logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
23.03.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
53
1
17

Listy od czytelników: chcemy adoptować dziecko

Nie możemy czekać na Polskę. Ucieka nam życie

Dodano: 13.03.2017, Aktualizacja: 13.03.2017

Śmiejemy się, że gdybyśmy byli kobietą i mężczyzną, Kościół stawiałby nas za wzór. Wierny związek budowany od siedem i pół roku? W dzisiejszych czasach, gdy patrzymy chociażby na rówieśników, jest to raczej rzadkością. Mieszkamy razem, dzielimy każdą wolną chwilę, jesteśmy szczęśliwi. Ufamy sobie bezgranicznie i żaden z nas nie wierzy, że cokolwiek poza śmiercią mogłoby nas rozdzielić. Pomimo tego chcemy wywrócić niebawem nasze życie do góry nogami.

Chcecie podzielić się własną historią?
PISZCIE DO NAS!

Gdy jesteś gejem, urodziłeś się i mieszkasz całe życie w Polsce, z góry zakładasz, że temat rodzicielstwa cię nie dotyczy. Po prostu wrzucasz tę część siebie do szuflady, a o kluczu zapominasz. Z nami było podobnie. Sam, mając 18 czy 20 lat, w ogóle nie brałem pod uwagę tego, że chciałbym mieć dziecko. Nie wiem, co dokładnie przyczyniło się do zmiany. Może przemiany na świecie i fakt, że w tak wielu krajach Europy i obu Ameryk pary takie jak my posiadają dzieci? A może pewne rzeczy przychodzą z wiekiem i dopiero z czasem do nich dojrzewasz? Myśli na ten temat kiełkowały miesiącami. Gdy zdecydowałem powiedzieć się o nich mojej drugiej połówce, okazało się, że patrzy na tę sprawę podobnie.

 "Jeśli się uda, to spróbujemy kiedyś adoptować dziecko" - uznaliśmy.

Kiedyś.

Przy takim podejściu plany pozostają tylko planami, a marzenia niezrealizowanymi marzeniami.

W tym roku kończę dwudzieste szóste urodziny i po raz pierwszy w życiu zacząłem czuć się... staro. Pewnego wieczoru, gdy leżeliśmy i próbowaliśmy zasnąć, powiedziałem: "Widzę upływający czas i czuję, że to ostatni moment na zmiany. Jeśli chcemy zawalczyć o to, by być rodzicami, musimy w końcu coś zdecydować". Klamka zapadła. Rozważając "za" i "przeciw", a przede wszystkim słuchając głosu serca, uznaliśmy, że w ciągu roku wyjedziemy z kraju.

ZOBACZ TEŻ Wychowują dwie córki - teraz się pobrali Rozmowa z nowożeńcami, Piotrem i Krystianem


Wiemy, że nie będzie łatwo. W Polsce skończyłem studia i mam pracę, z której mogę być całkiem zadowolony. Sytuacja mojej połówki wygląda podobnie. Dopiero co cieszyliśmy się z faktu, że skończył trzy pierwsze lata studiów. Wiemy, że wyjeżdżając do obcego kraju, zaczniemy wszystko niemal od zera. Nieznane miejsca, praca - przynajmniej początkowo - nie taka, jakiej byśmy sobie życzyli. Jesteśmy jednak gotowi na wiele wyrzeczeń i poświęceń, by koniec końców zostać rodzicami. Przypadki innych par - także tych z Polski, jak Andrzeja i Jacka z Brighton - pokazują, że jest to możliwe. Jeśli czegoś się pragnie i jest się naprawdę zdeterminowanym, wszystko jest możliwe.

Nasz wymarzony plan? Przenosiny do Szkocji i piękny ślub w Edynburgu. Później, po roku czy dwóch, gdy zaaklimatyzujemy się w kraju na dobre, zgłosimy się do ośrodka adopcyjnego. A tam zrobimy już wszystko, co w naszej mocy, by udowodnić, że moglibyśmy być dobrymi rodzicami.

Jesteśmy szczęśliwi we dwójkę, ale w naszym życiu jest miejsce na jeszcze jedno istnienie. Płeć, kolor skóry czy pochodzenie dziecka - nie mają znaczenia. Liczy się miłość, jaką możemy je obdarzyć. Liczy się bezpieczny dom, jaki możemy mu zapewnić. Liczą się wartości, jakie możemy mu przekazać. Liczy się to, że możemy zapewnić mu stabilną przyszłość i zostawić na tym świecie coś po sobie. Nie chcemy żyć tylko dla samych siebie.

Szanujemy decyzję wielu par, które zdecydują się zostać w Polsce. Sami jeszcze do niedawna mieliśmy takie plany. Chcieliśmy wziąć ślub za granicą i wrócić do kraju, czekając cierpliwie na zmiany. Wierzę, że rząd, który zastąpi "dobrą zmianę", wprowadzi związki partnerskie. Równość małżeńska i prawo do adopcji to jednak odległa przyszłość. Urodziliśmy się zbyt szybko (1991, 1993), by czekać na Polskę. Kiedy nasze środowisko LGBT uzyska pełnię praw, my będziemy już za starzy na realizację swych marzeń.

Może się zdarzyć, że nam się nie uda. Wiemy, że chcąc opuścić Polskę, podejmiemy ryzyko. Jesteśmy jednak na nie gotowi. Jeżeli byśmy się na to nie zdecydowali, do końca życia zadawalibyśmy sobie pytanie: co by było gdyby. Chcemy dać sobie szansę  i przynajmniej wiedzieć, że spróbowaliśmy. A co się wydarzy? Przyjmiemy to, co przyniesie nam los.

Trzymajcie za nas kciuki.

Michał.

Redakcja Queer.pl Autor: Redakcja Queer.pl Pierwszy polski portal ludzi LGBT Pierwszy polski portal przeznaczony dla osób LGBT, założony w 1996 roku.

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (17)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
gyokuro (25) Częstochowa, Toruń sobota 0:31
Niestety w katolickim kraju jakim jest Polska temat adopcji dzieci przez pary homo jest wciąż czerwoną płachtą na byka. Może jednak mentalność z czasem troszkę się zmieni? Najważniejsze to nie tracić w sobie wiary w to, że możemy tworzyć piękne i szczęśliwe rodziny. :)
Wiesia (?) 15.03.2017 11:30
Zycze szczescia I powodzenia dla Was . Przykre bardzo , Ze Taki Mamy rzad I kraj. Dopoki PiS bedzie rzadzil Nie ma szans Na poprawe. Mimo podjetej decyzji o wyjezdzie z kraju ciesze sie razem z Wami , Ze podjeliscie powazna i madry decyzje o slubie i adopcji dziecka. trzymam za Was kochani kciuki. ❤️
Chłoopaki   dodane przez Facebooka 15.03.2017 11:30
Polska straci dwóch mężczyzn, którzy teraz są dla niej obciążeniem. W ten sposób rządzący (każdy) pozbywają się problemu.
Anna   dodane przez Facebooka 15.03.2017 7:44
Szkoda mi jest że nie mogą brać ślubu w swojej ojczyźnie tylko tak daleko jak pisiory będą trzymać władzę to nie ma szans na to a szkoda bo przecież to jest miłość no ale głupek tego nie zrozumie nigdy
Ewa   dodane przez Facebooka 15.03.2017 7:19
Zycze Wam kochani szczescia ❤Wierze ze Wam sie uda Trzymam kciuki ☺✊
elvis18 (29) Warszawa 14.03.2017 23:22
Trzymam za was kciuki, świetnie napisane:)
Jacek   dodane przez Facebooka 14.03.2017 22:00
Powodzenia i spelnienia marzen
W razie pytan prosimy o kontakt
Queer.pl   dodane przez Facebooka 14.03.2017 21:19
W razie wątpliwości zawsze lepiej dać serduszko :)
skosna (26) Anglia- Coventry PL Mysłowice 14.03.2017 21:16
W dobie zmian w polityce Zjednoczonego królestwa... Musicie się naprawdę pospieszyć.
Z drugiej strony jestem ciekawa jak to wygląda od strony praktycznej. tzn. Jakie wymogi musielibyscie spełnić aby was zaakceptowano do adopcji?
Michał   dodane przez Facebooka 14.03.2017 21:10
Ten moment,w którym zastanawiasz się czy dać serduszko za ich szczęście, czy przykro mi za prawo w Polsce. Dam serduszko.
Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Listy od czytelników: chcemy adoptować dziecko   credits CC BY-SA 2.0 Fot. Caitlin Childs / flickr.com/photos/nerdcoregirl/
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku