Brytyjski rząd potwierdza
To już oficjalne: w Wielkiej Brytanii pary różnopłciowe będą mogły, obok małżeństw, zawierać także związki partnerskie. To efekt wyroku Sądu Najwyższego, który w czerwcu orzekł, że brak takiego rozwiązania jest dyskryminacją. Jak równość to równość.
Przypomnijmy, że pary jednopłciowe w Wielkiej Brytanii mogą wstępować w związki partnerskie od 2005 roku, od 2014 na Wyspach jest pełna równość małżeńska. Związki pozostają jednak zarezerwowane tylko dla par męsko-męskich i kobieco-kobiecych. Rząd porzucił otwarcie tej instytucji dla par różnopłciowych, albowiem sprawa cieszyła się małym zainteresowaniem podczas konsultacji społecznych.
Charles Keidan i Rebecca Steinfeld postanowili jednak to zmienić. Ich zdaniem małżeństwo to "seksistowska" i "patriarchalna" instytucja, a związki partnerskie lepiej oddałyby charakter ich relacji. Od kilku lat prowadzili kampanię na rzecz otwarcia instytucji związków partnerskich także i dla par różnopłciowych - sprawa znalazła się w sądzie. W zeszłym roku sąd apelacyjny w Londynie rozwiał wątpliwości pary, uznając, że chociaż taka sytuacja to dyskryminacja - instytucja związków partnerskich powinna pozostać jeszcze zamknięta, aż rząd sam nie upora się z kwestią. A ten grał na zwłokę wciąż przeciągając podjęcie decyzji dalej: czy powinny zostać usunięte, spauzowane, czy właśnie otwarte na pary różnopłciowe.
Sprawa znalazła swój finał w Sądzie Najwyższym, który w czerwcu tego roku orzekł, że pary różnopłciowe powinny móc wstępować w związki partnerskie.
To, że tak się stanie, potwierdziła właśnie premierka Theresa May - w rozmowie z "Evening Standard". "Ta zmiana prawa pomoże chronić interesy par różnopłciowych, które chcą okazać sobie oddanie, sformalizować związek, ale niekoniecznie odpowiada im małżeństwo" - powiedziała polityczka, dodając, że teraz każdy będzie miał równy dostęp do życiowych wyborów.
(md)