„Wybitne studium charakteru z genialną rolą Frances McDormand, nagrodzone ośmioma statuetkami Emmy i entuzjastycznie przyjęte przez krytykę światową."
„Wybitne studium charakteru z genialną rolą Frances McDormand, nagrodzone ośmioma statuetkami Emmy i entuzjastycznie przyjęte przez krytykę światową."
HBO Max Miniserial Lisy Cholodenko to rozpisana na ćwierć wieku historia Olive Kitteridge, cynicznej nauczycielki z małego miasteczka w Nowej Anglii, która mierzy się z trudnym małżeństwem, depresją i skomplikowaną relacją z synem.
W małym miasteczku Crosby w stanie Maine czas płynie inaczej, a ludzkie dramaty rozgrywają się za szczelnie zamkniętymi drzwiami. To właśnie tam przez 25 lat obserwujemy życie Olive Kitteridge, oschłej i cynicznej nauczycielki matematyki, której surowość jest pancerzem chroniącym przed światem. Jej mąż, pogodny aptekarz Henry, stanowi jej całkowite przeciwieństwo, a ich relacja to misterna mozaika niedopowiedzeń, cichej lojalności i zawiedzionych nadziei. Serial, rozpisany na cztery porywające odcinki, śledzi losy Olive, jej skomplikowaną więź z synem Christopherem oraz zmagania z samotnością, depresją i widmem samobójstwa, które od pokoleń nawiedza jej rodzinę.
Zobacz recenzje filmu „Olive Kitteridge" na YouTube
Miniserial, wyprodukowany dla HBO, jest adaptacją nagrodzonej Pulitzerem powieści Elizabeth Strout, w Polsce znanej pod oryginalnym tytułem Olive Kitteridge. Za jego powstaniem stoi przede wszystkim Frances McDormand, która, zauroczona książką, przez lata zabiegała o prawa do jej ekranizacji i ostatecznie nie tylko zagrała tytułową rolę, ale też została jedną z producentek wykonawczych. Za kamerą stanęła Lisa Cholodenko, reżyserka doskonale znana z filmu Wszystko w porządku, a scenariusz napisała Jane Anderson. To właśnie ten kobiecy zespół twórczy nadał opowieści surową, ale jednocześnie niezwykle empatyczną perspektywę, unikając taniego sentymentalizmu na rzecz brutalnie szczerej prawdy o życiu.
Już sama premiera na festiwalu filmowym w Wenecji, gdzie serial okrzyknięto odkryciem, zwiastowała sukces. Krytyczki i krytycy byli zgodni: to telewizja najwyższej próby, zacierająca granicę między małym a dużym ekranem. Potwierdził to deszcz nagród, w tym aż osiem statuetek Primetime Emmy, które powędrowały do twórców w najważniejszych kategoriach: za najlepszy miniserial, scenariusz, reżyserię oraz za fenomenalne kreacje aktorskie Frances McDormand, Richarda Jenkinsa i Billa Murraya. Doceniono odwagę w portretowaniu antypatycznej, a jednak fascynującej bohaterki oraz bezkompromisowe podejście do tematów starości, chorób psychicznych i żałoby.
Jednak Olive Kitteridge to coś więcej niż tylko festiwal świetnego aktorstwa. W tej gęstej opowieści o ludzkich słabościach znalazło się też miejsce na ważny, choć subtelny, wątek queerowy. Pojawia się on w relacji Olive z Jackiem Kennisonem, granym przez Billa Murraya, który nie potrafi pogodzić się z tym, że jego córka jest lesbijką. To właśnie wtedy Olive, mimo swojej szorstkości, nawiązuje nić porozumienia z Jackiem, punktując absurdalność jego uprzedzeń, które doprowadziły go do samotności. Jak tłumaczyła scenarzystka Jane Anderson w wywiadzie dla queerowego medium Windy City Times: „Olive nienawidzi religii i konserwatystów; to typ osoby, która zawsze sprzeciwi się niesprawiedliwości”. Choć serial nie opowiada bezpośrednio o losach osób LGBT, to dzięki takim scenom i zaangażowaniu reżyserki Lisy Cholodenko staje się cennym głosem w dyskusji o akceptacji w małych, konserwatywnych społecznościach.