Nowy prezydent zmienia powoli ton wypowiedzi
Nowy prezydent Stanów Zjednoczonych, George W. Bush nie wyklucza już tak kategorycznie jak niegdyś, że w skład jego rządu wejdą osoby o orientacji homoseksualnej.
W wywiadzie dla dziennika "New York Times" Bush powiedział, że pod pewnymi warunkami gotów jest powołać na wysokie urzędy państwowe gejów i lesbijki. Ich orientacja seksualna nie będzie jednak w żadnym wypadku kryterium wyboru. "Szukam kompetentnych współpracowników. Ich upodobania seksualne są sprawą czysto prywatną. Czy można sobie wyobrazić, że podczas rozmowy kwalifikacyjnej zapytam: Och, jaka jest Pańska orientacja seksualna? To mnie zupełnie nie interesuje! Jedyne, co się liczy to kwalifikacje".
Przypomnijmy, że podczas swej kampanii wyborczej, George W. Bush stanowczo wykluczył możliwość współpracy z osobami o odmiennej orientacji seksualnej.
(PS)