Ślub po 22 latach związku
Korespondent Gazety Wyborczej w Ameryce, Bartosz Węglarczyk donosi: Para homoseksualistów z Toronto pobrała się w urzędzie cywilnym w tym mieście. To pierwszy para, która zawarła związek małżeński, korzystając z precedensowego wyroku kanadyjskiego sądu
Michael Leshner i Michael Stark - którzy żyją razem od 22 lat - są od wtorku parą małżeńską w pełnym prawnym tego słowa znaczeniu. Mogą korzystać z ulg podatkowych, chroni ich prawo spadkowe i rodzinne, mogą także ubiegać się o adopcję dziecka.
Leshner i Stark są pierwszymi, ale z pewnością nie ostatnimi Kanadyjczykami, którzy wykorzystali zapadłe tego samego dnia orzeczenie sądu w Ontario na temat prawnej definicji małżeństwa. Decyzja sądu uważana jest powszechnie za precedens, który zakończył wieloletnią walkę organizacji gejowskich o równe prawa małżeńskie.
Sąd apelacyjny na żądanie Leshnera, który sam jest prawnikiem, uznał za sprzeczną z konstytucją dotychczasową interpretację prawa przez urzędy cywilne, które za małżeństwo uznawały jedynie związek kobiety z mężczyzną. Zdaniem sądu konstytucja określa bowiem jasno, że nikt nie może być represjonowany ze względu na swą orientację seksualną.
Rząd, który był w sądzie stronę pozwaną, może złożyć apelację od wyroku w kanadyjskim Sądzie Najwyższym. Jest to jednak mało prawdopodobne - zdaniem większości kanadyjskich obserwatorów Kanada będzie od teraz uznawać homoseksualne małżeństwa.
Według sondaży niewielka większość Kanadyjczyków popiera decyzję sądu. Wyrok już wywołał jednak burzliwą debatę w Stanach Zjednoczonych, gdzie na razie tylko jeden stan wydaje homoseksualistom specjalne, różniące się od zwykłych, akty małżeństwa.
Przeciwnicy równouprawnienia homoseksualistów w USA są o wiele bardziej sprawni i wpływowi od swych sojuszników w Kanadzie.
Jest pewne, że obecna administracja USA będzie gwałtownie zwalczać podobne ruchy w Ameryce. Zaledwie dzień przed decyzją sądu w Ontario prokurator generalny USA John Ashcroft zakazał - po raz pierwszy od 11 lat - pracownikom Departamentu Sprawiedliwości brania udziału w dorocznej waszyngtońskiej paradzie gejowskiej.
(GW)
Tutaj walczy sie z dyskryminacja. Kazdy ma prawo do normalnego zycia. Mieszkam z chlopakiem ponad 3 lata i nikt nie zwraca na nas uwagi. USA to inna historia. Tam tylko sie mowi o demokracji itp sprawach. Do dzisiaj USA nie pozwolila na nadawienie TV Gay. W Kanadzie od 2 lat nadaje Pride Vision TV i o naszych sprawch mowi sie glosno w mediach.
Pozdrawiam
USA to tak jakby dwa kraje w jednym - jeden to zrozumienie i życzliwość w stosunku do spraw gejowskich a drugi to głęboka homofobia jak w Polsce.