W tym roku czerwiec, mimo że mało słoneczny, przyniósł gorącą, przełomową wiadomość wyznaczającą duży skok jakościowy w rozwoju postrzegania osób homoseksualnych jako konsumentów. Właśnie rozpoczęła się kampania Grupy Allegro w mediach adresowanych do gejów i lesbijek.
Jest to pierwsza tak duża kampania tej wiodącej polskiej internetowej marki w Internecie LGBT. Obrazuje ona trend, który wykracza poza sferę reklamy, ilustrując tezę, że homoseksualny klient staje się coraz bardziej łakomym kąskiem.
Większość z nas, chcąc nie chcąc, obserwuje rozwój rynku reklamowego LGBT podczas codziennego korzystania z tęczowych stron, gdyż ewolucja wyskakujących bannerów obrazuje przemiany w nim zachodzące. Poza graczami tradycyjnie obecnymi na rynku (kluby, sex shopy i inne miejsca adresowane do gejów i lesbijek) przyzwyczailiśmy się do kolorowych „wypełniaczy” z sieci reklamowych puszczanych na portalach LGBT często bez wiedzy reklamodawców. Wielkie marki konsekwentnie ignorowały lesbijki i gejów, twierdząc, że i tak do nich docierają kanałami powszechnymi takimi jak prasa, billboardy i telewizja.
Pierwszy wyłom był dziełem dwóch międzynarodowych koncernów:
Coca-cola i
Universal Pictures, które – jedna po drugiej - promowały napój Burn i film „Chuck i Larry”. Nie spowodowało to jednak zmiany polityki działów marketingu wielkich marek i kampanie te długo stanowiły odosobniony przypadek bezpośredniego zainteresowania homoseksualnym segmentem rynku.
W końcu jednak zasobność tęczowego portfela gejów i lesbijek zaczęły dostrzegać polskie filie światowych korporacji. Swoją kampanie zaprezentowały nam: Skandynawskie Linie Lotnicze
SAS, Linie lotnicze
Easy Jet czy miasto
Wiedeń. Co ważne, były to reklamy specjalnie przygotowane dla gejów i lesbijek, zwracające się do nich jako do szczególnego segmentu rynku. Producent włoskiego piwa
Perroni zdecydował się nawet na stworzenie hasła reklamowego nawiązującego do nazwy portalu innastrona.pl. Wciąż były to jednak wytyczne płynące z Europy Zachodniej, a nie własna inwencja rodzimych działów promocji.
Następnie uwagę tęczowej społeczności skutecznie przykuły kampanie reklamowe serialu „Queer As Folk” (
telewizja N) i filmu „Samotny mężczyzna” (
Gutek Film), po raz pierwszy pochodzące od dużych rodzimych spółek. Jednak żadna z nich nie była specjalnie przygotowana dla homoseksualistów, a media LGBT stanowiły jedynie element większego planu promocyjnego.
Premiera kampanii serwisu cokupic.pl kończy tę drogę. Właściciel największej polskiej marki internetowej -
Allegro.pl – przygotował specjalną kampanię adresowaną oddzielnie do gejów i lesbijek oraz przygotował specjalne bannery wyłącznie do emisji w mediach LGBT. Docierają do nas sygnały, że w ślad za Grupą Allegro zamierzają pójść kolejne firmy.
Ta kampania to jednak coś więcej niż tylko kilka złotych w tęczowych redakcjach. To wyraźny sygnał, że w głowach pracowników działów marketingu gej-konsument został dostrzeżony jako samodzielne zjawisko, do którego warto uderzyć bezpośrednio, bez żadnych ogródek. Może jest to sygnał, że w całym społeczeństwie następuje zmiana odbioru homoseksualistów i już niebawem również np. specjaliści od marketingu politycznego będą politykom z pierwszych stron gazet wkładać w usta słowa poparcia dla naszych postulatów?
Autor jest współzałożycielem Domu Mediowego wyspecjalizowanego w reklamie w mediach LGBT
Innastrona.pl istnieje dzięki sponsorom i Przyjaciołom IS - mnie to bardzo "jara". Wpływy z reklam są u nas prawie natychmiast widoczne w formie ulepszania serwisu.
Owszem, ale czy w tym przypadku jest istotne czy reklama adresowana jest lesbijek i gejów, czy... powiedzmy do mężczyzn 30 albo dziewczyn w wieku licealnym? Albo do blondynów, właścicielek kotów, etc.
Reklama to sposób na sprzedanie czegoś. Jest bo... musi być. Mam jednak wrażenie że z artykułu aż bije szukanie w tym ideologii i powodu do zadowolenia że o kimś pomyślano.
Olek Kuczek to przedsiębiorca - myślę, że dla niego liczy się bardziej wynik niż ideologia :)
Kampanie adresowane są normą w krajach zachodnich. U nas to dopiero raczkują, ale nalezy się cieszyć że w ogóle nastąpił taki ruch. Jak widać i w tej dziedzinie pozostajemy daleko w tyle.
Spójrzcie na przykład na komentarze pod nową reklamą McDonalda na zagranicznych portalach. Tam nikt nie narzeka że korporacja chce zarobić na gejach i lesbijkach.
Nie zachowujcie się tak jakby każdy reklamodawca chciał nas skrzywdzić i wyłudzić od nas kasę. Chcą na nas zarobić, a nie nas okradać.
Innastrona.pl istnieje dzięki sponsorom i Przyjaciołom IS - mnie to bardzo "jara". Wpływy z reklam są u nas prawie natychmiast widoczne w formie ulepszania serwisu.
Owszem, ale czy w tym przypadku jest istotne czy reklama adresowana jest lesbijek i gejów, czy... powiedzmy do mężczyzn 30 albo dziewczyn w wieku licealnym? Albo do blondynów, właścicielek kotów, etc.
Reklama to sposób na sprzedanie czegoś. Jest bo... musi być. Mam jednak wrażenie że z artykułu aż bije szukanie w tym ideologii i powodu do zadowolenia że o kimś pomyślano.
Innastrona.pl istnieje dzięki sponsorom i Przyjaciołom IS - mnie to bardzo "jara". Wpływy z reklam są u nas prawie natychmiast widoczne w formie ulepszania serwisu.
gdyby któryś z obecnych polityków
np Kaczyński albo Komorowski, albo
nie daj Boże Mikke czy Lepper zaczęli
robić kampanie polityczne adresowane do polskich gejów.
Wymienieni Panowie sa na tyle prymitywni
i krótkowzroczni, że zapewne ubraliby się na różowo
o gęby wysmarowali szminką - to by było pośmiewisko!
To pokolenie polityków jest zbyt wsteczne aby
a ogóle zauważać gejów, może i oni powinni pozostać
niezauważeni przez gejów w wyborach? Świetny pomysł,
jak polityk gejowi tak gej politykowi czyli - wała!
Szkoda, że Napieralski tak podkreśla swój 'lewicowy katolicyzm'
bo jest mało przekonywujący i lewicowy w tym swoim działaniu.
Ale on przynajmniej mógłby jednoznacznie i wyraziście
pokazać gejom, że w Polsce jest też dla nich wiele miejsca
i poprze np związki partnerskie jeśli te będa głosowane w Sejmie.
Kłopot w tym, że tego nie zrobi ...???