Parlamentarzyści za ustawą o związkach partnerskich
Senator Zdzisława Janowska (foto), przewodnicząca Polskiego Parlamentarnego Zespołu ds. Ludności i Rozwoju, zarzuciła Kościołowi "wyraźne tworzenie określonej polityki", która nie sprzyja propagowaniu wśród młodzieży wiedzy o życiu seksualnym.
Jej zdaniem, w Polsce jest "fatalna sytuacja jeśli chodzi o edukację seksualną młodzieży", a tego stanu rzeczy nie potrafi zmienić nawet koalicja rządząca, zaś każda opcja polityczna, która reprezentuje stanowisko inne od kościelnego - czuje się zastraszona. Sen. Janowska wzięła udział w polskiej prezentacji raportu pt. "Sytuacja ludności świata 2003 - Ponad 1 miliard nastolatków: inwestowanie w ich zdrowie i prawa" przygotowanego przez Fundusz Ludnościowy Narodów Zjednoczonych (UNFPA)
Jak chcą autorzy raportu i wtóruje im również m.in. pełnomocniczka rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn min. Izabela Jaruga-Nowacka, "młodzież powinna mieć zapewniony dostęp do informacji z zakresu zdrowia reprodukcyjnego, profilaktyki chorób przenoszonych drogą płciową i HIV/AIDS".
Niepokoi się, że młodzież w szkołach zapoznaje się wyłącznie z tzw. metodami naturalnymi - a te w jej przekonaniu są "w 100 procentach nieskuteczne dla młodych rozpoczynających życie seksualne".
Senator Zdzisława Janowska - jak się sama wyraziła - "po imieniu" nazywa przyczyny słabej wiedzy seksualnej polskiej młodzieży. To Kościół, jej zdaniem, tworzy określoną politykę. W jej efekcie przedmiot "wychowanie do życia w rodzinie" nie jest obowiązkowy, a w kościołach apeluje się do rodziców, żeby nie posyłać dzieci na te lekcje.
Przewodnicząca Polskiego Parlamentarnego Zespołu ds. Ludności i Rozwoju zapowiedziała, że gremium to wystąpi z inicjatywą ustawodawczą, o wprowadzenie obowiązkowego wychowania do życia w rodzinie - "z prawdziwego zdarzenia" - jak się wyraziła. W tej kwestii zdobyła już poparcie minister Barbary Labudy z Kancelarii Prezydenta RP.
Ponadto zespół parlamentarny zamierza wystąpić z wnioskiem o liberalizację tzw. ustawy antyaborcyjnej z 7 stycznia 1993 roku oraz projektem ustawy o związkach partnerskich.
Postuluje również powrót pielęgniarek i lekarzy do szkół.
Polski Parlamentarny Zespół ds. Ludności i Rozwoju powstał 8 maja 2003 roku. W jego skład wchodzi, oprócz przewodniczącej sen. Zdzisławy Janowskiej z UP dziewięciu parlamentarzystów m.in. sen. Maria Szyszkowska z SLD i prof. Zbigniew Religa z Bloku 2000.
(KAI)
Również jestem przeciwnikiem aborcji, nie powinno się jej stawiać w jednym rzędzie z antykoncepcją i homoseksualizmem. Natomiast nie jestem pewien, czy karalność to najlepszy sposób na ograniczenie aborcji. Podoba mi się pomysł obowiązkowego poradnictwa dla kobiet chcących jej dokonać, obowiązuje to bodajże w Niemczech, u nas występował kiedyś z takim pomysłem Andrzej Wielowieyski.
Bardzo imponowało mi stanowisko w tej sprawie śp. Piera Paolo Pasoliniego, reżysera, którego filmy mnie zachwycają (zwłaszcza "Kwiat tysiąca i jednej nocy" i "Teoremat"), homosia, lewaka. Powoływał się on przy tym na swoje żywe wspomnienia z życia płodowego (ja chyba jednak wspomnień z aż tak wczesnego dzieciństwa nie mam).
no, a tak w ogole, to ja sie z Toba zgadzam, ze nie powinno sie razem walczyc o liberalizacje ustawy aborcyjnej, czy antyaborcyjej, jak jej tam jest, i tej o zwiazkach homoseksualnych. wydaje mi sie, ze latwiej byloby je po prostu wywalczyc, w koncu niektorzy, tak jak Ty, sa zwolennikami jednego, a przeciwnikami drugiego no i... klapa, koniec ze wszystkim. chociaz z drugiej strony razem razniej...
no wlasnie, to tyle, co chcialem powiedziec :P
Nie jest jednak prawdą, że feministki sprzeciwiają się jedynie karalności kobiet, które dokonały aborcji, bo wiele z nich opowiada się za bezwarunkową aborcją.
Uważam, że kobietom, które się tego dopuściły należy pomagać ? resocjalizować i doprowadzić do tego, by było ich jak najmniej, poprzez stosowną edukację.
Oczywiście, że w tym względzie konieczna jest zmiana regulacji prawnych.
Myślę, że należy edukować seksualnie i szerzyć, zdrowo pojętą, antykoncepcję, która też może szkodzić, acz odpowiednio stosowana jest wspaniałym środkiem zapobiegającym niechcianym ciążom ? czyli początkom nowych żyć, a w konsekwencji nierzadko dokonywaniu aborcji.
Historia opowiadająca o problemach nauczyciela wiedzy o seksie jest żenująca. Osoby, które sprzeciwiają się temu prawnemu rozporządzeniu należy karać i w ogóle usunĄć księży ze szkół, bo religia to osobista sprawa każdego i nie powinna być nauczana w placówkach państwowych.
Chodzac na nie dowiedzialem sie ze antykoncepcja naturalna jest skuteczna w 99%, zas homoseksualistow babka porownala do zlodziei... to juz lepiej zeby tych lekcji w ogole nie bylo, niz maja byc takie !
P.S. Z tego co wiem nie ja jedyny przeżyłem takie perypetie w szkolnictwie.