Zarząd wypowiadali się w sposób zdecydowany i jasny za związkami jednopłciowymi oraz za prawem gejów i lesbijek do demonstrowania swojej inności w związku z wydarzeniami w Krakowie.
Po siódme - o tolerancji i sile głosów gejów i lesbijek w tej partii świadczyć może także fakt, iż udało im się wprowadzić do statutu Radę Mniejszości - mającą na celu monitorowanie działalności partii pod względem zgodności z interesami mniejszości, przy czym mniejszość seksualna wydaje się być najbardziej licząca i zorganizowaną w partii.
Ja sam miałem okazję obserwować Radka Gawlika, z którym nie we wszystkim się zgadzam - w akcji, kiedy to publicznie w czasie debaty poplitycznej z przedstawicielami innych partii odważnie opowiadał się za prawem gejów i lesbijek do wyrażania swoich poglądów.
Podajcie mi teraz drugątaką partię, która w równym stopniu zadbałaby o interesy mniejszości seksualnych ?
Dla mnie to jedne z nielicznych powodów, dla których Zielonych 2004 uważam za partię działającą nie tyle na rzecz gejów i lesbijek, co partię, dla której to czy jesteś gejem czy lesbijką nie stanowi problemu, czego nie muszę już chyba dalej uzasadniać, i dla której zasady równości wobec prawa oraz współuczestnictwa w życiu publicznym przedstawicieli różnych mniejszości nie stanowią czystej retoryki. A jednym z namacalnych skutków tego, o czym napisałem jest to, iż w powszechnej świadomości Zieloni 2004 zaczeli funkcjonować i funkcjonują nadal, jako partia gejów i lesbijek (patrz artykuły prasowe na temat - zapytaj znajomych).
Gay is OK. No problem.
Z poważaniem Robert Tonder, w tym przypadku jako zielony gej.
Świadczy o tym choćby przedwczorajsze działanie Zielonych podczas konwencji PO we Wrocławiu kończącej kampanię tej partii. Rokita, Tusk, Gilowska i spółka otrzymali niewygodne "Pytania do liderów PO od ZIELONYCH 2004". Pytania na które nie zechcieli odpowiedzieć tylko robili niewyraźne miny i uciekali wzrokiem.
tekst dostępny jest pod linkiem:
http://www.zieloni.org.pl/news.php?id=610
Santi tworzy sobie takie symbole jak te 50 zł. żeby mieć symboliczną amunicję. Nie przypominam sobie żeby robił wcześniej z tego powodu jazdę w partii. A impreza miała takie powodzenie że koszty powinny zwrócić się z nawiązką.