... jest jeszcze wiele dyskryminacji...
Historyczne wydarzenia nabierają znaczenia z dystansu. W kalendarzu rocznic, ta właśnie będzie wymieniana na poczesnym miejscu: Rok temu znany niemiecki polityk przyznał z własnej i nieprzymuszonej roli że jest gejem "i to jest w porządku". Mowa o obecnym nadburmistrzu stolicy Niemiec, Berlina. Socjaldemokrata Klaus Wowereit przeszedł do historii swym słynnym "ich bin schwul und das ist gut so". Powiedzenie to zadomowiło się w żywym języku niemieckim i pojawia się w rozmaitym kontekście i przy najróżniejszych okazjach.
Sam Klaus Wowereit ma do swego "coming outu" stosunek zdystansowany. Na swe bez wątpienia bardzo odważne wyznanie zdecydował się jednak bardziej z politycznej kalkulacji niż czystego idealizmu. Wiedział, że jego przeciwnicy z prawicy zechcą wykorzystać jego nieukrywany homoseksualizm do brudnej kampanii oszczerstw i pomówień. Wybrał więc ucieczkę do przodu.
Nadburmistrz Berlina - jednej z największych metropolii świata jest gejem. Ma szanse na dalszą polityczną karierę, być może nawet na fotel kanclerza. Czy coś z tego faktu wynika? Niewiele. Owereit nie stroni od tematyki gejowskiej. Wspiera niektóre projekty kulturalne i społeczne mniejszości seksualnych. W pierwszą rocznicę "wyjścia na zewnątrz" udzielił wywiadu znanemu w Berlinie pismu dla gejów "Siegessäule" (cytowanego przez inne gazety). Bilans doświadczeń jakie zebrał jest gorzki. Mówi więc, że do dziś otrzymuje listy z pogróżkami. Skarży się na głupawych dziennikarzy, zadających patania, jakich nigdy nie zadaliby politykowi heteroseksualnemu. I konkluduje: "Mimo całego liberalizmu, jaki panuje w Berlinie, istnieje też w życiu codziennym dyskryminacja. Rozumiem tych, którzy nie zdecydowali się na drogę, którą ja poszedłem."
Wowereit jest gejem, politykiem, sprawuje wysoki urząd w państwie. I to jest w porządku.
Gabriela Ruszkowska-Meier - Berlin
Nie zamykamy się w gettcie, lecz cieszymy się że udaje nam się poza nie wyjść!
Owszem, człowiek nigdy w nim nie zamknięty, nawet by tego nie zauważył. Ale geje niezamkneli się w gettcie sami, wieć pozwólcie nam na chwile radości po wyważeniu bramy getta :)
Pora zatem na Warszawe :)
W ten sposob idea trojkata waimarskiego nabierze szczegolnego znaczenia :)
Panie Robercie Biedroń! Kandyduje Pan na Prezydenta Warszawy, czy tylko na radnego? :)