Homofobiczny pracownik wyrzucony z pracy
Amerykańska firma Eastman Kodak znana jest ze swojej polityki, przyjaznej wobec gejów i lesbijek. Jednak nie wszystkim pracownikom koncernu się to podoba. Jak donosi prasa, jeden z pracowników Kodaka, 23 letni Millwright Rolf Szabo został zwolniony, ponieważ złamał obowiązujący w koncernie kodeks tolerancji.
Tak jak wszyscy pracownicy, tak i Szabo otrzymał z początkiem miesiąca przesłaną mailem instrukcję, jak należy się zachować w przypadku gdyby któryś z współpracowników ujawnił swą odmienną orientację seksualną. W odpowiedzi, Szabo napisał: "Proszę nie przysyłać mi więcej takich informacji, które uważam za obrzydliwe i odrażające". Jak potem tłumaczył - wiadomość chciał przesłać tylko do nadawcy a "pomyłkowo" wysłał ją na ponad 1000 adresów listy mailingowej. Niedługo potem, otrzymał wymówienie.
Kodak twierdzi, że nietolerancyjny pracownik został zwolniony nie z powodu poglądów, lecz ze względu na to, że o swym stanowisku wobec polityki firmy poinformował wszystkich, a to - jak powiedział agencji AP rzecznik Gerard Meuchner - "stworzyło atmosferę wrogości". Szefowie Szabo starali się załagodzić konflikt, ale młody pracownik nie miał zamiaru się wycofać ani pokajać. Powrót do pracy chce wymusić sądowym wyrokiem.
Gejowska organizacja obrony praw człowieka Human Rights Campaign (HRC) stoi po stronie Kodaka. Organizacje religijnych konserwatystów odwrotnie: przedstawiają Szabo jako ofiarę gejowskiego lobby. Eksperci są zdania, że w sądowym starciu z Kodakiem, Szabo ma niewielkie szanse. Podporządkowanie się polityce firmy jest jednym z warunków kontraktu. Każdy ma prawo do własnych poglądów, ale tylko prywatnie. W zespole, w którym obowiązują zasady tolerancji nie ma miejsca dla homofobów.
(TJ)