Szczerość i uczciwość w Kościele nie popłaca
Proboszcz szwajcarskiej parafii Buochs, Karl Bürgler, który kilka dni temu wyznał wiernym że jest gejem i żyje w związku z mężczyzną, został odwołany z urzędu. Ordynariusz diecezji Chur, Amédée Grab zezwolił jednak Bürglerowi pozostać w parafii do czasu znalezienia zastępstwa.
Jak donosiłem, 16 czerwca, 37-letni ksiądz Bürgler powiedział zgromadzonym podczas mszy parafianom, że już od czterech lat utrzymuje intymny kontakt homoseksualny. Aby zapobiec plotkom, wysłał potem 4000 imiennych listów do wszystkich członków swej gminy, w którym pisał między innymi: "Od długiego czasu zmagam się z problemami, dotyczącymi mnie samego i mego zawodu. Życzyłbym sobie, by problemy, dotyczące homoseksualizmu i w ogóle seksualności omawiane były w Kościele w sposób otwarty i rzeczowy."
Biskup Grab podziękował proboszczowi Bürglerowi za dotychczasową duchową posługę. Większość wiernych parafii Buochs okazuje dla niego niezwykłą solidarność i sympatię. Niestety, prośby o pozostawienie duchownego na dotychczasowym stanowisku spotykają się z stanowczą odmową. W obliczu płynących z Watykanu instrukcji, których celem jest "oczyszczenie" Kościoła katolickiego z gejów, miejscowa hierarchia ma bardzo niewiele do powiedzenia.
Frank Nathusius, Lucerna
Samo "utrzymywanie intymnych stosunków" przez księdza jest naganne, ale informowanie o tym wszystkich na około w oczach kościołoa jest demoralizujące i kompromitujące, i wcale nie dziwie się jego zwierzchnikom, że go odwołali.
czy ty aby wiesz o czym piszesz ?
Czarni żyją w związkach małżeńskich z kucharkami, gosposiami, zakonnicami. Wszyscy to wiedzą, wszyscy widzą. I mówią: "ksiądz też człowiek..."
Jak by wszystkich chcieli odwołać, to by nie miał się kto modlić na nasze grzeszne dusze.
czarny tulipan