Kilka dni próbowałam skontaktować się z osobami z ukraińskiej społeczności LGBTQ+. Z osobami aktywistycznymi, z osobami działającymi w NGO-sach. Nie było łatwo. Od wielu z nich dostawałam odpowiedzi: "Cześć Weronika, jeśli do jutra przeżyję, to dam ci znać i pogadamy".
W końcu udało mi się porozmawiać z kilkoma osobami aktywistycznymi, które mimo zagrożenia chciały, żeby ich głos mógł zostać usłyszany. Nie zważając na niebezpieczeństwo nie wyjechały z Ukrainy.
Niebinarnx Yevhen Tarachuk z "KyivPride" rozpoczxłx rozmowę ze spokojem opowiadając o tym, że dopiero kilka godzin temu porządnie się wyspałx - po tym jak z przyjaciółmi uciekli z Kijowa. Powiedziałx, że cieszy się, że nie jest samx - "przeżywanie tego w samotności musi być koszmarne".
Gdy rozpoczynam rozmowę z współzałożycielką organizacji "Sphere" Virą Chernyginą, jej pierwsza wypowiedź jest nieco krótsza - "żyję".
Anastasiia Yeva Domani, transpłciowa dyrektora organizacji pozarządowej "Cohort" przeprasza mnie natomiast, że długo nie odpowiadała, bo "w Kijowie był nalot i musiałam szybko się schować".
Rodzina Anastasii wyjechała pociągiem do Lwowa. Przede wszystkim zależało jej na ewakuacji jedenastoletniej córki. Anastasiia nie chciała, żeby jej dziecko musiało doświadczać okropności wojny. "Moja żona wyjechała razem z nią" - mówi mi Domani tłumacząc, że po tranzycji zaczęła żyć ze swoją żoną w jednopłciowym małżeństwie. "Moi rodzice, brat i jego ciężarna żona zostali w Kijowie. Nikt z nas nie chce wyjeżdżać z Kijowa, to miasto jest moim domem i nie opuszczę go w najtrudniejszym momencie."
"Moja rodzina jest bezpieczna, mama chodzi do pracy (pracuje na stacji kolejowej), a tata opiekuje się dziadkiem i naszymi kotami. Mieszkają w Donbasie i jak na dzień dzisiejszy jest tam całkiem spokojnie" - powiedziałx o swojej rodzinie Yevhen.
Vira próbowała pomóc swoim koleżankom lesbijkom wydostać się z dwójką dzieci z Kijowa, niestety, jak mówi, nie udało się. Pociągi były zapełnione i nie było dla nich miejsca.
Cała trójka aktywistów/ek, z którymi rozmawiałam, wciąż pracuje — często ze swoich schronów. Zbierają pieniądze, aby pomóc queerowym osobom w Ukrainie. Tworzą sieć kontaktów, aby jak najwięcej osób LGBTQ+ było bezpiecznych.
"Próbujemy dowiedzieć się, w jaki sposób osoby transpłciowe z oznaczeniem płci męskiej w dokumentach mogą przekroczyć granicę państwową, skoro w Ukrainie przy ogólnej mobilizacji mężczyźni w wieku od 18 do 60 lat muszą iść na wojnę" - mówi Anastasiia. Jej organizacja "Cohort" skupia się na osobach transpłciowych. Od 2 marca pomogła pięćdziesięciu takim osobom.
Yevhen, którx oprócz aktywizmu zwykle zajmuje się również sztuką, powiedział, że teraz nie ma na to miejsca. "Pomysły i projekty, o których myślałem, nie wydają się teraz ważne. Pracowałam nad powieścią o moim queerowym doświadczeniu w Kijowie, ale ciężko to kontynuować. Wczoraj zacząłem wiersz o wojnie, żeby w ten sposób uwolnić emocje, które teraz czuję. To nic wielkiego, ale zawsze coś".
Zarówno Yevhen, Anastasiia jak i Vira mówią o tym, że teraz społeczeństwo nie ma czasu na homo- i transfobię. Oczywiście, systemowo nadal istnieją problemy - jak naprzykład brak możliwości ewakuacji transpłciowych kobiet, ale podczas wspólnych działań nie ma na to czasu. "Teraz nie ma czasu na homofobię, teraz liczą się prawa człowieka i ludzkie życie" - stwierdziła Vira.
Cała trójka potwierdziła informacje o dzielnych homoseksualnych ukraińskich żołnierzach, chociaż ta, tak czy inaczej zdążyła już obiec całą Europę.
"O nasz kraj walczy wiele osób queer. Robiły to na długo przed tym, jak Rosja "oficjalnie" zaatakowała Ukrainę. Odegrały swoją rolę walcząc w Donbasie i chroniąc jego ludność przed terrorystami i rosyjską armią. Powstała nawet organizacja o nazwie LGBT Military, która wzięła udział w PrideMarch w Kijowie" - podsumowałx Yevhen.
Vira powiedziała natomiast, że czytając artykuł z linii frontu w pobliżu Charkowa, rozpoznała swoją koleżankę lesbijkę z Kijowa, która od 2014 roku walczy z wrogiem.
Dla każdej z osób z którymi rozmawiam to również walka o swoją tożsamość. Jak mówią, nie tylko dlatego, że ważą się losy Ukrainy, ale też dlatego, że przynależność do Rosji oznaczałaby dla nich zrzeczenie się samych siebie. Yevhen przyznałx, że chociaż boi się osób z Ukrainy, które mogą użyć przeciwko nim broni, to bardziej boi się, co z osobami LGBTQ+ zrobiłaby Rosja -"kraj, który słynie z walki z "gejowską propagandą" i jest odpowiedzialny za aresztowanie i zabijanie ludzi w Czeczenii oraz L/DPR."
Na pytanie, co my powinniśmy dla nich zrobić, wszystkie trzy odpowiedzi brzmiały podobnie. "Robicie dla nas bardzo dużo i dziękujemy za to, ale nie możecie przestawać. Wywierajcie presję na NATO, nie przestawajcie nakładać sankcji na Rosję, pomóżcie nam finansowo".
"Pomóżcie zamknąć niebo nad Charkowem i całą Ukrainą. Jeśli niebo będzie zamknięte, rozprawimy się z wrogiem na ziemi. Jeśli nasze miasto i my zostaniemy zmieceni z powierzchni ziemi przez wrogie rakiety i samoloty, nie będziemy już potrzebować pieniędzy, pomocy humanitarnej, pomocy czy lekarstw" - dodała Vira.
Czwartek, 24.03.2022 Schrony dla osób LGBTQ+ w Ukrainie potrzebują pomocy: Publikujemy list ukraińskiego aktywisty
Poniedziałek, 18.01.2021 Tęczą po mapie: Ukraina. Życie za Bugiem
Poniedziałek, 12.08.2019 Lepiej zostać w cieniu, czyli być nieheteroseksualnym we Lwowie
Środa, 19.06.2024 Marsz równości w Kijowie. Ukraińscy żołnierze LGBTQ+ razem ku wolności i zwycięstwu
Środa, 02.03.2022 Atak na biuro organizacji LGBTQ+ w Kijowie: Rozumiemy, że LGBT+ Pride będzie pierwszym celem dla Rosji
Mariko:
No i tkwimy w czarnej dupie, pardon my french. Zgadzam się z obiema Paniami i się wkurzam, bo uważam, że sama kasa nie pomoże Ukrainie.
też tak myślę....i też się z tego powodu wkurzam
Mariko:
No i tkwimy w czarnej dupie, pardon my french. Zgadzam się z obiema Paniami i się wkurzam, bo uważam, że sama kasa nie pomoże Ukrainie.
Koleżanka mojej siostry gdzieś na FB zamieszczała ogłoszenie, z tym, że ona z Warszawy jest. W necie udało mi się coś takiego znaleźć:
Tu mam bardziej konkret https://polacydlaukrainy.pl/
Powinno się po prostu usunąć szowinistyczny podział na zasadniczą służbę wojskową mężczyzn, albo najlepiej zlikwidować obowiązkową służbę wojskową. Człowiek który nie chce walczyć nie będzie przydatny.
Mam też dla was pretekst żeby powiększyć bibliotekę gier
This War of Mine (11 bit studios)
Cyber Protocol (RedDeerGames)
Chernobylite (The Farm 51)
Paradise Lost (PolyAmorous)
Gry Crunching Koalas
O pomocy płynącej z państw i zbiórek jest dość głośno więc przypomnę też, że prywatne firmy zarówno te duże jak i małe wspierają Ukrainę jak mogą.