Sąd Najwyższy uchyla homofobiczne przepisy stanowe
Jeszcze 40 lat temu podobne przepisy zakazujące - jak to nazywano - "dewiacyjnego seksu" obowiązywały we wszystkich stanach USA. 17 lat temu ten sam sąd uznał je za legalne - pisze korespondent Gazety Wyborczej w USA, Bartosz Węglarczyk.
Do wczoraj podobne przepisy istniały jeszcze w 13 stanach. Dziewięć z nich zakazywało takiego seksu w ogóle, cztery wyszczególniały rodzaje zakazanych stosunków homoseksualnych. Sąd Najwyższy uznał wczoraj, że przepisy te naruszą konstytucyjne prawo do prywatności.
Ostatecznie rozstrzygnięta wczoraj sprawa rozpoczęła się pięć lat temu w Teksasie, gdy cierpiący na homofobię sąsiad zadzwonił na policję, twierdząc, że w znajdującym się obok domu mężczyzna ciężko kogoś pobił. Gdy policjanci weszli do środka, znaleźli tam dwóch mężczyzn uprawiających seks.
Obaj zostali skazani na grzywnę w wysokości 200 dol. i jedną dobę więzienia. Teksański sąd uzasadnił swój wyrok, twierdząc, że "homoseksualny stosunek nie ma nic wspólnego ze świętą instytucją małżeństwa i prokreacją, które muszą być chronione za wszelką cenę".
(GW)
Druga Wojna obyczajowa - http://newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Art(...)kul=6814
Rzad nie ma ZADNYCH praw do ingerencji w aktywnosc seksualna dwoch doroslych osob za zamknietymi drzwiami. To ze jakas grupa po prostu nie lubi innej grupy nie moze byc powodem do dyskryminacji. Aby odmowic innym rownych praw nalezy miec wazniejsze powody niz moralnosc.
Wielkie zwyciestwo homo w USA. Kleska fundamentalistow. Sa wsciekli.