W programie "Skandaliści" Robert Biedroń zasugerował, że jeden z polskich wpływowych polityków jest... gejem. "Wszystko byłoby ok, gdyby oni zajęli się głaskaniem kota i nie wtrącali się w życie innych, ale niestety głaszcząc kota zaglądają pod kołdrę innych i próbują tam majstrować" - dodał Biedroń. Wiele osób oburzyła wypowiedź prezydenta Słupska, tym samym wróciła dyskusja o outingu. Czy można kogoś wyciągać z szafy na siłę? W polityce outing nie jest niczym nowym, przypominamy więc te najgłośniejsze i wracamy z pytaniem: outować, czy nie outować?
Signorile wyciąga z szafy gwiazdy (Geffen, Foster, Chamberlain)W 1989 roku w "OutWeek" pojawiła się kolumna działacza LGBT, Michelangelo Signorile. Bezlitośnie outował w niej znanych ukrytych gejów i lesbijki, w tym
Davida Geffena, Jodie Foster, czy Richarda Chamberlaina. Część z tych osób sama potem wyszła z szafy, zapewne także pod wpływem nacisków ze strony działacza. Wtedy wiele osób krytykowało Signorile za outing, dziś jest jedną z legend amerykańskiego ruchu LGBT.
(homoseksualni) Republikanie przeciwko LGBTW 2004 roku przez Stany przeszła fala oburzenia na
działacza Michaela Rogersa, który na swoim blogu wyoutował Edwarda Schrocka, kongresmena z Virginii. Rogers mówił, że to była kara za poparcie ustawy, mającej zablokować walkę o równość małżeńską w USA.
Sam Rogers po latach tłumaczył, że jako osoba zaangażowana w ruch LGBT "miał dość".
Gdy usłyszał, że w republikańskich szeregach są przymiarki do przedstawienia antymałżeńskiej ustawy, a zaangażowane są w nią osoby, o których działacz wiedział, że są homoseksualistami, postanowił "skończyć z tą hipokryzją" - jak pisał parę lat temu w "Politico". "To co zrobił mój blog to pokazanie hipokryzji polityków, pokazanie, że ludzie, którzy nami rządzą sami kierują się innymi standardami w życiu" - podkreślał. Znajoma sytuacja?
Kilka lat później swoją premierę miał nagradzany film dokumentalny "Geje na Kapitolu", który pokazuje
historie żądnych władzy polityków i próbujących ujawnić ich podwójne standardy działaczy, także Rogersa. Ale reżyser filmu, Kirk Dirby, pozwala nam też zastanowić się nad motywacjami tej pierwszej strony i przybliża poruszające historie polityków, którzy kosztem kariery porzucili podwójne życie i ujawnili się.
Kogo ujawnił Rogers?
Edward Schrock - Rogers ujawnił, że kongresmen używał telefonicznego serwisu, by umawiać się z mężczyznami. Schrock nie zaprzeczył, kilka miesięcy później zakończył polityczną karierę.
Mark Foley - Republikanin, który poprzez wiadomości email chciał umówić się 16-latkiem. Rogers opublikował wiadomości.
Larry Craig - republikański senator, którego Rogers "oskarżył" o homoseksualne romanse i narkotykowe skandale. W 2011 roku Craig został aresztowany w związku z oskarżeniami mężczyzn o molestowanie seksualne.
Ed Koch - burmistrz Nowego Jorku w latach 1978-1989. Demokrata, ale Rogers krytykował jego podejście do epidemii AIDS w latach 80. Zdaniem Larry'ego Kramera Koch nie poradził sobie z sensownym podejściem do tej sprawy, albowiem sam był w szafie i bał się, że jakiekolwiek zaangażowanie go ujawni.
Bohaterem filmu Dirby'ego natomiast był m.in. Ken Mehlman, szef kampanii prezydenckich Georga W. Busha i były przewodniczący Partii Republikańskiej. Sam ujawnił się w 2010 roku (po wyciągnięciu z szafy) i zaangażował w walkę o równość małżeńską w USA.
Dużą rolę w outingu w USA odegrały media: chociaż czasem nie podawano nazwisk, doniesienia Rogersa opisywały największe gazety, np. "Washington Post". Sam działacz mówił, że jest różnica między "outingiem", czyli tym, co on robił, a "medialnym opisem" - w tym kontekście politycznej hipokryzji.
Tymczasem w Polsce...
O tym, że w naszej polityce (po prawej stronie) są geje i lesbijki mówi się od dawna. W formie niedopowiedzeń, plotek (ktoś gdzieś kogoś widział, ktoś zna kogoś, z kim znany np. polityk się spotykał). Nie da się ukryć, że polska społeczność, głównie gejowska, w czasach PRL się w dużej mierze znała, więc ziarno prawdy w plotkach może być.
Trzy lata temu najwięcej namieszał przy okazji promocji swojej książki Michał Piróg. W wywiadzie dla "Wprost" powiedział, że tajemnicą poliszynela jest to, iż prawicowi politycy odwiedzają gejowskie agencje towarzyskie lub żyją ze swoimi chłopakami, ale "żadne medium nie odważyło się o tym napisać". "Nie wkładam kija w mrowisko dlatego, że chcę zamieszania. Tylko po to, że to może coś zmienić" – podkreślał Piróg, a skończyło się tak jak zwykle, czyli na plotkach, domysłach, przypuszczeniach.
Więcej się działo poza polityką: w 2014 roku Kinga Dunin wyoutowała nominowanego do nagrody Nike pisarza i jego partnera. Wcześniej, ówczesna Pełnomocniczka Rządu ds. Równego Traktowania... Krzysztofa Śmiszka.
O to, czy powinno się outować już się Was pytaliśmy w 2010 roku: 75 proc. uznało, że nie. Jak byłoby teraz?
Sonda
Outować, czy nie outować?
- Tak
-
9,25 %
- Tak, ale tylko w przypadku, gdy dana osoba szkodzi LGBT
-
40,75 %
- Nie, to prywatna sprawa i decyzja
-
50 %
Outować, czy nie outować?
Zwolennicy mówią za Rogersem: outować polityków, zwłaszcza tych, którzy "szkodzą LGBT" i prezentują podwójne standardy. Przeciwnicy: zawsze i wszędzie to prywatna sprawa danej osoby. Warto pamiętać, że w czasach Signorile i Rogersa odcinały się od nich największe amerykańskie organizacje LGBT. Dziś - są autorytetami.
Jest też druga strona medalu: dyskusja wokół domniemanej orientacji seksualnej danych osób. Patrząc na to, jak się mówi o pewnych politykach warto się zastanowić, czy nie są oni po prostu ofiarami homofobii?
(md)
Całe życie traktowani jako obywatele gorszego sortu przez ludzi, którzy są tacy sami jak my, ale działają w ukryciu. Czy to nie prawdziwa esencja polskości?
"Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy" Piłsudski.
Należy bezprecedensowo outować głowy państwa. Nie będzie mi jakiś pan w garniturze mówić, że to co robię w łóżku ze swoim menem to grzech i zło, a pod opończą nocy on robi to samo z wynajętym chłoptasiem, a potem wraca do swojej żony z dziećmi oraz 500+.
Niektórzy działacze LGBT i im przychylni grzmią, "Jak śmiecie wchodzić z buciorami do naszych sypialni. To nasza prywatna sprawa." Jednocześnie sami chcą i robią dokładnie to samo. Chcą mówić o wyższej moralności i szacunku dla człowieka, a sami stają się takimi samymi draniami.
Drodzy, mam nadzieję nieliczni, zwolennicy "outingu".
Jak śmiecie wchodzić z buciorami do sypialni innych, to ich prywatna sprawa!
Kościół zajmuje się moim łóżkiem, więc jak były ksiądz kogoś ujawni z pośród funkcjonariuszy kościoła, to mnie to nie martwi. Małe włożenie kijka w mrowisko może być nawet ciekawym widowiskiem.
jak to mówił pewien kleryk, którego kiedyś znałem-celibat to tylko zakaz zawierania związków małżeńskich... a skoro człowiek jest kruchy-to zawsze otrzyma rozgrzeszenie za "chwilę słabości"... pewnym ludziom nie zajdziesz za skórę, bo stawiają się na równi z Bogiem, w którego wierzą...
Kościół zajmuje się moim łóżkiem, więc jak były ksiądz kogoś ujawni z pośród funkcjonariuszy kościoła, to mnie to nie martwi. Małe włożenie kijka w mrowisko może być nawet ciekawym widowiskiem.
Poczucie jednej osoby kto czym szkodzi może być różne.
Osoby LGBT nie żyją w próżni. Przecież to co się dzieje wokół, codziennie powtarzane różne rzeczy, które i tak w końcu trafią do nas... Bycie osobą LGBT nie oznacza, że jest się odpornym na tęczofobię. Są osoby homoseksualne, które mają tak zinternalizowaną homofobię, że robią wszystko, żeby zakrzyczeć siebie i wyżywają się na innych. Są osoby, które mają homofobię zinternalizowaną w mniejszym stopniu. Biedroń też nie jest od niej wolny, i to, że zdaje sobie z tego sprawę i nic nie robi z tym, to też problem. Ustawiony facet, lubiany polityk, mieszkańcy go popierają, a i tak choćby w swoim mieście nie weźmie partnera za rękę. Jakie sygnały wysyła to do innych osób? Wszyscy wiedzą, ale na wszelki wypadek i tak nie będę brał partnera za rękę, bo to coś złego?
Najwyższy czas zająć się teczofobią w naszych własnych szeregach.
Skoro nie ma znaczenia, jakiej orientacji jest polityk, to czemu ciągle się próbuje to wyciągać w przypadku osób LGBT i dyskredytować innych? Osoby LGBT nie są nadludźmi, nie czyni ich to głupszymi czy mądrzejszymi. Nieważne, czy osoba jest hetero czy nie. Szkodzi tak samo. Kto kiedy i komu wypominał, że jest hetero? :D
Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie dziwi. Nagły wysyp ludzi którzy krzyczą "Brawo, Biedroń. Teraz Pawłowicz/X/Y/Z" nie będzie mogła hejtować LGBT. Nie wiem skąd się takie naiwniaki biorą. Gdy zablokowano Paradę Równości w Warszawie za czasów prezydenta (Warszawy) Kaczyńskiego nie była to już nowina, a starsi mówią, że jeszcze wcześniej chodziły takie głosy. Któremu politykowi PiSu zaszkodziło pełne hipokryzji życie? Ale tak serio, żeby ludzie go nie wybrali, a nie, że Prezes się pozbył wykorzystując pretekst?
Rośnie nam chyba całe pokolenie naiwniaków, chłopcy się nie spodziewają, że ich dotknie hejt i kto w ogóle zobaczy filmik z gejami, inni wierzą, że insynuacje w telewizji nagle cokolwiek zaszkodzą, bo nikt o tym wcześniej nie słyszał (no bo oni nie słyszeli przecież...) Czas na reality check.
Chciałbym, żeby osoby z pierwszych stron gazet się outowały same, a nie żeby to było wyciągane na zasadzie zawstydzania (w tę czy w inną stronę). Jak inni mają uznać, że to "normalna sprawa" gdy sami się zachowujemy w taki sposób? "Kogo wyoutuje Charamasa?" Bleh. Zajmijcie się swoimi łóżkami.
jeśli w naszym kraju jest takie a nie inne prawo to coś powinno się robić, aby to zmieniać... mnie bulwersuje, że "agencje towarzyskie" to normalna sprawa... ale żeby chłop z chłopem albo kobieta z kobietą w jednym łóżku byli?? nie może być... rodzina wyklnie, pracę się straci a nie ma to jak "przyjacielski kuksaniec" od kolegów z podwórka/pracy... wyjdzie tylko komuś na zdrowie...
rozmowy o równych prawach są uważane za mało istotne, bo obrotny rodak zawsze znajdzie sposób, aby wyjść na swoje... hetero czy nie hetero-każdy szuka sposobu, aby komuś dać szpilę w oko... i mało kto się opamięta, bo sam siebie outuje... brunatni obecnie czują się silni-więc ostrożnie w tej kwestii...
Jednak muszę napisać, że nie zgadzam się z outowaniem Kaczyńskiego Jarosława. Akurat prezes PiSu nie jest agresywny wobec środowiska LGBT tak jak np. Ziobro czy Krystyna Pawłowicz. Kaczyński generalnie wstrzymywał sie od głosu w czasie głosowań, mających zaszkodzić sprawom gejów i lesbijek. Nie jest uczciwe urządzać na tego człowieka nagonkę i ukazywać go, jak najgorszego, nienawistnego homofoba.
Czekam na ujawnianie kryptogejow z ONR!
co do tego zgoda z mojej strony