Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 11.03.2014 14:51

Zośka z Haliną? Gender!

Podziel się Tweetnij Skomentuj (29)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (29)

Felieton Witolda Jabłońskiego

„Nie zgadzamy się na płacenie za oglądanie naszych bohaterów jako prostytutki, szaleńcy, samobójcy i wulgarni desperaci. Prawda jest absolutnie inna” – tak grzmi (trochę niegramatycznie) patriotyczna młodzież tworząc fejsbukową akcję „Tylko świnie siedzą w kinie”, co oczywiście nawiązuje do znanej akcji bojkotu niemieckich kin podczas okupacji.

- Witold Jabłoński -

Chodzi o obraz walczących harcerzy, jaki stworzył Robert Gliński w ekranizacji lektury szkolnej „Kamienie na szaniec” Aleksandra Kamińskiego. Wyznaję, że już jako dzieciak nie mogłem strawić tej książki. Odpychała mnie i drażniła swoją przesłodzoną czułostkowością, bogoojczyźnianym zadęciem i natrętną martyrologią, serwowaną zresztą także bez umiaru przez inne utwory opowiadające o II Wojnie Światowej. Widać już wtedy byłem uodporniony na dzieła pisane „ku pokrzepieniu serc”. Na czym zresztą miałoby polegać to „pokrzepienie”? Na pokazywaniu młodych ludzi, którzy tracą najlepsze lata życia na beznadziejną walkę i giną bez sensu, bo przywódcy narodu bez umiaru szafowali ich naiwną wiarą i poświęceniem? Dlatego też nigdy nie byłem admiratorem Powstania Warszawskiego i książkę Piotra Zychowicza „Obłęd’44” przyjąłem jak świeży powiew w opisywaniu naszej historii, jakby autor dosłownie czytał w moich myślach.

Film jeszcze przed premierą wywołał burzę. „Ci, którzy mieli związek z harcerstwem wiedzą o co chodzi” – oświadczył Marek Podwysocki, harcmistrz i były komendant „Pomarańczarni”, legendarnego szczepu 23 WDH z liceum Batorego, którego wychowankowie stanowili trzon warszawskich Szarych Szeregów.

Chodzi zaś nie mniej, ni więcej, tylko o… Nie, wcale nie rozliczenia polityczne ani wizję epoki. Czułym punktem, jak zwykle u naszych „prawdziwych” Polaków, jest seks. Wprawdzie w filmie nie ma go wiele: raz Rudy całuje swoją dziewczynę pod nieobecność rodziców, w innej scenie Zośka budzi się pod jedną kołdrą z narzeczoną Halą Glińską. Prawdziwy skandal! Uprawiali miłość przed ślubem! Zafałszowanie historii! Wiadomo wszak, że nasza młodzież wtedy niewinną była i o seksie przedślubnym (ani też żadnym innym) nie miała pojęcia. Jedyne czym się zajmowali to zapewne modlitwa i cierpienie dla umęczonej Ojczyzny. Najwidoczniej polski bohater nie ma prawa być człowiekiem z krwi i kości, musi być sztucznie wywindowanym na piedestał niezłomnym posągiem, któremu w głowie ważniejsze rzeczy niż przytulanie dziewczyny. Ojczyzna wzywa, nie czas na sprośne figle! Zastanawiające i charakterystyczne: seks nie pozwala człowiekowi być ideałem i wzorem dla młodzieży. Dlaczego nasi „patrioci” tak boją się seksu? Kto im tak zrył umysły? Uwzględniając „rewelacje” głoszone dzisiaj przez rozmaitych konserwatywnych klerykałów, pokroju posłanki Pawłowicz lub księdza Oko, możemy się przecież domyślać.

Nie tak dawno Elżbieta Janicka, badaczka PAN, ogłosiła, że głównych bohaterów „Kamieni na szaniec” mogła łączyć homoseksualna więź. Trzeba w tym miejscu zrobić małą dygresję. Nie wątpię w dociekliwość naukowca, sądzę jednak, że nadinterpretowała lub mylnie odczytała sygnały z innej epoki. Dawniejsi ludzie wiedzieli, że uczucia są różnorodne i stwierdzenie, że się dwaj przyjaciele "kochali" nie musiało oznaczać łóżka, tylko właśnie czułą przyjaźń. Gorąca więź kolegów ze szkolnej ławy, obejmowanie się, trzymanie za rękę, nawet delikatne pocałunki nie były od razu klasyfikowane jako "gejowskie" tak, jak się dzieje to dzisiaj. Taka właśnie gorąca przyjaźń mogła łączyć Zośkę i Rudego, co w żadnym wypadku nie mogło czynić z nich "gejów" w naszym dzisiejszym rozumieniu (to znaczy: otwartej deklaracji swego homoseksualizmu, przyjmowanie gejowskiego stylu życia, szukanie przygód tego rodzaju w seksualnym podziemiu, dążenie do trwałego związku z partnerem tej samej płci itp.). Tak więc podkreślany przez Janicką epizod, kiedy to konający (sic!) Rudy trzyma Zośkę za rękę i mówi jak go kocha, nie musiał wcale oznaczać seksualnej namiętności, co najwyżej budzący się w określonych warunkach ledwie uświadomiony homoerotyzm, na granicy którego ślizga się niejedna męska przyjaźń.

Reżyser mógł więc pójść tym tropem, wywołując z pewnością większy skandal. W filmie jednak obaj bohaterowie pokazani są bez wahania jako zdecydowani heteroseksualiści. „W sumie lepiej już, że Zośka w filmie wskakuje do łóżka Hali Glińskiej niż Rudego” – ironizuje harcmistrz Podwysocki. Gdyby tylko mógł siebie posłuchać… Nawet nie zauważa, że Zośka z Haliną to przecież czysty Gender…

Wcześniej okazywało się, że nasi żołnierze pod Westerplatte nie mieli prawa napić się wódki i oglądać fotek nagich panienek (wiadomo wszak, że pili mleko i mieli tylko święte obrazki z NMP), teraz znowu okazuje się, że harcerze nie znali seksu, nawet hetero. Dlaczego jednak – pytam – fakt, że ktoś był rzeczywiście gejem albo lesbijką (jak przypisywano to niedawno Marii Konopnickiej), ma uniemożliwiać bycie patriotą? Czemu miłość do drugiego człowieka ma wykluczać miłość do ojczyzny i zdolność do bohaterstwa? Sama dyskusja na ten temat pokazuje, jakie schematy mamy do głów wtłoczone. Czasy się zmieniają, ale polska dulszczyzna i kołtuneria mają się wciąż doskonale.

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (182)
hoortex ainohakai borderline meduzza crcf6 go_to_hell annaart nayo-nayomi distrust dreamyophelia
Nie podoba mi się (30)
igor6 exnihilo fimmtudagur orangefreak hibernacja jirojin psychodrama desprit zlamaga zubr
Komentarze (29)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
03.04.2014 20:38 Czarny Łeb :***
Zośka i Rudy wcale nie są gejami te patrzenie na ten sposób nie zawsze możne oznaczać gejowsko czy lesbijowsko miłość dwóch tych samych płci musi się zacząć w łóżku aby to stwierdzić
cytuj zgłoś 0 0
Patrezee
03.04.2014 17:08 Patrezee (31) E.
Z tego co wiem, to jest film fabularny, reżyser mógł wrzucić do scenariusza co mu się żywnie podoba, a że film jest na tyle gówniany, bał się, że nie przejdzie, to i dodał co dodał, żeby było o nim głośniej, tyle. :P
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
29.03.2014 0:28 patrykzak
No tak, Zośka i Rudy to geje, Kopernik - kobieta, a Papież - marsjanin. Musi być druga strona medalu, bo inaczej kto by o tym mówił... PukPuk...
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
19.03.2014 17:54 eterniabezsensu
Właśnie o tym myślałam, czytając książkę. Natomiast przy filmie nie spodziewałam się rewelacji. Miałam wrażenie, że będzie bez polotu, i takie w mojej opinii było. Muzyka za to dobra. Choć muszę powiedzieć, że wiele osób z kina wyszło rozpłakanych, więc jednak jakoś wpłynął na widownię. Było to co prawda gimnazjum, więc wymagań wielkich nie miało, ale cóż...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
18.03.2014 22:31 madderdin96
Ha, najlepsze w tym wszystkim jest to, że jakiś tam procent młodzieży chce przeczytać książkę na podstawie filmu. A co do ,, Kamieni na szaniec", z tego co pamiętam strasznie nie przypadła mi do gustu. Nie chodzi o to, że historyczna, ale bohaterowie w niej byli tacy nieludzcy, tacy idealni. Strasznie mnie to wkurzało.
cytuj zgłoś 2 1
Ostoya
15.03.2014 19:54 Ostoya
Zawsze czułem się jakimś patriotą, szczególnie lokalnym (Wlkp). Często, kiedy mówię ludziom o tym, że jestem gejem uważają mnie za kosmopolitanina, który czuje się dobrze na całym świecie. Zawsze odpowiadam, że lubię pozwiedzać, ale nic mi nie odda zaszycia się w moim domku w lesie, odpoczynku, posłuchania typowego dla Poznaniaków zaśpiewu i gwary.
cytuj zgłoś 3 0
Ikona
14.03.2014 10:20 KarusoweDrzewo
Autor przez ulotną wolność w domyśle zmusza do zobaczenia obrazu człowieka jakim sam on nie jest, ciekawie napisał choć w poczęści ujmująco literacko.
cytuj zgłoś 0 0
PapillonNoir
13.03.2014 19:38 PapillonNoir (28) Zabrze, Częstochowa
rezzo:
Ich śmierć i walka za ojczyznę miała sens. Dzięki nim, możesz panie Jabłoński pisać teraz swoje felietoniki, grzmocić się w darkroomach i chodzić w marszach i paradach równości i robić szereg innych rzeczy. Możesz do czasu... Wolność i niepodległość nigdy nie jest dana raz na zawsze. Szkoda, że niektórzy mają problem ze zrozumieniem tej prostej zasady. Widać to obecnie wyraźnie na przykładzie Ukrainy...

Naprawdę? Przyznaje, że nie jestem asem z historii, ale to nie było przypadkiem tak, ze jedynym skutkiem powstania było zrównanie Warszawy z ziemią,a historia dalej i tak potoczyła się jak chciała, z buta niemieckiego wpadliśmy pod sowiecki? Ten fragment o darkroomach nawet nie nadaje się do skomentowania...
cytuj zgłoś 4 2
Ikona
13.03.2014 18:44 imaginary_being
A mi sie wydawalo, ze autor arytkulu pisal o adaptacji filmowej, a nie o ulotnej wolnosci.
cytuj zgłoś 0 0
rezzo
13.03.2014 10:51 rezzo (45)
Ich śmierć i walka za ojczyznę miała sens. Dzięki nim, możesz panie Jabłoński pisać teraz swoje felietoniki, grzmocić się w darkroomach i chodzić w marszach i paradach równości i robić szereg innych rzeczy. Możesz do czasu... Wolność i niepodległość nigdy nie jest dana raz na zawsze. Szkoda, że niektórzy mają problem ze zrozumieniem tej prostej zasady. Widać to obecnie wyraźnie na przykładzie Ukrainy...
cytuj zgłoś 9 4
  • 1
  • 2
  • 3
Witold Jabłoński
Autor
Witold Jabłoński
Pisarz, dziennikarz, redaktor
Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Łódzkim. Dwa następne lata był sekretarzem Jerzego Andrzejewskiego. Pracował w Domu Teatru Łódzkiego Domu Kultury (1983/84), Teatrze Nowym, Wydawnictwie Łódzkim, a w 1988 roku ukazała się jego debiutancka powieść, „Gorące uczynki”. W latach 1991/1995 utrzymywał się wyłącznie z pisania: tworzył wówczas serie popularnych biografii, pastisze powieści egzotycznych (wspólnie z Maciejem Świerkockim) i pastisz dalszego ciągu Trędowatej. Był pracownikiem "Gazety Wyborczej - Łódzkiej" i redaktorem prowadzącym dodatek Tygodnik Kulturalny "Verte”. Publikuje również eseje filmowe w miesięczniku "Kino". Był dyrektorem Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Miasta Łodzi, a od marca 1999 r. dyrektorem Śródmiejskiego Forum Kultury. Autor m.in. cyklu „Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfer”, horroru fantastycznego „Dzieci Nocy” oraz „Kochanka Czerwonej Gwiazdy”.
TAGIWięcej
felieton harcerstwo kamienie na szaniec kino kultura rudy witold jabłoński zośka
Powiązane
Obraz Środa, 28.12.2016 Nasza polska Mae West Obraz Środa, 29.04.2015 Widmo Młodości: Xavier Dolan Obraz Czwartek, 04.09.2014 O sztuce yaoi Obraz Niedziela, 01.06.2014 Notatki o androgynie Obraz Czwartek, 07.11.2013 Krzywym okiem: Tragedia narodowa
Inne tematy
"Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim Wtorek, 17.03.2026 "Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności