Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 07.11.2013 09:12

Krzywym okiem: Tragedia narodowa

Podziel się Tweetnij Skomentuj (50)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (50)

Felieton Witolda Jabłońskiego

Krytyk filmowy starszej generacji, Zdzisław Pietrasik, omawiając dla TVN filmy konkursowe na festiwalu w Gdyni, stwierdził, że wszystkie opowiadają o polskich nieszczęściach. I tak, nagrodzone nie tylko na tym festiwalu, głośne już „Płynące wieżowce” to jego zdaniem opowieść o nieszczęściu faceta, który mając dziewczynę zakochał się w chłopaku. Czy rzeczywiście zakochanie się w drugim człowieku, zwłaszcza odwzajemnione, należy rozpatrywać w kategorii nieszczęścia?

- Witold Jabłoński -

Filmu jeszcze nie widziałem, lecz na ile mogłem się zorientować z materiałów promocyjnych i licznych dyskusji, jakie wywołał, główny bohater jest biseksem, miotającym się między ukochaną, z którą żyje już jakiś czas, a świeżo poznanym – o zgrozo! – ukochanym. Konflikt jest zatem przede wszystkim w nim samym i bez wątpienia stanowi problem dla obojga partnerów przystojnego pływaka. Wiadomo, biseks element niepewny, nigdy nie wiadomo, jaka orientacja w danej chwili przeważy i pociągnie go w stronę przeciwną… Dawno, niestety, minęły czasy, kiedy wielcy panowie obdzielali swymi afektami na równi piękne kurtyzany, jak i urodziwych paziów, nie czyniąc z tego zbyt wielkiej tragedii. Obecnie lepiej być zdeklarowanym gejem albo hetero, tym bardziej, że ludzie uwielbiają innych szufladkować, a dążenie do hedonistycznej pełni doznań zawsze wzbudza niepokój.

Myślę wciąż o tym nieszczęściu, jakim ma być zakochanie się w kimkolwiek i nieuchronnie nasuwa mi się wniosek, że prawdziwym nieszczęściem naszego społeczeństwa jest wtłaczana mu od setek lat do głów zakłamana, dwulicowa moralność cuchnąca salonikiem pani Dulskiej. Wszystko dobre, byle po cichu, byle się tylko „brudy” poza cztery ściany i próg domu (albo plebanii) nie wylały. Nieszczęściem jest, że takim właśnie zasadom życiowych hołdują wypasione na ludzkiej ciemnocie trutnie, bezkarne dotychczas święte krowy chodzące na co dzień w czarnych sukienkach, a od święta w słodkich różach i gorzkich fioletach gustownie przyozdobionych koroneczkami, zapewne pod zgubnym wpływem filozofii gender. Osobnicy surowo piętnujący cudze grzechy i wszelkie odstępstwa od „normy”, a zarazem skrycie folgujący swym wyszukanym gustom. Kiedy zaś ich ciemne sprawki wychodzą na jaw, oskarżają wszystkich wokół, tylko nie siebie. Winne są: wyżej wspomniana ideologia gender, rozwody, aborcja, pornografia, ogólne rozpasanie, którym duchowni, rzekomo żyjący w celibacie ulegają, też w końcu grzeszni i słabi ludzie. Jakże tu się obronić przed wyuzdanymi malcami, którzy kuszą i sami się wdzierają do łóżka… (Nic dziwnego, że nasz lud śpiewa: „Biskup dziecko puka, winna Kazia Szczuka…”). Ofiarom zepsutych bachorów należy, ich zdaniem, raczej współczuć, niż ujawniać owe czyny i uruchamiać aparat ścigania. Mechanizm znany od wieków, przerzucanie odpowiedzialności ze sprawców na ofiary: iluż to gwałcicieli tłumaczyło się, że padli ofiarą perfidnej prowokacji i bezwstydnego uwodzenia…

Prawdziwym nieszczęściem okazał się dla redaktorów „Frondy” gigantyczny poster na wprost okien redakcji, reklamujący „Płynące wieżowce”. Plakat tak potwornie skandaliczny i wstrząsający, że redaktorom wciąż drżały dłonie, nie mogli się skupić na pracy ani nawet spokojnie wypalić papierosa. Jeden z nich nawet oblał się gorącą kawą, zapewne w celu zwalczenia zgubnej żądzy i zgodnie z zasadami wyznawanej religii natychmiastowego zadania sobie pokuty. Lepiej przecież by ludzie cierpieli i żałowali za „grzechy”, niż żeby byli szczęśliwi, bo wtedy więcej będą lgnąć do… panów w sukienkach. Nie ma to jak wymyślić urojoną chorobę (grzech), na którą oferuje się wymyślone lekarstwo (pokuta). Na pewno to świetny interes, skoro funkcjonuje tak sprawnie bez mała dwa tysiące lat.

Można w każdym razie mówić o konkretnych ofiarach szkodliwego obrazka, który jak gejowski demon kusił, drażnił, przykuwał wzrok, mącił umysł, nasuwał „nieczyste” myśli, przeszkadzał w porannym paciorku… Aż dziw bierze, że żaden nie ugotował Biblii, jak pewien amerykański nieszczęśnik. Strasznie wyobrazić sobie męki, jakie przeżyli tego ranka świętobliwi redaktorzy poświęconego portalu. Tym bardziej, że ich znękane głowy bezustannie zajmowała troska o dzieci. CO BĘDZIE, JAK DZIECI TO ZOBACZĄ?! Ano, wiadomo: umocnią się bandy nieletnich zwyrodnialców i jeszcze zacieklej będą atakować bezbronnych duchownych, wciągać ich w swoje bagno. U progu XXI wieku z pewnością znacznie bardziej umoralniający jest widok okrwawionego człowieka z głęboką raną w boku, przygwożdżonego do skrzyżowanych belek, niż widok dwóch kochających się ludzi.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (200)
whitesailor alegriadelavida redkrose brigadoon kinia2 adam91 warrior paulina-sixx jacob133 artistisch
Nie podoba mi się (24)
hytruz zenik billymore xfire papayaya cardona poniewczasie andro livefordeath adhezja
Komentarze (50)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
12.11.2013 10:38 Ricox
Być może i była. Ale jak prostakom (czyt. tym, co ją zniszczyli) nie napisałabyś dużymi literami " TO NIE PEDALSKIE' to chyba nie zrozumieli by przekazu tej instalacji. Ale w przypadku tych kmiotów, nawet taki napis pewnie nic by nie dał, bo przecież zawsze fajnie coś niszczyć, co nie jest moje.
cytuj zgłoś 3 0
lodoweserce
12.11.2013 10:04 lodoweserce (54) Praga
adi- tecza warszawska nie jest 'naszym' symbolem, to byla instalacja artystyczna o innym znaczeniu.
cytuj zgłoś 1 0
youcannotprotectme
11.11.2013 19:26 youcannotprotectme (35) Gdańsk
KK jest potrzebny - likwiduje 5% problemów, które sam stwarza.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
11.11.2013 19:11 adi
właśnie usłyszałem w radio o spaleniu tęczowej bramy na placu zbawiciela w wawie.
dziś palą nasze symbole
jutro będą chcieli spalić nas...

mamy swoje mikro-enklawy ale ulica nadal jest dla nas niebezpieczna... i nikt się temu nie sprzeciwia.
MSZ przeprasza za incydent pod ambasadą rosyjską
kiedy msw przeprosi za dopuszczenie do spalenia naszej tęczy ?
cytuj zgłoś 2 1
upstairs_at_you
11.11.2013 14:32 upstairs_at_you (57) miasteczko raczej
rolnik:
Robienie z filmu Tomasza Wasilewskiego instrumentu do walki z kościołem jest równie pomylone jak interpretowanie twórczości Fryderyka Chopina jako nacjonalistyczno-narodowej. Nie temu miał służyć ten film. Tak myślę.

Podstawowym celem istnienia KK jest walka z szatanem. Gdyby się okazało, że szatan nie istnieje albo przestał aktywnie działać KK stałby się zbędny.
Wasilewski powinien być dumny z "awansu" na narzędzie szatana :-P
cytuj zgłoś 7 1
rolnik
11.11.2013 14:10 rolnik (49) Sopot
Robienie z filmu Tomasza Wasilewskiego instrumentu do walki z kościołem jest równie pomylone jak interpretowanie twórczości Fryderyka Chopina jako nacjonalistyczno-narodowej. Nie temu miał służyć ten film. Tak myślę.
cytuj zgłoś 3 1
lorem ipsum
09.11.2013 1:12 lorem ipsum (29) Hajnówka
Straszne, po prostu niewybaczalne. Abominacja się szerzy na ulicach - wszystko za sprawą lobby homoseksualnego. Biedni redaktorzy nawet kawy wypić nie mogą, wszystko przez ten bluźnierczy plakat. Trzeba działać, bo jeszcze lobby wypierze mózgi młodym pokoleniom.
cytuj zgłoś 3 0
Kereru
08.11.2013 20:40 Figlid (27) Wrocław / Jelenia Góra
Nic nie będzie "jak dzieci zobaczą", bo dzieci widzą to codziennie na ulicy w wykonaniu par hetero i nieraz śmielej.
cytuj zgłoś 10 0
Ikona
08.11.2013 19:29 Grey123
Z wypowiedzi co po niektórych ludków, śmiem twierdzić, że nie zrozumieli oni sarkazmu autora tekstu, ale tak to już jest, że do jednych trafia a innych trafia szlag. ;-)
cytuj zgłoś 3 5
youcannotprotectme
08.11.2013 3:49 youcannotprotectme (35) Gdańsk
"Jeden z nich nawet oblał się gorącą kawą, zapewne w celu zwalczenia zgubnej żądzy i zgodnie z zasadami wyznawanej religii natychmiastowego zadania sobie pokuty" - hit ;D

Ale dla człowieka, który nie jest obeznany w obecnych nowinkach politycznych oraz zaznajomiony z literaturą (Moralność pani D.) artykuł zaweira zbyt dużo odnośników do tychże tematów, bez tego ciężko byłoby się tu rozeznać. Czyli drogi autorze - jesteś zbytnim erudytą ;P

"na papierosa" - no tak przecież to samo zdrowie, nie to co homoseksualna miłość, taka nikczemna
cytuj zgłoś 5 1
  • 1
  • 2
  • 3
Witold Jabłoński
Autor
Witold Jabłoński
Pisarz, dziennikarz, redaktor
Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Łódzkim. Dwa następne lata był sekretarzem Jerzego Andrzejewskiego. Pracował w Domu Teatru Łódzkiego Domu Kultury (1983/84), Teatrze Nowym, Wydawnictwie Łódzkim, a w 1988 roku ukazała się jego debiutancka powieść, „Gorące uczynki”. W latach 1991/1995 utrzymywał się wyłącznie z pisania: tworzył wówczas serie popularnych biografii, pastisze powieści egzotycznych (wspólnie z Maciejem Świerkockim) i pastisz dalszego ciągu Trędowatej. Był pracownikiem "Gazety Wyborczej - Łódzkiej" i redaktorem prowadzącym dodatek Tygodnik Kulturalny "Verte”. Publikuje również eseje filmowe w miesięczniku "Kino". Był dyrektorem Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Miasta Łodzi, a od marca 1999 r. dyrektorem Śródmiejskiego Forum Kultury. Autor m.in. cyklu „Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfer”, horroru fantastycznego „Dzieci Nocy” oraz „Kochanka Czerwonej Gwiazdy”.
TAGIWięcej
felieton fronda kościół katolicki kultura płynące wieżowc płynące wieżowce witold jabłoński
Powiązane
Obraz Środa, 29.04.2015 Widmo Młodości: Xavier Dolan Obraz Poniedziałek, 24.11.2014 Gej z krypty Obraz Czwartek, 04.09.2014 O sztuce yaoi Obraz Niedziela, 01.06.2014 Notatki o androgynie Obraz Wtorek, 11.03.2014 Zośka z Haliną? Gender!
Inne tematy
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
"Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim Wtorek, 17.03.2026 "Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności