Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 12.09.2013, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Stary, jestem gejem!

Podziel się Tweetnij Skomentuj (191)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (191)

To wszystko rozbija się o odwagę

Wywiad z Karolem wywołał wiele emocji i lawinę komentarzy. Podzielił też naszych czytelników i czytelniczki na tych, którzy z Karolem się zgadzają i na tych, którzy uważają go za tchórza bez honoru. Przed Wami pierwsza odpowiedź na wywiad - Jarka z Nowej Huty.

„Wyglądam jak taki ziomal z osiedla”

I właśnie tutaj, w tym fragmencie, tak naprawdę rozpoczyna się cała zabawa. Długo coś mi nie grało podczas czytania tekstu męskiego, gnojącego pedałów Karola i równie długo rozkminiałem, dlaczego coś tam zgrzyta i co to właściwie jest. A potem zrozumiałem, że przecież jako rodowity nowohucianin już się z czymś takim spotkałem, i to wielokrotnie, we własnej dzielnicy. To było wtedy, gdy byłem młodszy, a w Hucie dużo trudniej niż teraz było pójść na sąsiednie osiedle, jeśli nie miało się z nim sztamy, bo można było dostać wpierdol. Gdy własną tożsamość budowało się w oparciu o przynależność do danego klubu piłkarskiego i można było być tylko za Cracovią - albo za Wisłą.

No dobra, Hutnik Kraków też się tam gdzieś przewijał, ale było to raczej niszowe zamiłowanie, chociaż nie mniej fanatyczne, to trzeba przyznać. Ale prawdziwa jazda zaczynała się wtedy, gdy siedziałeś z kumplami na ławeczce, nagle na twoją miejscówkę wpadała jedna osoba i krzyczała „wjazd, wjazd”, po czym biegła dalej, a ty miałeś do wyboru spierdalać na chatę albo szukać swoich, żeby razem z nimi wziąć brechy i wyskoczyć do obcych, którzy właśnie wbili ci na osiedle z serdecznym zamiarem najebania zwolennikom antagonistycznej drużyny. W tym oto środowisku były osoby, które zawsze krzyczały najgłośniej, że „Cracovia, Cracovia, malowane dzieci, niejedna siekierka za wami poleci” lub „Jebać Wisłę i policję, Cra-co-via”, ofc zależnie od strony, po której się stało. Co dziwniejsze, wcale nie byli to fanatyczni kibole. Nie były to też bojówki, które miały swój honor i nie błaźniły się z gównianego powodu. To były przerzuty.

Otóż mianem przerzuta nazywało się osobę, która – z grubsza i w dużym uproszczeniu - wykonfidentowała swoich policji, miała denerwującą skłonność do metaforycznego lizania dupy niewłaściwym ludziom albo po prostu sprzedała się na własnym osiedlu i nie miała tam już czego szukać, więc szła na inne, należące do przeciwnych kibiców, gdzie szukała sobie nowych kumpli. Ponieważ musiała wykazać, że stanowczo zerwała już z przeszłością i jest teraz najprawdziwszym wyznawcą innej drużyny, nie traciła żadnej okazji, żeby zaprezentować się z nowej strony, nawet jeśli (a może „zwłaszcza jeśli”) oznaczało to bieganie po placach zabaw i naklejanie pierdyliarda wlep za pieniądze zajebane mamie z torebki, tagowanie sprejem bloków (ewentualnie klatek schodowych za pomocą pisaka) po ciemku i chodzenie na mecze z obowiązkowym darciem mordy, żeby wszyscy widzieli, jaka jest nawrócona (i morda, i osoba). Byle nie na derby, bo na przeciwnej trybunie można było zobaczyć swoich ziomków z osiedla. Efekt był nie tylko rozpaczliwy, sztuczny i pozerski, ale przede wszystkim śmieszny.

I w tym przypadku widzę analogię. Do bycia męskim heterykiem niestety nie wystarcza rzucenie w wywiadzie paroma kurwami, jednym spierdalaj czy chwalenie się najebaniem ciocie, która „nie podpasowała” (no kurwa dojebała sobie, tęczowa szmata). Nie wystarcza też ubieranie się w dres. Rzucanie gównem w „homosi”, pozowanie na konkreta-dyskreta spoza środowiska, a nawet lizanie dupy homofobom też nie zdaje egzaminu, sorry. Bycie męskim w mojej dzielnicy oznaczało, i nadal oznacza, że masz odwagę, nie sprzedajesz swoich kumpli, gdy przychodzi co do czego, chociaż możesz mieć przejebane, honor nie pozwala ci kłamać, nawet jeżeli w grę wchodzi obicie mordy (a morda nie szklanka, nie zbije się) i jesteś wierny, nie zmieniasz kierunku jak chorągiewka, gdy zawieje inny wiatr. Męskość nie sprowadza się do bujania w dresiku i adikach po osiedlu, plucia na chodnik i napierdalaniu na złe, obowiązkowo różowe, obowiązkowo modnie wygięte i obowiązkowo wyimaginowane ciotki, bo to jest po prostu mylenie męskości z zabawą w nią. Jest się jak mała dziewczynka w ubraniach matki – spadające z nóżek buty, zbyt duża sukienka walająca się w błocie, szminka dotykająca ust jedynie przypadkiem. Brakuje autentyczności i zrozumienia, co jest sercem idei męskości, co leży u jej podstaw. I nie, nie jest to nieudana mimikra, maskowanie się poprzez przyjmowanie pewnych stereotypów i budowanie swojej tożsamości w oparciu o niedopowiedzenie bądź zakłamanie, bo właśnie to zgrzyta, zupełnie jak gra aktorska w „Miłości na bogato”.

„Stary, jestem gejem”

Dlaczego właściwie skupiłem się głównie na tej grze w mężczyznę? Otóż do pewnego momentu, nie tak też odległego, sam starałem się ze wszystkich sił (co, jak później się okazało, nie było w sumie takim staraniem się, jak myślałem) zbudować swoją własną tożsamość poprzez asymilację elementów, które wydawały mi się typowe dla męskości mojego środowiska. Te wszystkie czapki z daszkiem, bluzy z kapturem i szerokie spodnie na łysych kolesiach zawsze zresztą będą mi się kojarzyć z czymś cholernie męskim, chociaż zdałem sobie sprawę, że to tylko powłoka, pewna prowizorka i coś, co można ubrać i zrzucić, i nie zostanie z tej męskości nic, totalnie nic. Pamiętam bardzo dobrze, jak mając w liceum dziewczynę, gryzło mnie to, że ciągnie mnie do kolesi, i mimo że mi na niej mocno zależało, wiedziałem, że nie jest to do końca to, czego potrzebuję i oszukuję siebie samego i, co gorsza, ją tylko po to, żeby we własnych oczach czuć się męskim. Najeżdżanie na przegięte cioty i pedałów też pomagało, przynajmniej do pewnego stopnia. Doskonale przypominam sobie również jej reakcję, gdy powiedziałem, a raczej napisałem - bo gdy przyszło co do czego, aż takich jaj nie miałem - że nie ma sensu tego dalej ciągnąć, zakochałem się w kimś innym i nie, nie jest to dziewczyna, a także wyraz twarzy rodziców, gdy trzy lata później przyszedłem zaryczany do domu i powiedziałem, że wszystko się spierdoliło, a ten sam chłopak ze mną zerwał. I tak samo do dziś widzę wyraźnie niedowierzanie na twarzach moich kumpli z dzieciństwa, gdy im mówiłem, że tak, jestem pedałem, tak, ładujemy się w dupy, no i co z tym zrobicie?

Problem polega na tym, że to wszystko rozbijało się właśnie o odwagę – żeby powiedzieć dziewczynie, rodzicom, a wreszcie kumplom. To wszystko rozbijało się o honor, gdy okazało się, że całą tożsamość budowało się w oparciu o kłamstwo i trzeba było wybrać, czy ściemnia się dalej, czy też przyjmuje się prawdę na klatę. I to wszystko rozbijało się o wierność, bo gdy próbuje się dzielić środowisko homoseksualne na przegiętych i męskich, po czym z całych sił wpychać do tych męskich tylko po to, żeby stworzyć sobie w głowie wygodne subgetto i pławić się w ułudzie pseudomęskości, nagle okazuje się, że sprzedałeś ludzi takich samych jak ty, którzy kto wie, czy nie mają więcej odwagi, honoru i wierności, a nawet jeśli nie, to są tacy sami jak ty. I to jest cholernie nie w porządku, nawet nie tyle wobec nich, co wobec samego siebie. Sprzedać się homofobom. Brawo.

„Kto tu ma właściwie problem z tolerancją”

Co w tym wszystkich najsmutniejsze i co będzie stanowiło puentę całej mojej gadki? Otóż to, że wywodząc się z uważanej przez wszystkich za hiperhomofobiczną dzielnicy, mimo wszystko nigdzie i nigdy nie spotkałem się z taką homofobią, jak wśród innych gejów. Pominę milczeniem sytuację, gdy będąc jeszcze nastolatkiem, poszedłem z moją przyjaciółką i jej dziewczyną do dawnego Seven, usiedliśmy z piwem w sali i usłyszeliśmy rozmowę dwóch gejów siedzących w przeciwnym kącie, którzy radośnie dowodzili, że „lesbijki są obrzydliwymi karykaturami mężczyzn z cyckami”, a mi było tak skurwysyńsko wstyd, że nie wiedziałem, co ze sobą zrobić, bo nie spodziewałem się, że można być zdolnym do takiego stwierdzenia, już abstrahując od tego, że mówiący sami byli gejami, co w rezultacie było to dla mnie tak irracjonalne, że aż nieprawdopodobne. Nie wspomnę tu o traktowaniu lesbijek przez gejów jako osób drugiej kategorii, co w ogóle jest jakimś totalnym nieporozumieniem i cieszę się, że to się coraz bardziej zmienia na plus, bo laski tak naprawdę mają dużo więcej odwagi, honoru i wierności niż my. Pominę też milczeniem ciągłe czytanie na profilach pseudointelektualnego bełkotu, w których geje próbują udowadniać, że są męscy i spoza środowiska, a nienawidzą przegiętych, bo tworzą jakiś zjebany obraz w mediach, przez co, gdyby tylko wyeliminować te wstrętne cioty, w magiczny sposób najgorsze homofoby by nas zaakceptowały, przytuliły do serduszka i pozwoliły się żenić czy tam wychodzić za mąż, bylebyśmy byli gejami tylko w domu po kryjomu, podczas pełni Księżyca, w trakcie koniunkcji Marsa z Plutonem trzeciego czwartku czerwca roku przestępnego. Co za cudowne remedium na całe zło tego świata – najpierw pozbędziemy się Żydów, potem Cyganów, potem Słowian, Murzynów też, no bo bez przesady, jakże to takich tolerować, a co dopiero akceptować, po czym nasza oczyszczona już rasa będzie panowała nad światem razem z innymi godnymi miana prawdziwych mężczyzn (no i kobiet też, czemu nie, byle nie wystawały zza garów)! Po co będziemy dostrzegać syndrom Sztokholmski u nas samych? Musielibyśmy dopuścić do świadomości, że zgadzamy się pomagać gnoić ludzi homofobom, a sami maskujemy się, żeby przypadkiem nie wypchnięto nas przed szereg, bo okazałoby się, że tak naprawdę, w gruncie rzeczy, jesteśmy tacy sami. W międzyczasie, oprócz przelewania nienawiści na przegiętych, tworzymy sobie jeszcze inne kojące subgetta: zbyt puszystych lub zbyt starych gejów, męskie lesbijki, osoby trans i często się zastanawiam, kogo jeszcze radośnie wytniemy z naszej homoseksualnej grupy w pogoni za męskością. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że po wycięciu wszystkiego, co zbyt męskie nie jest, coś jeszcze w tej grupie zostanie. Oczywiście oprócz śliny na chodniku.

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (251)
slavko19 fivesec filip7777 kassiopea enyen28 tetrodotoxin bastet_87 silmaril11 kaldorei carrotka
Nie podoba mi się (7)
pavi1505 sebastiann bez-emocji rezzo noclue orangefreak andro
Komentarze (191)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
silmaril11
09.10.2013 21:28 silmaril11 (42) Chełmno
genialne :), dzięki Jarku :)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
09.10.2013 21:21 Marida.
Podziwiam ludzi którzy mieli odwagę się przyznać ludziom swoją co o tym myślą. Podziw i wielki szacun. Ją nie mam tej odwagi.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.10.2013 23:33 vito212121
Czy ja narzekam? Ostrożnie z wyciąganiem wniosków - rozumem to rób a nie emocjami.
U mnie zauważysz klasyfikowanie ludzi pod kątem ich wartości a nie przynależności państwowej - albo dopatrzyłbyś się jakbyś podreperował zdolność logicznego myślenia i umiejętność prowadzenia dyskusji. Ale i tak jak na dziecko, które niemalże mogłoby być moim wnukiem - to radzisz sobie nieźle.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.10.2013 22:47 dreamer16
vito212121:
Czyli czujesz się Polakiem i popierasz co polskie. Jednocześnie bierzesz na klatę wszystko co polskie a co haniebne, jak np. status polaków jako najniższej renomy narodu europejskiego będącego robolami najniższej klasy, takimi jakimi w arabskich państwach są hindusi.


Polacy mają jedną wadę - narzekanie które tak dobitnie pokazujesz
Poza tym w Europie są naprawdę dużo głupsze narody: Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini, Litwini, Lotysze, Serbowie, Bośniacy, Bulgarzy itd
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.10.2013 21:47 vito212121
Czyli czujesz się Polakiem i popierasz co polskie. Jednocześnie bierzesz na klatę wszystko co polskie a co haniebne, jak np. status polaków jako najniższej renomy narodu europejskiego będącego robolami najniższej klasy, takimi jakimi w arabskich państwach są hindusi.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.10.2013 21:41 dreamer16
vito212121:
A jesteś dumny, gdy osoba z polskim obywatelstwem zdobywa złoty medal na olimpiadzie?


Jestem, chyba że zrobi lub powie coś co mnie obraża lub coś z czym w wybitny sposób się nie zgadzam
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.10.2013 20:47 vito212121
A jesteś dumny, gdy osoba z polskim obywatelstwem zdobywa złoty medal na olimpiadzie?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.10.2013 20:23 dreamer16
vito212121:
Jesteś dumny z papy Mobila?


Oczywiście że nie, dla mnie od narodowości ważniejsze są czyny
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.10.2013 20:13 vito212121
Jesteś dumny z papy Mobila?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.10.2013 19:48 dreamer16
vito212121:
O właśnie - naród cieszy się z osiągnięć swojego rodaka....a zastanawiałeś się czemu tak jest? Czemu gdy papież jest polakiem to czujemy dumę, czemu czujemy dumę gdy polscy piłkarze grają w lidzie mistrzów, itp?

To trochę przypomina sytuację, gdy dziecko w szkole czuje się dumne, bo jego ojciec jest prezydentem miasta!

I Ty to popierasz, takie postawy odczuwania dumy, bo ktoś z naszego otoczenia zajmuje ważne stanowisko albo po prostu wygrał w zawodach z wieloma innymi....

A przecież taka reakcja świadczy o......kompleksach.....jeśli bowiem Ty sam nie czujesz się dość wartościowy, to dowartościowujesz się tym, że w Twoim otoczeniu są osoby renomowane i na tej samej zasadzie czujesz wstyd, gdy w Twoim otoczeniu są osoby wyśmiewane, bez renomy.

Z powodu Twoich kompleksów i ubóstwa wewnętrznego wstydzisz się przegiętych, chociaż wśród nich są osoby bardzo mądre i interesujące światopoglądowo a z kolei dumny jesteś z Papy Mobila, chociaż był bandytą, bo stał na czele zorganizowanej grupy przestępczej odpowiedzialnej za gwałcenie, molestowanie a nawet mordowanie dzieci.
vito212121:
O właśnie - naród cieszy się z osiągnięć swojego rodaka....a zastanawiałeś się czemu tak jest? Czemu gdy papież jest polakiem to czujemy dumę, czemu czujemy dumę gdy polscy piłkarze grają w lidzie mistrzów, itp?

To trochę przypomina sytuację, gdy dziecko w szkole czuje się dumne, bo jego ojciec jest prezydentem miasta!

I Ty to popierasz, takie postawy odczuwania dumy, bo ktoś z naszego otoczenia zajmuje ważne stanowisko albo po prostu wygrał w zawodach z wieloma innymi....

A przecież taka reakcja świadczy o......kompleksach.....jeśli bowiem Ty sam nie czujesz się dość wartościowy, to dowartościowujesz się tym, że w Twoim otoczeniu są osoby renomowane i na tej samej zasadzie czujesz wstyd, gdy w Twoim otoczeniu są osoby wyśmiewane, bez renomy.

Z powodu Twoich kompleksów i ubóstwa wewnętrznego wstydzisz się przegiętych, chociaż wśród nich są osoby bardzo mądre i interesujące światopoglądowo a z kolei dumny jesteś z Papy Mobila, chociaż był bandytą, bo stał na czele zorganizowanej grupy przestępczej odpowiedzialnej za gwałcenie, molestowanie a nawet mordowanie dzieci.


Nieprawda mowilem że jestem przeciwnikiem ideologii JP2 i naprawdę denerwuje mnie robienie z niego bohatera, ale tak jak mowilem to już cecha grupy spolecznej (narodu czy społeczności szkolnej) że są dumni z sukcesu ich członka
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 20
Autor
Jarek
"Jebać nietolerancję. Maczetami"
Nowohucianin od urodzenia, obecnie - z wyboru. Bez kompleksów związanych z pochodzeniem, bez kompleksów związanych z orientacją, przełamuje stereotyp dresa i geja jednocześnie. Prywatnie lubi koszykówkę, polski rap i Skandynawię.
TAGIWięcej
dyskryminacja Homofobia wśród gejów Kraków Lifestyle męskość Nowa Huta Polska Społeczeństwo stereotypy
Powiązane
Obraz Piątek, 22.11.2019 Beata Szydło ofiarą uprzedzeń i stereotypowego myślenia Obraz Piątek, 17.08.2012 Kraków: Wszystkie kolory sportu! Obraz Środa, 08.12.2010 Ożywione książki Obraz Piątek, 20.08.2004 Rozmowa z Magdaleną Środą w Wyborczej Piątek, 08.03.2002 Dzień kobiet jest dniem lesbijek
Inne tematy
Pierwsze gejowskie małżeństwo w Bundestagu - nie zgadniecie w jakiej partii ... Środa, 24.06.2026 Pierwsze gejowskie małżeństwo w Bundestagu - nie zgadniecie w jakiej partii ...
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Ipsos LGBT+ Pride 2026: można mówić, nie wolno się całować. Polski paradoks akceptacji Piątek, 26.06.2026 Ipsos LGBT+ Pride 2026: można mówić, nie wolno się całować. Polski paradoks akceptacji
Turcja: Masowe zatrzymania podczas Marszów Równości w Stambule i Izmirze Poniedziałek, 29.06.2026 Turcja: Masowe zatrzymania podczas Marszów Równości w Stambule i Izmirze
Senat przyjął ustawę o osobie najbliższej. Ostateczna decyzja w rękach prezydenta. Czwartek, 25.06.2026 Senat przyjął ustawę o osobie najbliższej. Ostateczna decyzja w rękach prezydenta.
Rosja: wyroki więzienia za prowadzenie baru LGBT - show drag queen to ekstremizm! Wtorek, 30.06.2026 Rosja: wyroki więzienia za prowadzenie baru LGBT - show drag queen to ekstremizm!
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się