Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 07.02.2011 00:00

Wywiady Repliki: Michał Zygmunt

Podziel się Tweetnij Skomentuj (16)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (16)

z Młodzieży Wszechpolskiej na lewicę

Rozmowa z Michałem Zygmuntem, pisarzem, m.in. o jego ostatniej książce "Lata walk ulicznych", o byciu w... Młodzieży Wszechpolskiej, o polityce, polskim środowisku LGBT

Prawy do lewego

Rozmowa z Michałem Zygmuntem, pisarzem, m.in. o jego ostatniej książce "Lata walk ulicznych", o byciu w... Młodzieży Wszechpolskiej, o polityce, polskim środowisku LGBT

W twojej nowej powieści „Lata walk ulicznych” gej mierzy się z polską transformacją ostatnich 20 lat. Wielość jego doświadczeń – erotycznych, zawodowych, politycznych, towarzyskich – przyprawia o zawrót głowy.
To moje prywatne rozliczenie z własną młodością, własnym pokoleniem. Z polskością, która uwiera mnie literacko od lat, nie dając spokoju.

On nazywa się Marek Polak nieprzypadkowo, prawda?
To polski everyman. Mógłby się urodzić wszędzie tam, gdzie mieszka niedowartościowana inteligencja.

Polski everyman – gejem. Nowość.
Jakim tam gejem! To sfrustrowana kryptociota. Uzależniona od seksu, przez własną seksualność zdefiniowana, ale niezdolna do samoakceptacji. Aż się prosiło o taką postać - homoseksualisty żyjącego w ukryciu, pod maską nienawiści do świata kryjącego nienawiść do siebie. Poznałem takich wielu. Świetnie reprezentują polskość. Tą książką rozliczam także polską neoliberalną, konserwatywną teraźniejszość.

Nie podoba ci się ona?
Nie może mi się podobać, bo nie uważam prawa jednostki do nieopanowanego bogacenia się za naczelne prawo człowieka.

Marek Polak jest typową ofiarą neoliberalizmu, na którym w ogóle geje tracą, bo wobec nieobecności Żydów - tradycyjnych wrogów numer jeden - są następni na liście. Jak ktoś zarabia psie pieniądze, a kuszony jest ciągle nową plazmą albo wakacjami w tropikach, musi nienawidzić. Pedałów nienawidzić najłatwiej.

Gdzie w tym neoliberalizmie jest ruch LGBT i ty sam?
Polski ruch LGBT jest na początku drogi, walczy o przeniesienie mieszczańskiego wzorca małżeństwa na pary homo. To istotny cel, całym sercem go popieram, ale nie powinien to być punkt docelowy. Wywrotowy potencjał homoseksualności należy wykorzystać do wytworzenia alternatywy dla rodzinnej hetero/homonormy, która jest dla mnie czymś koszmarnym. To w małżeństwach rodzi się przemoc, tam jest najwięcej przypadków pedofilii, tam też tkwi ostoja represywnego stosunku do seksualności.

A ja sam? Jest we mnie niezgoda na rzeczywistość, ale i silny indywidualizm. Jeśli walczę, to o wielość narracji w polskiej polityce i kulturze. Aktywistą – wbrew pewnym elementom życiorysu – nie byłem.

Wbrew którym elementom życiorysu?
Jako nastolatek, a później student, byłem zaangażowany w działalność polityczną. Jeszcze w podstawówce znalazłem na wycieraczce ulotkę wyborczą Leszka Moczulskiego. Patriotyzm, sowieccy zdrajcy - to było fajne, w stylu Kapitana Klossa (śmiech). Zacząłem czytać prawicową prasę, kręciła mnie zimnowojenna narracja. W liceum poznałem kolegę działającego w Narodowym Odrodzeniu Polski, trafiłem na zebranie młodzieżówki Unii Polityki Realnej, wreszcie wylądowałem w Młodzieży Wszechpolskiej.

???
Tak, tak. Wszyscy, którzy o tym słyszą, spodziewają się pasjonujących opowieści na miarę książek Prilepina, ale przykro mi - to nie było nic ciekawego.

Nie żartuj. Gej w prawicowej młodzieżówce - to przecież samograj! Opowiadaj.
Głównie to były pogadanki i pijatyki, które od reszty licealnych imprez różniły się tylko śpiewaniem nazistowskich piosenek. To, co najciekawsze w prawicowych organizacjach to ogromne stężenie kryptohomoseksualizmu. Ludzie, których wtedy poznałem, mają wielki wkład w postać Marka Polaka. Na przykład jeden z liderów UPR, pryncypialny głosiciel chrześcijańskich wartości, domagający się likwidacji podatków i zachwalający bicie dzieci. Pewnego wieczoru spotkałem go w teatrze, był w towarzystwie przystojnego młodzieńca, który zaczął ze mną flirtować. Dopiero po chwili zorientowałem się, że łączy ich coś więcej niż koleżeństwo. Po spektaklu wylądowaliśmy w mieszkaniu działacza, gdzie usilnie chcieli „pokazać mi sypialnię”. Byłem skołowany i w sumie przerażony, więc uciekłem do domu, dostając na drogę „Poradnik ojca” Janusza Korwin-Mikke. „Powinieneś przeczytać rozdział o homoseksualizmie”- powiedział działacz. „Wszystko jest do przełknięcia, byleby się za bardzo nie obnosić!”. Niedawno dowiedziałem się, że ma żonę i trójkę dzieci... Potem poznałem też innego chłopaka. Regularnie odwiedzał pikiety i sekskluby, gejostwo ukrywał, a w działalność UPR był totalnie zaangażowany. Wzorzec przedemancypacyjny: „Ja mogę się pierdolić, ale światu potrzebne są zasady” - opowiadał. Paradoksalnie przedstawiał mi siebie jako homoseksualistę.

A ty jak o sobie wtedy mówiłeś?
Twardo uważałem się za heteryka, który po prostu lubi obciągać. Żeby nie było, że tylko jeżdżę po innych – moje życie seksualne też zyskało na tym prawicowym epizodzie. Latem znalazłem się na obozie szkoleniowym Młodzieży Wszechpolskiej. Nuda, dużo złej muzyki - „rock patriotyczny” jest gorszy od disco polo - plus symulujący gejowski seks nawaleni chłopcy, którzy nie mieli nic przeciw obciąganiu w nocy pod śpiworem. Po kilku miesiącach już mnie w MW nie było.

Coming out nie wchodził chyba w grę?
Na pół żartobliwie outowałem się koleżankom i kolegom już w późnej podstawówce. I miałem dziewczyny.

A chłopaków?
Spotykałem się z dziewczynami i otwarcie flirtowałem z kolegami, a przy tym nie identyfikowałem się jako gej. Gej to była dla mnie przegięta cioteczka, przestylizowana, walcząca o prawa. Byłem bliski definicji Roya Cohna z "Aniołów w Ameryce", który mówił, że "nie jest homo, tylko po prostu pieprzy się z facetami". Jednocześnie tylko w chłopakach byłem w stanie się zakochać. Oczywiście cała moja otwartość ograniczała się do bliskiego towarzystwa – na skrajnej prawicy cicho sza.



Masz krytyczny stosunek do dzisiejszego polskiego ruchu LGBT, a sam jesteś gejem z przeszłością w prawicowej młodzieżówce. Nieźle.
Wkurza mnie, gdy na portalach branżowych widzę posty typu moja orientacja nie ma wpływu na moje poglądy, albo są ważniejsze sprawy - podatki, gospodarka. Idzie za tym masowe poparcie gejów dla Platformy Obywatelskiej. Jak można głosować na partię twierdzącą, że jesteśmy dewiantami? To zaprzeczanie własnej godności. Oraz brak wewnętrznej solidarności, bo nie wszyscy geje żyją w miastach, nie wszyscy mają pieniądze, dla wielu priorytetami są problemy socjalno-bytowe. Powinniśmy być zainteresowani ekonomiczną emancypacją jak najszerszej grupy obywateli, a zatem – popierać lewicę. Zadaniem ruchu LGBT powinno być przekonanie do tego zamożnych, nieheteroseksualnych mieszkańców dużych miast, którzy tolerancję - mieszkania w dobrych dzielnicach i życie w bogatych otwartych środowiskach - zdążyli sobie już kupić. Walkę o prawa gejów można wygrać tylko w pakiecie z walką o innych wykluczonych.

„Moherowe berety” to też wykluczeni.
To ludzie, którzy często kiedyś głosowali na lewicę i się rozczarowali. To ci, których kapitalizm wyklucza - winę za jego zło przerzucają na gejów. Bo Żydów, muzułmanów i imigrantów, których się w innych krajach obwinia o wszelkie zło, u nas prawie nie ma.

Moim sposobem na powiększanie sfery wolności jest kultura. Radykalne projekty, które otwierają mniejsze ośrodki na różnorodność. Tak dzieje się np. wokół teatru w Wałbrzychu.

Teatr to elitarne miejsce. A emancypacyjny potencjał popkultury - na przykład Lady Gagi?
Krytykując konsumpcjonizm nie chcę iść za daleko. Fakt, że Gaga zarabia pieniądze nie oznacza, że odmawiam jej zasług w walce o prawa LGBT. Bardziej jednak cenię Madonnę - to porywająca osobowość. Sam nie fascynuję się gay-friendly supergwiazdami, może poza Tildą Swinton. Gejowskimi ikonami są dla mnie autodestrukcyjni mężczyźni – Derek Jarman, Pier Paolo Pasolini, River Phoenix. Buntownicy bez powodu, silni i inteligentni. Może dlatego, że jestem napiętnowany nieprzystosowaniem.

Jakim nieprzystosowaniem?
W wieku 3 lat czytałem bajki na głos rówieśnikom w przedszkolu. Mówiłem innym językiem od reszty dzieci, miałem inne zainteresowania i w sumie nie znosili mnie. Więc zamknąłem sie w sobie. A w szkole postanowiłem się zmienić i z dnia na dzień stałem się klasowym błaznem. Do dziś nie wiem, jak tego dokonałem będąc siedmioletnim brzdącem. Dopiero kilka lat temu zdałem sobie sprawę, że nie mam już ochoty na szukanie poklasku i nie chcę udawać. Zaakceptowałem siebie.

Odkrycie homoseksualności?
To też był proces. Ominął mnie na szczęście etap autoagresji, ale przeszedłem przez kilka związków z dziewczynami. Ale też przez całe liceum - z przerwami - miałem niby związek - niby, bo niedopowiedziany - z chłopakiem.

A teraz?
Od 21 roku życia nie romansuję z dziewczynami. Wciąż nie mówię o sobie "jestem gejem", to trochę mi za słodko brzmi. Kojarzy mi się z takim wyluzowano-konsumpcyjnym modelem zachodnim. Wolę określenie "pedał", które w moim rozumieniu jest bliskie anglojęzycznemu "queer". W pedalstwie fajne jest wyjście poza społeczną normę, stan ciągłej kontestacji.

A ty masz potrzebę ciągłej kontestacji, tak?
Mam potrzebę ciągłej, czujnej obserwacji rzeczywistości. I robienia zadymy, kiedy widzę, że coś jest nie tak. Dlatego wylądowałem w końcu na lewicy.

W twoich powieściach - np. w scenie pogrzebu Trzałkowskiego w "New romantic" - widać jakby tęsknotę za chrześcijaństwem.
Ciekawe spostrzeżenie... Trochę tęsknię za absolutem, jak mój bohater, dla którego droga do Boga wiedzie przez ciało. Jestem racjonalistą, ale też czytam książki o cudach, układam Tarota, próbuję zrozumieć motywacje religijnych fundamentalistów. To niełatwe, bo zawsze byłem areligijny. Kościół uważam za najnudniejsze miejsce na Ziemi. Ale pasjonuje mnie polskość, a tej nie da się analizować bez religii.

Pasjonuje cię polskość – serio?
Polska jest jednym z najciekawszych krajów na świecie! Zachodzą tu rzeczy, które trudno zrozumieć, dla pisarza źródło nieustającej inspiracji. Krzyż pod pałacem, zbiorowa żałoba po Smoleńsku, życie polityczne odklejone od rzeczywistości. Polskie sprzeczności: mój były chłopak przedstawił mnie na początku naszego związku swej ultrakonserwatywnej rodzinie, a oni przyjęli mnie z tradycyjną, polską gościnnością. I nie było w tym fałszu. Wielka przepaść miedzy prywatnym a publicznym. Polskie życie emocjami, odwaga i szczerość. Kocham Polskę. Co prawda jednocześnie jej nienawidzę, ale w miłości to nie przeszkadza.

Rozmawiał: Maciej Kirschenbaum, grudzień 2010 r.

Michał Zygmunt (1977) - pisarz, autor dwóch powieści: "New romantic" (2007) i "Lata walk ulicznych" (2010), publikował m.in. we "Wprost" i "DIK Fagazine".
Wywiad ukazał się w najnowszym numerze wydawanego przez KPH magazynu "Replika". Pismo dostępne jest za darmo w klubach gej&les na terenie całej polski oraz w prenumeracie.

Prenumerata (6 numerów) kosztuje tylko 60 zł. Co dwa miesiące otrzymasz "Replikę" prosto do domu. Wpłat na prenumeratę należy dokonywać na: Kampania Przeciw Homofobii, numer konta: 35 2130 0004 2001 0344 2274 0001, z dopiskiem: Replika - prenumerata (darowizna) oraz podaniem dokładnego adresu do przesyłania magazynu.

Redakcja portalu innastrona.pl dziękuje za udostępnienie materiału.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (84)
oolinek ranna ilan nabonid brandon_flowers darkon music-and-fun inersis raphaelesque mistle84
Nie podoba mi się (11)
quercus86 rozpikselowany abbozzo baroncharlus jayd92 rojza_genendel
Komentarze (16)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
10.02.2011 22:57 manofthecrowd
Byście zaczęli już coś czytać, zamiast pisania komentarzy, naprawdę.
cytuj zgłoś 0 2
Tk
09.02.2011 17:09 antonique (39) Opole
To prawda, Polska jest krajem dziwnym i w pewnym sensie fascynującym-katolickim i pogańskim, ksenofobicznym i jednocześnie do tego stopnia gościnnym, że niezapowiedzianego gościa sadza się na kanapie i wyciąga ciacha czy wódeczkę.

A Śląsk to już w ogóle .
cytuj zgłoś 0 0
irrelevant89
08.02.2011 23:02 irrelevant89 (36) Warszawa
purple-haze:
Mimo wszystko jestem pod ogromnym wrażeniem, że poświęca swój cenny czas na zrozumienie religii i fundamentalizmu, musi to być ogromny wysiłek umysłowy.


10/10, uśmiałem się
cytuj zgłoś 0 0
asdef
08.02.2011 21:25 asdef (48) Atlantyda Północy
raz w życiu miałem bezpośrednią styczność z przedstawicielami MW - w pociągu. Jechali w tym samym przedziale. Dwóch młodych przystojniaków. Jeden siedział koło mnie i czytał. Oczywiście coś o "zagrożeniach płynących z homoseksualnej propagandy" czy jakoś tak :D
cytuj zgłoś 0 0
kentauros
08.02.2011 20:14 kentauros (38) Żnin / Kraków / Poznań
no słowo "pedał" ma źródłosłów łaciński w słowie "pedalis" - "związany ze stopą, nożny, odnoszący się do stopy" :P a to dlatego, że starożytni wierzyli, że ochładzanie kończyn wpływa na spadek libido. no i z czasem doszło do rozszerzenia znaczenia na "impotenta", "kogoś bezpłodnego", "kogoś niezdolnego do stosunku z kobietą" a w końcu w konsekwencji do oznaczania "homoseksualisty". stąd polskie "pedał" właśnie;)

tak właściwie - ile treści niesie ze sobą słynne Terencjuszowe "homo sum..." ;)

artykuł bardzo ciekawy, ukazuje polską rzeczywistość i hipokryzję:) może ktoś napisałby w końcu coś o "lawendowej mafii"? :D
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
08.02.2011 14:34 purple-haze
Swoją drogą postrzeganie SLD jako lewicy to błąd rzeczowy. Na lewicę bym zagłosował, ale nie na SLD.
cytuj zgłoś 4 1
jayd92
08.02.2011 14:05 jayd92 (33) Polska Zachodnia
tomek_van_doren:
A głosują gejki, lesbki itd na ten PO wspomniany w artytkule, czy PiS i potem chlip chlip płaczą, że dostają po mordzie od kiboli, a państwo nic nie robi hehehe xD

Są inne sprawy w państwie niż prawa homoseksualistów. Fajnie że SLD postuluje wprowadzenie małżeństw, adopcji dzieci, aborcji itd ale co z tego, skoro ich program gospodarczy to jedno wielkie nic. Wolę żyć tak jak teraz z PO czy ew. PiS za kilka miesięcy u władzy ale mieć za co kupić chleb.
cytuj zgłoś 0 9
dezmond
08.02.2011 11:44 dezmond (43) Orgrimmar
Lepszy NOPowiec przekonwertowany na lewo niz nieprzekonwertowany albo w druga strone ;) i generalnie yy... co w tym zlego, ze ktos po czasach obciagania w spiworku nauczyl sie zakochiwac? Pare lat bez milosci == podla kurew do konca zycia?

re: gej vs pedal: to cholernie czeste zjawisko w pewnych okolicach branzy, ale nie wiem, czy MZ stosuje ten podzial tylko wobec siebie, czy ogolnie wobec mezczyzn homo.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
08.02.2011 2:02 purple-haze
Co to jest za koleś? NOPowiec, który przekonwertował się na lewicę? Człowiek, który przeszedł od pieprzenia się na biwaku narodowców do zakochania się w mężczyznach? Nie rozumiem tego człowieka, a jego wywód o pedalstwie vs. gejostwie jest rodem z ulotki programowej UPRu. Mimo wszystko jestem pod ogromnym wrażeniem, że poświęca swój cenny czas na zrozumienie religii i fundamentalizmu, musi to być ogromny wysiłek umysłowy.
cytuj zgłoś 1 3
Ikona
07.02.2011 23:37 tomek_van_doren
A głosują gejki, lesbki itd na ten PO wspomniany w artytkule, czy PiS i potem chlip chlip płaczą, że dostają po mordzie od kiboli, a państwo nic nie robi hehehe xD
cytuj zgłoś 7 1
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
identyfikacja płciowa Janusz Korwin-Mikke Kampania Przeciw Homofobii Kultura literatura Maciej Kirschenbaum Michał Zygmunt Młodzież Wszechpolska nacjonalizm neoliberalizm pisarz Polityka Polska powieść prawica Społeczeństwo Unia Polityki Realnej Wałbrzych Wywiad z Michałem Zygmuntem
Powiązane
Obraz Czwartek, 17.01.2008 Warszawa: Tęczowa Debata z Michałem Zygmuntem Obraz Piątek, 04.06.2021 Prawicowcy chcą odsyłać książki Olgi Tokarczuk autorce. Fundacja Tokarczuk: zlicytujemy je dla osób LGBT+ Obraz Wtorek, 22.01.2019 Radny PiS przeciwny wyświetlaniu filmów niemieckich i o LGBTQ Obraz Czwartek, 19.11.2015 Oczywiście, że powtórka akcji Hiacynt jest możliwa Obraz Czwartek, 07.08.2014 Starcie w TV: Rafalala kontra Zawisza
Inne tematy
Ostatni taki przypadek w Unii Europejskiej? To miasto zakazuje marszu równości Czwartek, 23.07.2026 Ostatni taki przypadek w Unii Europejskiej? To miasto zakazuje marszu równości
Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec... Piątek, 17.07.2026 Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec...
Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą Środa, 15.07.2026 Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego Wtorek, 14.07.2026 Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego
Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm? Sobota, 11.07.2026 Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy
Zabronione jest pobieranie treści (web scraping) i eksploracja danych (TDM) z tego serwisu do trenowania systemów AI bez zgody operatora — zob. Regulamin.







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się