Historia Pasoliniego, reżysera skandalicznego filmu "Salo, czyli 120 dni Sodomy".
Jest rok 1975, włoski reżyser Pier Paolo Pasolini pracuje nad montażem kontrowersyjnego filmu „Salo, czyli 120 dni Sodomy”. W pewnym momencie wszystkie materiały związane z filmem zostają skradzione. Tak rozpoczyna się tytułowa intryga, która prowadzi do tragicznej śmierci reżysera.
Pasoliniego znaleziono martwego w nocy z 1 na 2 listopada 1975 roku na plaży w Ostii, na kilka tygodni przed premierą jego ostatniego filmu.
„Salo, czyli 120 dni Sodomy”, nad którym pracuje Pasolini, to film nawiązujący do powieści Markiza de Sade. Jego akcja rozgrywa się we Włoszech na przełomie 1944 i 1945 roku. Mieszkający w willi panowie wraz z towarzyszącymi im kobietami dobierają sobie spośród okolicznej ludności ofiary drastycznych, wyuzdanych orgii. Sceny brutalnego seksu i okrucieństwa szokują do dziś. W wielu krajach zabroniono dystrybucji tego filmu. Mimo tego, za wielu uważany jest za dzieło wybitne.
„Intryga” pokazuje nie tylko twórcze dokonania Pasoliniego i jego tragiczną śmierć, ale także bez cenzury mówi o jego prywatnym życiu i romansach z innymi mężczyznami. Pasolini nie ukrywał swojej homoseksualności, mimo że to nie było łatwe we Włoszech w latach 70-tych.
Reżyser „Intrygi” David Grieco pracował z Pasolinim jako jego asystent. Na ekranie pojawiają się gwiazdy włoskiego kina jak Massimo Ranieri nagrodzony w Annecy za główną rolę, a także Matteo Taranto, którego możecie pamiętać jako Domenico w „Mine Vaganti. O miłości i makaronach”.