Geje przed sądem - sędziowie bez uprzedzeń
Brytyjscy prawnicy, zwłaszcza zaś sędziowie, przechodzą przyśpieszony kurs równoprawnego traktowania przedstawicieli mniejszości seksualnych. Jego celem jest niwelowanie poziomu uprzedzeń i stereotypów wobec stających przed sądem gejów, lesbijek i osoby transseksualne. Wszystkie godne wiedzy fakty o tych formach życia, zawarte zostały w tzw. "Equal Treatment Bench Book", czyli podręczniku równoprawnego traktowania, wydanym przez prawniczą organizację szkoleniową "Judicial Studies Board". Jest to już drugie kompendium tego typu. Pierwszy podręcznik, który ukazał się w ubiegłym roku, zajmował się mniejszościami etnicznymi. Jak informuje portal internetowy "PlanetOut", autorom nie chodzi o formowanie sądów o mniejszościach seksualnych, lecz o jasne przeciwstawianie legend i faktów.
Autorem projektu szkoleniowego jest sędzia David Pearl, który podkreśla, że sędziowie i prawicy nie żyją w próżni. Nie są więc całkowicie odporni na antygejowskie fobie, uprzedzenia i mity. Podręcznik pomocny jest więc w precyzowaniu obiektywnych ocen i sprawiedliwych wyroków. Uprzedzenia wobec mniejszości seksualnych mogą w równie fatalny sposób wpływać na ferowane przez sędziów wyroki, jak ma to miejsce w przypadku mniejszości etnicznych. Zostało dowiedzione, że ciemny kolor skóry nie budzi sympatii wśród białych sędziów. Wyroki, wydawane na Czarnych są z reguły wyższe niż na białych. Zdaniem sędziego Pearla, nikt nie ma prawa wykorzystywać sali sądowej do praktyk dyskryminacyjnych lub po prostu narażających na szwank godność lub dobre imię.
Podręcznik równoprawnego traktowania obejmuje tematycznie wszystkie "nieśmiertelne" i uporczywe kłamstwa krążące o gejach. Dokonuje na przykład rozróżnienia pomiędzy homoseksualizmem a pedofilią (wiele osób jest przekonanych że te dwa pojęcia są tożsame!), omawia sprawy tak kontrowersyjne jak adopcja dzieci przez pary homoseksualne i wpływ osób homoseksualnych na heteroseksualne środowisko.
Jak zwykle - publikacji książki towarzyszy też krytyka. I tak - dziennik "Daily Mail" próbuje dowieść, że podręcznik promuje homoseksualizm i próbuje zaszczepić wśród palestry sympatię wobec homoseksualistów (!).
Rozważań, na temat możliwości przeniesienia brytyjskiego programu antydyskryminacyjnego do polskich sądów - możemy sobie oszczędzić.
Waldek Czyżowski - Londyn