Dekadencja, grzech i pedalstwo
Filmu jeszcze nie widziałem. Ale przeczytałem recenzję z niego i wywiad w "GW" (02.02.01). Oba teksty opisują polską rzeczywistość w taki sposób, że trzeba wyjrzeć przez okno i uszczypnąć się, by uzmysłowić sobie, że opowiadają o naszej nieszczęsnej stolicy garbatych chodników, odrapanych fasad i meneli w bramach.
Recenzent pisze: Treliński "pokazuje ludzi, którzy w latach 90-tych zaprzedali swe talenty łatwo przychodzącej mamonie".
Gdzie kupowali te talenty?
Dlaczego nikt mi nie powiedział?
Dlaczego mnie tam nie było?
Wśród tych, którzy szczęśliwie się załapali jest "wzięty architekt-pedał (nowa specjalizacja branży budowlanej?), który żyje, jak można się domyślić z projektowania rezydencji dla nowobogackich; przeżywa męki samotności wydając harmonię pieniędzy na kolejnych chłopców. W najlepszej scenie filmu, rzeczywiście pikantnej i nawet z lekka obrazoburczej, przejmuje dowództwo nad kompanią honorową wojska, która chętnie daje się wywieźć spod Grobu Nieznanego Żołnierza na nocne zabawy".
Nieszczęsna kompania honorowa jest nieustannym obiektem profanacji. W Warszawie opowiada się legendy o pewnym wysokiej rangi duchownym w mundurze, który testuje duchowe i cielesne walory smukłych żołnierzyków, ktoś inny filmuje ich na golasa...
Recenzja sugeruje, że "Egoista" to chała na kółkach - ale i tak go obejrzę. Reżyser Mariusz Treliński opowiada o swoim życiu "straconego pokolenia" w obszernym wywiadzie w taki sposób, że trudno uwolnić się od bardzo konkretnych podejrzeń: "Postać homoseksualisty jest tu kluczowa - jako z natury rzeczy skazana na niespełnienie. Filip rozstał się, jak mówi, ze 101 kochankiem i nie ma siły duchowej, by podjąć grę jeszcze raz. Mając głęboką świadomość swego bankructwa, dokonuje aktu samospalenia - do końca nie rezygnując z autoironicznej drwiny".
Reżyser zdradza, że miał w życiu moment wielkiego załamania, zwątpienia - kiedy rozstał się "z bliską osobą". Jakiej płci, chcę zapytać? Czy Treliński to architekt Filip? Przyznaje przecież, że płynął od imprezy do imprezy, starając się wrócić do domu jak najpóźniej...
Wygląda na to, że mamy znów polski film o gejostwie. Modlimy się o pierwszy polski outing!
O tym, czy film da się oglądać - innym razem...
KRISZNA
"Egoiści" - reż. Mariusz Treliński, Polska 2000
Foto: GW