Karać za głupotę...
Federacja Młodych Unii Pracy z zażenowaniem przyjęła wypowiedź lidera Ligi Polskich Rodzin, Romana Giertycha, dotyczącą propozycji nowelizacji kodeksu karnego. LPR chce, by wprowadzić kary grzywny lub ograniczenia wolności dla osób, propagujących ideę wprowadzenia związków partnerskich dla osób o orientacji homoseksualnej.
Wydawało się, że LPR nie jest w stanie już niczym zaskoczyć - od dawna raczy nas bowiem swoim homofobicznym, pełnym nienawiści i nietolerancji bełkotem. Jawna pogarda neo-endeków dla ludzi mających odmienne poglądy, inny styl zycia czy wyznających inne niż działacze LPR wartości nie jest dla nas niczym nowym. Wypowiedź Giertycha, w której nawołuje do karania za poglądy, to jednak atak na podstawową zasadę demokratycznego państwa, prawo do publicznego propagowania swoich przekonań, i dlatego nie może pozostać niezauważona.
Ideowi poprzednicy Giertycha, przedwojenni nacjonaliści, często afiszowali się sympatiami do reżimów faszystowskich, które wtrącały do wiezień przeciwników politycznych, ograniczały wolność życia publicznego, w imię "narodu" i "rasy" prześladowały mniejszości. Wkrótce potem homofobiczna obsesja Hitera doprowadziła do mordowania gejów i lesbijek w obozach koncentracyjnych. Jako, że zgodnie z konstytucją w Polsce istnieje prawny zakaz funkcjonowania partii odwołujących się do faszyzmu, chcemy wierzyć, że totalitarne ciągoty Romana Giertycha płyną po prostu z jego braku wiedzy i wątłego aparatu intelektualnego, a nie fascynacji np. Benito Mussolinim.
W tej sytuacji powstaje jednak pytanie, czy nie należałoby wprowadzić w polskim ustawodawstwie karania osób publicznych - a taką niestety jest Roman Giertych - za głupotę...
Federacja Młodych Unii Pracy