Kilka miesięcy temu opublikowaliśmy na Innej Stronie artykuł o akcjach religijnych fundamentalistów w Stanach Zjednoczonych i zachodniej Europie, którzy postawili sobie za cel "leczenie homoseksualizmu". Inicjatorzy tych akcji opierają się na kościelnych dogmatach, które uznają homoseksualizm za dewiację, zboczenie, niezgodne z naturą. Ignorują przy tym całkowicie wyniki badań naukowych, które pozwalają zrozumieć skomplikowaną naturę ludzkich zachowań, odkrycia w dziedzinie genetyki, które pozwoliły zlokalizować położenie i funkcję tzw. "gejowskich genów" a także przemiany w obyczajowości nowoczesnych społeczeństw. Mówiąc krótko: Kościół katolicki (ale także inne kościoły chrześcijańskie) tak kiedyś jak i dziś odrzuca postawy tolerancyjne, neguje prawo do naukowego postrzegania świata i pielęgnuje patologiczną wręcz nienawiść wobec ludzkiej zmysłowości i seksualności.
Jeśli więc homoseksualizm jest zboczony i grzeszny, to co mają zrobić sami zainteresowani, czyli geje? Kościół powiada, że mają dwie możliwości: Żyć w "czystości" (czyli nie uprawiać seksu) lub... wyleczyć się. W tym celu nikt nie musi wyjeżdżać za granicę. Od dziesięciu lat istnieje bowiem w Lublinie grupa o nazwie "Odwaga". Na stronie internetowej tej grupy czytamy:
"Grupę Odwaga można uznać za oddolną inicjatywę w łonie polskiego Kościoła katolickiego (...) Grupa usiłuje wspierać i pomagać osobom doświadczającym kondycji homoseksualnej w duchu nauczania Kościoła katolickiego. Kościół nie potępia osób homoseksualnych, ale zdecydowanie odrzuca wszelką aktywność seksualną. Skłonność tak, ale realizacja nie. W kilku krajach głównie Europy Zachodniej i USA powstały już kilka lat temu rozmaite grupy wsparcia i formy duszpasterstwa osób homoseksualnych, z których najbardziej znana jest Courage. Grupa Odwaga mieści się w tym samym nurcie. W uzasadnieniu swej posługi, grupy tego rodzaju korzystają z nauczania Kościoła oraz poglądów terapeutów, psychiatrów i psychologów, którzy uznają homoseksualizm za mniejszą lub większą patologię i mogą się pochwalić drobnymi sukcesami w leczeniu takich pacjentów."
"Odwaga" jest jeszcze jednym pomysłem sławetnego ośrodka "Światło Życie", założonego przez nieżyjącego już księdza Franciszka Blachnickiego. Ośrodek ten nadal funkcjonuje w niemieckim miasteczku Carlsberg a projekt "Odwaga" zdaje się mieć dla niego ostatnio charakter priorytetowy. Do tego stopnia, że uczeni w Piśmie zaczęli nawet poszukiwać kandydatów na świętego patrona osób o "kondycji homoseksualnej" (oryginalny cytat). Popatrzmy więc, kto się nadaje: Ksiądz Bronisław Bozowski, święty brat Albert (wołający o pomoc dla wszystkich palących i odrzucanych przez świat problemów), sam wspomniany już sługa Boży Franciszek Blachnicki i wreszcie służebnica Boża Rozalia Celakówna (która poświęciła życie Sercu Jezusowemu, posługując chorym wenerycznie i wynagradzając swoim życiem za grzechy przeciw czystości. Jezus mówił do niej: "Strasznie ranią Moje Najświętsze Serce grzechy nieczyste. Żądam ekspiacji").
Również Ruch Światło Życie posiada swoją stronę internetową, na której dowiadujemy się że: "Głównym celem Grupy "Odwaga" jest pomoc osobom o orientacji homoseksualnej w trwaniu w czystości i prowadzeniu takiego stylu życia, który nie popiera przekonania, że realizowanie tych skłonności w relacjach homoseksualnych jest czymś dobrym, możliwym do przyjęcia, normalnym i moralnie poprawnym. Idea i podstawowy program grup wsparcia zostały zaczerpnięte z programu Anonimowych Alkoholików, dostosowanego do potrzeb osób o tej orientacji, i są realizowane w wielu zachodnich organizacjach służących pomocą takim osobom. Grupy wsparcia są koniecznym elementem na drodze wychodzenia z homoseksualizmu i trwania w czystości, w nich bowiem można znaleźć głębokie zrozumienie ze strony osób, które zmagają się z tymi samymi problemami i przechodzą takie same trudności."
Skoro już tyle dowiedzieliśmy się o zbożnych kościelnych intencjach wyleczenia nas z grzesznej "kondycji homoseksualnej", być może także za wstawiennictwem służebnicy Rozalii, zapytajmy jak ma wyglądać samo leczenie? Otóż: " (...) Aktualnie w Lublinie grupy te są prowadzone przez kapłanów-psychologów czy psychoterapeutów, dla kobiet przez kobietę-psychoterapeutę. (...) Na razie spotkania grup wsparcia odbywają się co miesiąc - jest to zbyt mało w stosunku do potrzeb, ale ich uczestnicy pochodzą nawet z bardzo odległych stron Polski. Spotkania stwarzają okazję do osobistej i wspólnej modlitwy, do wspólnego uczestniczenia w Eucharystii, korzystania z kierownictwa duchowego oraz sakramentu pokuty i pojednania, do dzielenia się życiem i nawiązywania czystych przyjaźni. Służą także zdobywaniu wiedzy i umiejętności dotyczących radzenia sobie z problemem skłonności homoseksualnych, a także z trudnościami odnoszącymi się do niewłaściwego obrazu siebie czy nawiązywania relacji z innymi itd. W tym wszystkim najważniejsza jest osobista więź z Chrystusem, która przez uczestniczenie w takiej grupie się pogłębia, a czasem dopiero jest odkrywana przez jej uczestników. Dzięki tej więzi możliwe jest przejście wszystkich trudnych etapów na drodze trwania w czystości, porzucania homoseksualnych zachowań, a nawet przechodzenia od homo do heteroseksualizmu."
Gdyby sprawa nie była tak poważna, czytelnik tych pobożnych bredni mógłby wybuchnąć śmiechem. Nie dość bowiem, że nauczanie Kościoła przez 2000 lat usilnej pracy nie zdołało nawet na jotę zmienić ludzkiej natury tak, by zechcieli oni stosować się przynajmniej do 10 przykazań, to jeszcze sami jego urzędnicy, czyli duchowni, opętani są nader często grzesznym pożądaniem męsko-męskiego seksu. Umieszczanie homoseksualizmu w kontekście... alkoholizmu świadczy o nieprawdopodobnej wręcz ignorancji uczonych kościelnych psychologów, którzy wyobrażają sobie być może, że skłonność seksualna jest rodzajem nałogu. Wystarczy zatem odstawić chorego od butelki, a problem sam się rozwiąże... Tymczasem, wszystkie dotychczasowe próby "leczenia homoseksualizmu", podejmowane zarówno przez grupy religijnych fundamentalistów, z których "Odwaga" czerpie inspirację, jak i pseudonaukowców, traktujących ludzi niczym laboratoryjne myszy zakończyły się kompletnym fiaskiem. Nie istnieje ani jeden udokumentowany przypadek trwałej zmiany orientacji seksualnej. Jest ona bowiem przyrodzona i genetycznie uwarunkowana tak samo jak płeć.
Kropką nad "i" śmieszności jest kościelna definicja homoseksualizmu:
"W swojej istocie homoseksualizm jest jednym z wielu przejawów zranienia grzechem i brakiem miłości, jakie każdy z nas w sobie nosi. Jest jakąś biedą człowieka, który ma prawo oczekiwać właściwej pomocy od wspólnoty grzeszników, którzy wiedzą i sami tego doświadczają, że jest Ktoś, kto wybacza i przynosi uzdrowienie."
Ci, którzy chcą przekonać się, czy "kierownictwo duchowe" Kościoła katolickiego pozwoli im uchronić się od "zranienia grzechem", mogą spróbować pod następującym adresem:
Grupa "Odwaga"
Ośrodek Ruchu Światło - Życie
Ul. Gwardii Ludowej 8
20-806 Lublin
tel. 081/7401328, tel. kom. 0605 921 654
e-mail: [email protected]
Opracował: Janusz Marchwiński
Polecamy też artykuły Innej Strony:
Religijni fundamentaliści leczą homoseksualizm: http://www.gej.net/bq_exgej.phtml
Medycyna w służbie nietolerancji: http://www.gej.net/por_kastracja.phtml
Kochani ludzie, możecie sobie myśleć o gejach i lesbijkach, co się Wam podoba, ale prawda jest taka, że Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne wykreśliło homoseksualizm z DSM IV (to taka ,,lista zaburzeń")
Ponadto leczenie homoseksualizmu jest sprzeczne z nauką Kościoła. Katechizm K K akceptuje skłonności homoseksualne uważa jednak, że geje i lesbijki poinni powstrzymywać się od kontaktów seksualnych. ,,Grzeszne" są wg Kościoła (podkreślam, Kościoła nie mnie) czyny nie pragnienia.
Na koniec chciałam dodać, że oaza ( Ruch Światło Życie) zajmuje się paroma sensownymi rzeczami :) , np. organizują dzieciakom czas po południu. Mam tam paru przyjaciół, to i wiem.
A swoją drogą konflikt między psychologiczną (taka jak wychodzi z badań) a chrześcijańką (taka jakbyśmy niekótrzy i niektóre chcieli, żeby była) koncepcją człowieka, to temat na poważną refleksję, prawda? W sam raz na rekolekcje... Zastanawiam się czy studenci fizyki mają większe, czy podobne problemy :).
LOBBY GEJOWSKIE ZARABIA PIENIĄDZE NA DRAMACIE ZAGUBIONYCH LUDZI.