Staramy się pokazywać Wam muzyczne nowości, premiery klipów bądź mało znane starocie, które odkopaliśmy. Dziś kolejna odsłona środowego przeglądu muzycznego. Zapraszamy także na fanpage cyklu na Facebooku.
W poniedziałek obchodziliśmy
urodziny Małgorzaty Ostrowskiej, dziś święto kolejnej naszej diwy -
Beaty Kozidrak, uwielbianej przez polską społeczność gejów i lesbijek.
Wokalistka zespołu Bajm przyszła na świat w Lublinie - tam stawiała swoje pierwsze muzyczne kroki, m.in. w szkolnym chórze i szkolnych zespołach. Wraz z bratem, Jarosławem (który komponuje muzykę), zaczęła występować w lokalnych domach kultury, do zespołu szybko dołączyli Andrzej Pietras i gitarzysta Marek Winiarski. Nazwa Bajm wzięła się właśnie od pierwszych liter imion członków zespołu. Przełom nastąpił w 1978 roku - Bajm pokazał się na festiwalu w Opolu.
Dziś Bajm ma na koncie ponad 10 płyt, które sprzedały się w ponad 2,5 mln. egzemplarzy, a piosenki takie jak "Józek, nie daruję ci tej nocy", "Co mi Panie dasz", czy "Nie ma wody na pustyni" już przeszły do historii polskiej muzyki rozrywkowej.
Beata Kozidrak jest diwą i basta: jej piosenki są uwielbiane przez gejów i lesbijki (muzyka łączy pokolenia), ma ogromny dystans do siebie i poczucie humoru, koncerty to wielkie show, a stroje Beaty zawstydziłyby nie jedną drag queen. Sama gwiazda o LGBT się nie wypowiada: ciężko znaleźć jej komentarze na temat związków partnerskich, czy właśnie uwielbienia przez polskich gejów. Warto jednak pamiętać, że w latach 90. Bajm mógł szokować klipem do piosenki "Za... za... za", w którym znalazły się obrazy z parady LGBT w USA. Pytana o to przez Tomasza Raczka, artystka mówiła w "Playboyu": "To był zupełnie fantastyczny pochód wolności. Niesamowite, że geje robią w Stanach, co chcą i nikt im na to nie zwraca uwagi. Chodząc po ulicach Nowego Jorku zobaczyłam tak wielu odjazdowych ludzi, dumnych z tego, że są inni. Na przykład facet z facetem - przytuleni. W Polsce wyglądałoby to dziwnie, nasz kraj jest mało tolerancyjny tam to było naturalne. Być może dlatego, że cała Ameryka jest przesiąknięta na wskroś demokracją i wolnością. Tam takie sprawy nie bolą".
Ostatnio Beata Kozidrak wywołała trochę zamieszania, albowiem zapytana przez WP.PL o całkowity zakaz aborcji, odpowiedziała: "Kobiety mają mieć wolność w wyborze, kobietom się to należy, jestem za tymi kobietami. I w ogóle wszystko się mi teraz nie podoba! Nie wiem, kto to będzie później naprawiał. I tak już jestem trochę spaloną artystką, bo po pewnym koncercie tak zażartowałam i nieważne… Po prostu komunę przeżyłam, mam nadzieję, że przeżyję również PiS".
"Jestem wciąż niegrzeczną dziewczynką" - śpiewa w jednym z najnowszych singli Beata Kozidrak i cóż, nie można się nie zgodzić.
Pani Beato: uwielbiamy Panią i wszystkiego najlepszego!
(red)
Pani Beato, mi także bardzo się nie podoba to wszystko, co dzieje się w naszym kraju od czasu nastania "dobrej zmiany". Naprawdę, bardzo mnie to przygnębia i zasmuca. I ma Pani całkowitą rację - przeżyliśmy potop szwedzki, lata zaborów, dwie wojny światowe, ponad czterdzieści lat poprzedniego ustroju, to i PIS, miejmy nadzieję, szczęśliwie przeżyjemy ♥ Życzmy sobie z całego serca, aby jak najszybciej to nastąpiło !! A Panią bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego i najpiękniejszego ♥