„Wielokrotnie nagradzany izraelski dramat, który udanie łączy melodramat z politycznym thrillerem, zbierając bardzo przychylne recenzje krytyków i entuzjastyczne reakcje widzów."
„Wielokrotnie nagradzany izraelski dramat, który udanie łączy melodramat z politycznym thrillerem, zbierając bardzo przychylne recenzje krytyków i entuzjastyczne reakcje widzów."
Palestyński student i izraelski prawnik z Tel Awiwu wdają się w romans, który rozgrywa się w cieniu kontroli granicznych, deportacji i podwójnej homofobii. Debiut Michaela Mayera łączy queerowy melodramat z thrillerem politycznym o konflikcie izraelsko-palestyńskim.
Nimer to młody Palestyńczyk studiujący psychologię, który marzy o wyjeździe za granicę i o życiu, w którym nie musiałby ukrywać ani swojej narodowości, ani orientacji. Podczas jednej z wypraw do Tel Awiwu poznaje Roya — izraelskiego prawnika z zamożnej rodziny. To, co zaczyna się jako przelotny romans, szybko przeradza się w prawdziwe uczucie. Problem w tym, że Tel Awiw, który z początku wydaje się Nimerowi oazą swobody, ma dla niego zupełnie inne reguły niż dla Roya. Bohater pozostaje Palestyńczykiem bez izraelskiego statusu prawnego, zależnym od pozwoleń i narażonym na deportację, a jego palestyńskie środowisko nie zaakceptuje związku z mężczyzną. Miłość rozgrywa się więc w cieniu kontroli granicznych, dokumentów i podwójnej homofobii.
Zobacz recenzje filmu „W ciemno" na YouTube
W ciemno było pełnometrażowym debiutem Michaela Mayera, który współtworzył scenariusz z Yael Shafrir. W rolach głównych obsadzono Nicholasa Jacoba jako Nimera i Michaela Aloniego jako Roya. Reżyser mówił w wywiadzie dla Los Angeles Times, że pomysł na film zrodził się z prywatnej rozmowy z przyjacielem — chciał opowiedzieć o konflikcie izraelsko-palestyńskim z perspektywy intymnej, a nie wojskowej czy dyplomatycznej. Hebrajski tytuł Alata oznacza „ciemność", co odnosi się zarówno do konspiracyjnego charakteru związku, jak i do politycznej atmosfery filmu.
Światowa premiera odbyła się we wrześniu 2012 roku na Toronto International Film Festival, a do polskich kin obraz trafił 11 października 2013. Krytyka przyjęła film przychylnie: Rotten Tomatoes odnotowało 79% pozytywnych recenzji, Metacritic przyznał 69 punktów na 100. Rex Reed z The New York Observer nazwał go jednym z najmocniejszych obrazów o konflikcie arabsko-izraelskim, a Ella Taylor w recenzji dla NPR pisała, że Mayer „sprytnie scala [Tel Awiw i Zachodni Brzeg] w jedno klaustrofobiczne kontinuum paranoi, przemocy i korupcji". Pojawiały się też głosy zarzucające filmowi melodramatyczne uproszczenia i podporządkowywanie realiów napięciu fabularnemu — nie odebrało mu to jednak siły oddziaływania.
Festiwalowa kariera obrazu była wyjątkowa. Zdobył ponad dwadzieścia wyróżnień, między innymi nagrodę w konkursie filmu izraelskiego na festiwalu w Hajfie (ex aequo z Wypełnić pustkę) oraz nagrody publiczności w Berlinie, Poczdamie, Miami, Filadelfii, Turynie i San Diego, gdzie osobno wyróżniono Aloniego. W 2014 roku film otrzymał także nominację do GLAAD Media Award. W Polsce prezentowano go m.in. podczas festiwalu Żydowskie Motywy.
Największą wartością W ciemno jest to, że nie sprowadza queerowej historii do jednego wymiaru. Nimer doświadcza wykluczenia jednocześnie jako Palestyńczyk, jako osoba bez pełnych praw pobytu i jako gej — a film pokazuje, jak te warstwy nakładają się na siebie. Mayer komplikuje mit Tel Awiwu jako liberalnej przystani: Roy porusza się po nim swobodnie, bo jest Izraelczykiem z odpowiedniej klasy, Nimer nie ma tego przywileju. Można w tym odczytać krytykę pinkwashingu — sam fakt większej akceptacji homoseksualności w części izraelskiego społeczeństwa nie oznacza, że palestyński gej korzysta z tych samych praw. Homofobia zostaje pokazana po obu stronach konfliktu, a miłość nie działa tu jak automatyczny bilet do wolności. Właśnie ta asymetria — nie sam romans — stanowi sedno filmu.
FILM | dramat Tár USA, 2022
Myślę, że zbyt surowo oceniasz Nimra, nazywając go zakłamanym. Gdyby on studiował w Europie, Kanadzie albo USA, miał tam prawo pobytu, po czym nagle by mu się odwidziało i porzuciłby swojego chłopaka, żeby wrócić do homofobicznej rodziny... Ale był praktycznie uziemiony w Palestynie, a z Royem, dla którego miałby się wyrzec rodziny i ojczyzny, był dopiero w bardzo wczesnej fazie związku. Nawet zakładając, że Roy już wtedy traktował ten związek bardzo poważnie i zgodziłby się ukrywać u siebie Nimra, co jeśli by tak na przykład zginął w wypadku? Pomogliby mu rodzice Roya - ojciec podejrzewający Nimra o układy z terrorystami i matka ledwo tolerująca homoseksualizm syna?
A ja, wcale się z Tobą, nie zgadzam! Bo, wg mnie, jeśli Żyd, który jest w związku gejowskim ze Arabem, ma się czegoś obawiać to, tylko tego, że jeśli jego partner będzie musiał dokonać wyboru pomiędzy byciem Arabem, lub gejem, wybierze, to pierwsze! I właśnie, ten wątek, jest bardzo dobitnie pokazany "W ciemno" i widzimy, że gdy rodzina głównego bohatera - palestyńskiego geja - dowiaduje się o jego orientacji seksualne, on, zamiast wytłumaczyć swoim bliskim, że w byciu gejem, nie ma nic złego, wpada w płacz i przeprasza na kolanach, za to, że jest gejem!!! I właśnie, ta scena pokazuje nagą prawdę o Arabach - chłopak, bez wahania wybiera przynależność plemienną, rodzinną i kulturową, zamiast swojej tożsamości seksualnej (!) i widzimy, że, jest gotów zrezygnować z bycia gejem, a nawet, z odwzajemnionej miłości do faceta i z możliwości życia z nim w prawdziwym związku, aby tylko, jego palestyńsko-muzułmańsko-homofobiczna rodzina, się go, nie wyparła. I myślę, że takich zakłamańców jest wielu wśród Palestyńczyków - czyli, gejów, którzy świadomie decydują się na małżeństwo z kobietą, a nawet, na spłodzenie dziecka, jedynie, ze strachu, że z powodu swojej orientacji seksualnej, zostaną wykluczeni przez rodzinę i społeczeństwo i tylko, podczas rzadkich wyjazdów do Izraela, gdy nikt ich nie obserwuje, pozwalają sobie na spotkania z innymi facetami i dlatego, ich romanse z izraelskimi gejami, są tylko przelotne i mogą trwać tyle, ile trwa przepustka do Izraela. I myślę, że to, jest ta mgiełka tajemnicy spowijająca gejowskie związki arabsko-żydowskie bo, jedyne co, w ich przypadku jest pewne to, tylko to, że za chwilę się skończą. I myślę, że każdy Żyd, który decyduje się na taki związek, albo, o tym wie, albo, właśnie tego, się obawia.
Dlatego, myślę, że "W ciemno" to film, który, na przykładzie jednego z palestyńskich gejów, pokazuje nie tyle, jak ciężkie życie wiodą palestyńscy geje, tylko, jak bardzo potrafią być przewrotni i zakłamani! I jak naiwni potrafią być izraelscy geje, którzy decydują się na związki z Palestyńczykami! I jak widzimy na filmie, gdy palestyński kochanek, już się ulotni, pozostaje po nim tylko pustka, smutek i garść problemów i permanentny brak, jakiejkolwiek szansy, na ciąg dalszy tej historii.
Niestety, nie otrzymasz bo, jak na złość, wątek, który tego dotyczy, jako jedyny w tym filmie, jest niedopracowany i gdy, znienacka, pojawia się w połowie seansu, fabuła zaczyna zgrzytać i przymusowo wybudzamy się z pięknej bajki, w którą wprowadza nas pierwsza część filmu. Natomiast, wątek, o którym mówię to, kwestia zaufania, które powstaje pomiędzy osobami, które się bardzo kochają i strasznych konsekwencji, jakie może przynieść zdrada - i nie mówię o zdradzie cielesnej tylko, o złamaniu niepisanej zasady, że skoro mnie kochasz to, nie zrobisz mi krzywdy i np. nie zastrzelisz mnie, pomimo, że ty, jesteś Arabem, a ja Żydem. Jednak, wśród Żydów, strach przed zdradą ze strony Arabów, jest zbyt silny, a uczucie zawodu, zbyt duże, a konsekwencje, zbyt poważnej, aby nad tym przejść do porządku dziennego, nawet, pod wpływem miłości i myślę, że to, jest ta mgiełka tajemnicy spowijająca gejowskie związki arabsko-żydowskie i dlatego, trudno się dziwić Żydom, że nie chcą o tym otwarcie mówić. Natomiast, w tym filmie, wątek ten, pojawił się przypadkowo i był pokazany w tak sztuczny sposób, że po chwili dotarło do mnie, że to wszystko to, nieprawda, a ja oglądam dwóch aktorów grających w filmie fabularnym o gejach.
Ale, dla jasności - "W ciemno", wbrew pozorom, wcale, nie jest filmem o związku gejowskim Araba z Żydem!!! Ani, nawet, na temat związków gejowskich w Izraelu! Tylko, filmem, o palestyńskich gejach, opowiadającym, na przykładzie jednego z nich, w jak trudnej sytuacji się znaleźli, zawieszeni pomiędzy homofobicznym społeczeństwem Palestyńczyków, skłonnych do przemocy w imię Allaha, a wszechwładną, izraelską, tajną policją, która, bez powodu, może odebrać Palestyńczykowi-gejowi prawo legalnego pobytu w Izraelu, które jest dla niego szansą na normalne życie, ponieważ, w Izraelu, nie musi kamuflować swojej orientacji seksualnej w obawie, że ktoś go, za to, zabije. W związku z tym "W ciemno" to, nie jest romans, przy którym odpoczniesz i się zrelaksujesz, tylko, film o ludzkich dramatach wynikających z konieczności życia między młotem a kowadłem. Niemniej, uważam, że warto go obejrzeć, choćby, po to, aby napatrzeć się do woli na prawdziwego PRZYSTOJNIAKA - Michael'a Aloni'ego, który zagrał bardzo dobrze i w chwilach, gdy okazuje ciepło i czułość swojemu filmowemu partnerowi, aż się chce zająć miejsce tego drugiego! :) No i te długie, namiętne, spojrzenia Aloni'ego! Aż dostawałem motylków w żołądku! :) I właśnie, dla przeżycia tych kilku, pięknych chwil, serdecznie polecam! Szalom! :)
W związku z tym, z niekłamaną ciekawością obejrzę ten film, aby zobaczyć na własne oczy, czego, oni, aż tak bardzo się boją, że później, nawet, mówić o tym, nie chcą. Ciekawe czy, otrzymam odpowiedź.