Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Najnowsze zdjęcia Ogłoszenia Przewodnik Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 02.05.2019, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Wątki dragqueenowskie w polskich teledyskach

Podziel się Tweetnij Skomentuj (1)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (1)

…oczami drag queen Kim Lee!

Po literaturze - czas na teledyski! Majówkowy przegląd od drag queen Kim Lee! I za Kim zastanawiamy się: czy któraś z polskich div zostanie naszą Dianą Ross i zaprosi w końcu nasze drag queens do teledysku?

Kochani, jakiś czas temu mogliście przeczytać na naszym portalu artykuł o wątkach dragqueenowskich w literaturze polskiej - literatura jednak trafia do wąskiego grona odbiorców, zaś dla drag queens – gdzie z założenia liczy się wizerunek i możliwość jego pokazania – naturalnym środowiskiem jest popkultura, dlatego większą szansę na popularyzację dają sztuki wizualne. Wśród nich teledysk – krótki filmik do nagrania muzycznego, tym bardziej dobry dla drag queens, że stanowi on zazwyczaj montaż żywiołowych scen pokazywanych w szybko zmieniających się krótkich ujęciach. Taka sekwencja – uprzednio przygotowana, dająca możliwość dubli – wydaje się idealna dla możliwości zaskoczenia zmieniającym się wizerunkiem.


Oczywiście świat odkrył to już dawno, drag queens pojawiają się w teledyskach regularnie, niekiedy nawet jako główny temat – choćby osławiony "I will survive" Diany Ross (1996), który rozpoczyna się sekwencją ze szkoły dragqueenowskiej prowadzonej przez RuPaula, i który to teledysk, jak sama artystka mówi w nim, jest "dedicated to my girls". I tak jest po dzień dzisiejszy – np. w jednym z przebojów minionego roku "Promises" Sama Smitha i Calvina Harrisa (2018), w teledysku pojawiają się m. in. najsłynniejsze drag queens z całego świata.



A jak jest w Polsce? Co prawda pierwszy raz na świecie drag queen na taśmie filmowej mogliśmy zobaczyć właśnie na polskim nagraniu – chodzi oczywiście o słynne "Sex-appeal" Eugeniusza Bodo (1937) (nagranie jest fragmentem filmu, teledyski w obecnym rozumieniu tego słowa oczywiście wówczas nie powstawały), ale pierwszym polskim „nowożytnym” teledyskiem, w którym ujrzałam drag queens był „Za... za... za...” Bajmu (1993).



W nagraniu widzimy obszerne fragmenty Parady w USA, ze szczególnym uwzględnieniem drag queens, które to nagrania kontrastują z dość łagodnym tekstem o miłości. Pytana wówczas przez Tomasza Raczka w "Playboyu", o ten teledysk Beata Kozidrak powiedziała: "To był zupełnie fantastyczny pochód wolności. Niesamowite, że geje robią w Stanach, co chcą i nikt im na to nie zwraca uwagi. Chodząc po ulicach Nowego Jorku zobaczyłam tak wielu odjazdowych ludzi, dumnych z tego, że są inni. (…) W Polsce wyglądałoby to dziwnie, nasz kraj jest mało tolerancyjny tam to było naturalne".

Jednak mimo tej wypowiedzi Beata Kozidrak – która ze swoimi przerysowanymi strojami oraz prostymi, ale autentycznymi tekstami o miłości i kobiecości jest do dziś inspiracją dla wielu drag queens – długi czas unikała poruszania kontrowersyjnych tematów, w tym także stosunku do LGBT, zaś sam teledysk był przez wiele lat (ponoć z decyzji menedżerów zespołu) regularnie kasowany z YouTube. Beata Kozidrak przeszła jednak ewolucję, i później bez problemów wpierała np. gejowskich vlogerów Jakuba i Dawida, którzy sami nakręcili teledysk do jednej z jej piosenek. 
ZOBACZ TEŻ Beata Kozidrak o LGBT: każdy ma prawo do szczęścia Diwa w końcu zabrała głos

Rok później mogliśmy zobaczyć teledysk T. Love "I Love You" (1994), promujący płytę o tym samym tytule, gdzie w mocno rozerotyzowanym klipie (przystojniejsza część muzyków pokazuje się nago), pełnym azjatyckich motywów, widzimy drag queen jako jak femme fatale – sugestywnie jedzącą banana, podstawiającą nogę oraz uwodzącą w restauracji kelnera (skutecznie!) z którym całuje się na końcu video.



Podobnie jak T. Love dwa lata później postąpił Myslovitz, który również w przypadku pierwszego singla promującego płytę nagrał teledysk z udziałem drag queen, w którą wcielił się Andrzej Chyra. Tak powstało "Z twarzą Marylin Monroe" (1996) – piosenka z tekstem interpretowanym jako tekst o dojrzewaniu, o pierwszym razie, o masturbacji – jednak moim zdaniem w połączeniu z teledyskiem, na którym Rojek w pewnym momencie naśladuje ruchy MM, tekst można interpretować jako o stawaniu się drag queen inspirowaną MM – "Przy jej zdjęciu spędzam całą noc, szesnaście lat – mój pierwszy raz z twarzą Marylin Monroe".

W tym samym roku ukazał się singiel zespołu Big Cyc – "Shazza moja miłość" (1996) z płyty "Z gitarą wśród zwierząt" (płyta sprzedała się w półmilionowym nakładzie uzyskując najwyższy wynik w historii zespołu). Nie wiem czy pamiętacie Shazzę (czyli Magdę Pańkowską), ówczesną gwiazdę disco polo – uroda ówczesnej "pierwszej damy" Jolanty Kwaśniewskiej (podobieństwo wówczas naprawdę uderzające), miliony sprzedanych płyt, tłumy na koncertach i program "Disco Relax" z oglądalnością lepszą niż seriale "Dynastia" i "Klan" razem wzięte – podobno nawet niektórzy proboszczowie przesuwali godziny niedzielnych mszy, aby ludzie mogli obejrzeć ów program, a w nim najnowsze hity m. in. Shazzy (jeden z nich "Baja-bongo" pisząca te słowa do dziś wykonuje na występach)”. Teledysk jest oczywiście parodią, charakterystyczną dla Bic Cyc, zaś Krzysztof Skiba wciela się w samą Shazzę, w ostatnich scenach ze zrzuconą peruką sugerując, że Shazza to tylko sceniczna dragqueenowa kreacja ("skąd miałem wiedzieć, że jesteś facetem / przebranym tylko za kobietę"). Sama Shazza była ponoć gotowa wytoczyć proces o zniesławienie (najbardziej oburzyć ją miała właśnie wspomniana sugestia), jednak po latach artyści spotkali się na jednej scenie, gdzie Krzysztof Skiba publicznie z kwiatami przeprosił Shazzę.



Również w teledysku Kasi Nosowskiej – "Milena" (1998) do piosenki z jej solowego albumu o tym samym tytule pojawia się, a właściwie przez cały czas pozostaje na głównym planie drag queen. Przy elektronicznej muzyce, w surrealistycznych kolorach oraz stale powtarzanych słowach "Milena to dziwka tak zwykli mawiać ci co jej nie mieli a bardzo chcieli by mieć" - widzimy drag queen powracającą do domu – w kilku wcieleniach, ale za każdym razem wyglądającą jak typowa poimprezowa gwiazda – w bajecznych kolorowych kreacjach, na niebotycznie wysokich obcasach, w piórach i gorsetach, z wyrazistym, choć już częściowo rozmazanym makijażem, zmęczoną, ciągnącą za sobą elementy garderoby (szal z lisa, ogromne boa). Obserwuje ją zgorszone otoczenie, przykładne małżeństwa w średnim wieku patrzące z wyrzutem, rodzice zasłaniający oczy dzieciom itp. Na końcu drag queen zostaje spryskana sprayem, zaś ociekająca farba spływa na asfalt, który utrwala jej wizerunek. Zastanawiam się tylko, czy oglądający (zarówno w klipie jak i przed ekranami) dostrzegają, że to nie kobieta, ale drag queen?



We wszystkich tych teledyskach w rolę drag queen wcielali się wynajęci aktorzy. A kiedy pierwszy raz w polskim teledysku pojawiła się "prawdziwa" polska drag queen? Z tego co kojarzę to chyba pierwszy był fragment na końcu teledysku Andrzeja Piaska Piasecznego – "Śniadanie do łóżka" (2010) (promującym komedię o tym samym tytule). Biorąc pod uwagę zachowawcze nastawienie artysty do środowiska LGBT, pojawienie się drag queens było raczej był pomysłem reżysera klipu, poza tym jest to niestety tylko epizodzik – trzy polskie drag queens (Pussy Cat, Żaklina i Lady Camilla) pojawiają się w ostatnich 4 sekundach teledysku.

Nieporównywalnie większą rolę odgrywa Dżaga – przyjaciel Dody, który wspólnie z nią zaśpiewał i wystąpił w teledysku do "Twa Energia" Dody & Dżagi (2012). Dżaga – sobowtór Dody (a prywatnie jej przyjaciel), ale także drag queen realizował się także solowo, nagrywając teledyski najpierw jako Dżaga, później jako Morpho.



Również w teledysku Moniki Jarosińskiej – "Sex Shop" (2013) pojawiły się prawdziwe drag queens, również na głównym planie: w teledysku możemy oglądać niżej podpisaną Kim Lee, oraz Mirandę (czyli dragqueenowe alter ego Drugiej Maryli), a także Monikę McPherson. W starannie przemyślanym teledysku drag queens wraz z wokalistką oraz jeszcze jedną modelką rywalizują w poczekalni do chirurga plastycznego, a zwycięska drag po zabiegach chirurga wychodzi z gabinetu plastikowa, niczym lalka z tytułowego sex-shopu – ku zachwytowi drugiej drag queen. Premiera teledysku (który często w recenzjach odbierano jako reminiscencję sądowego konfliktu Moniki Jarosińskiej z Dodą), odbyła się w gejowskim Candy Club na tzw. ściance i odbiła się szerokim echem na portalach plotkarskich.

Mnie samej tak spodobała się rola w teledysku, że rok później pojawiłam się w teledysku Margaret – "Wasted" (2014), promującym jej debiutancki album studyjny. W klipie, stylizowanym na imprezę rodem z klubu 54, oprócz mnie samej pojawia się sporo mojej garderoby na innych gościach imprezy. Piosenka została "Przebojem roku" w plebiscycie Radia Zet, zaś sam teledysk towarzyszący kompozycji zdobył nominację do Eska Music Awards 2014 w kategorii Najlepsze video.



...a ponieważ wciąż było mi mało, jeszcze w tym samym roku nagrałam wraz z Krytyką Polityczną Kim Lee & Dżastina Dżary – "My Słowianie" (2014) – cover słynnego eurowizyjnego hitu Donatana&Cleo. Przez cały teledysk (wg pomysłu Jasia Kapeli Krytyki Politycznej – kulisy klipu wspomina w swej najnowszej książce "Warszawa Wciąga") wszystkie kamery filmują mniej w zmieniających się strojach ludowych, na tle plenerów mazowieckiej wsi Radachówki. Wokal podłożyła Justyna Jary z grupy PompaDur. Teledysk odbił się dużym echem w mediach, komentowały go m. in. Gazeta Wyborcza, Fakt, ESKA, a także media prawicowe, wyrażające oburzenie na "profanacje", "wyrzucanie publicznych pieniędzy" (?) itp. Krytycznie odniósł się do teledysku sam Donatan, zszokowany finałową sceną, w której obnażam pozbawiony biustu tors…
ZOBACZ TEŻ "My, Słowianie" w wersji drag Kim Lee na folkowo

W tym samym roku mieliśmy także przyjemność zobaczyć drag queer Charlotte oraz Aldonę Relax – w rapowym teledysku Kazana Twister Alban Juarez "Szkło i dym" gościnnie Łona (2014). Widzimy wielką imprezę z tańcami, hulankami i swawolą – zaś w tłumie cyrkowców, strongmenów, marynarzy, tancerek ognia możemy dojrzeć w jaskrawych perukach dwie wspomniane drag queens.



Rok później w teledysku Paulli & DJ Adamusa - "Nigdy O Tobie Nie Zapomnę" (2015) mogliśmy zobaczyć piękną drag queen Elektrodę – w charakterystycznym dla siebie wizerunku, w roli jednej z fanek oglądającej występ Paulli w klubie.

Od tego czasu, w ostatnich latach nie zauważyłam w polskim teledysku żadnej drag queen – piszę oczywiście o maistreamie, ponieważ w produkcjach offowych, jak i produkcjach samego środowiska LGBT możemy je dostrzec – np. drag queens Charlotte oraz Aldona Relax pojawiły się na wybiegu w teledysku wspomnianej pary vlogerów Jakuba & Dawida – "Tribute TO GEORGE MICHAEL" (2017).

Również same drag queens starają się kręcić własne nagrania – tak robi np. Bella Ćwir czy Lelita Petit, która środki na realizację profesjonalnego teledysku zbierała nawet w akcji crowfundingowej. To oczywiście cieszy, ale marzy mi się jednak, aby któraś z polskich ikon muzycznych zaprosiła do teledysku grupę polskich drag queens, niczym Diana Ross we wspomnianym "I will survive". Miałam cichą nadzieję na takie spotkanie z polskimi drag queens na planie teledysku Reni Jusis, która kilka miesięcy temu szukała m. in. w środowisku LGBT "kolorowych ptaków" do teledysku "Aureola", ostatecznie jednak koncepcja reżyserki poszła w nieco innym kierunku. Może jednak w przyszłości któraś z polskich div (Beata Kozidrak? Małgorzata Ostrowska? Maryla? Doda?) się zdecyduje na taki krok? Trzymajmy kciuki.

A tymczasem zapraszam do obejrzenia najnowszej propozycji zespołu Psychocukier - "Cantus cycneus feat. Kim Lee" (2019) – jak wskazuje sama nazwa mam przyjemność występować na głównym planie teledysku promującego najnowszą płytę zespołu pt. "Antypody umysłu". Teledysk miał niedawno premierę w klubie Pogłos, sama fabuła jest dość prosta i nie ma potrzeby opisywać, lepiej zobaczyć, zatem miłego oglądania!



PS Zdaję sobie sprawę że nie wszystkie produkcje miałam okazję obejrzeć i że mogłam przeoczyć coś istotnego. Kojarzycie inne polskie teledyski, w których pojawiają się drag queens? Dawajcie znać na priva lub w komentarzach
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (4)
kajetanmei przeor virgomangoluna
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (1)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
zewszad_i_znikad
05.05.2019 17:07 zewszad_i_znikad (45) Warszawa
Bardzo mi się podobała przeróbka "Nas Słowian" w wersji Kim Lee. Warto pamiętać, w jakim kontekście to powstawało: dość obleśna piosenka trącąca odrobinę umoralnioną wersją turystyki seksualnej, takie po prostu słowne stręczenie polskich dziewcząt, a z drugiej strony wielka rywalka Donatana, czyli Conchita Wurst... i Donatan wypowiadający się, że jego stręczycielska piosenka jest zdrowa i porządna (czyli heteroseksualne), ale jury wolało jakieś zboczenia... coś mniej więcej w tym stylu. Właśnie ten cały splot zdrowej heteroseksualnej seksturystyki kontra zgniłego zachodniego pedalsko-przebierańczego zboczenia wykpiła Kim Lee razem z Krytyką Polityczną - przedstawicielka takichże "przebierańców" jak Conchita Wurst przejęła i ośmieszyła dyskurs Donatana.
cytuj zgłoś 1 0
Kim Lee
Autor
Kim Lee
Drag queen, performerka
Kim Lee zadebiutowała na scenie 1 listopada 2002 roku w Halloween, od tego czasu występuje w klubach w całej Polsce, popularyzując kulturę drag.
queer.pl/user/kim-lee
TAGIWięcej
Andrzej Chyra Bajm Beata Kozidrak drag queen Drag queens w polskich teledyskach historia LGBT kino Krzysztof Skiba Kultura Media muzyka Myslovitz Nowy Jork Polska popkultura T. Love teledysk
Powiązane
Obraz Wtorek, 12.07.2011 Ranking: Piosenki gej-les III RP Obraz Wtorek, 12.10.2021 List miłosny do Ralpha Kaminskiego i jego nowego teledysku - Lulla La Polaca i Kaminski w dragu Obraz Piątek, 28.09.2018 Queerowym okiem o popkulturze Obraz Piątek, 02.12.2016 Beata Kozidrak gratuluje gejom klipu Obraz Poniedziałek, 30.06.2014 "My, Słowianie" w wersji drag
Inne tematy
Prawo pisze się w biegu. Stan gry o równość małżeńską po pierwszych transkrypcjach Czwartek, 03.09.2026 Prawo pisze się w biegu. Stan gry o równość małżeńską po pierwszych transkrypcjach
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Wójt to p***. Zniszczyli publiczne mienie, aby obrazić włodarza gminy Środa, 12.08.2026 Wójt to p***. Zniszczyli publiczne mienie, aby obrazić włodarza gminy
Rosyjska cenzura blokuje Queer.pl: Roskomnadzor uderza w polski portal LGBTQ+ Czwartek, 27.08.2026 Rosyjska cenzura blokuje Queer.pl: Roskomnadzor uderza w polski portal LGBTQ+
NSA: Brak zwolnienia z podatku od spadku dla związków jednopłciowych Poniedziałek, 24.08.2026 NSA: Brak zwolnienia z podatku od spadku dla związków jednopłciowych
Nowe wzory odpisów aktu małżeństwa umożliwiają wpisanie małżeństw osób tej samej płci Poniedziałek, 24.08.2026 Nowe wzory odpisów aktu małżeństwa umożliwiają wpisanie małżeństw osób tej samej płci
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy
Zabronione jest pobieranie treści (web scraping) i eksploracja danych (TDM) z tego serwisu do trenowania systemów AI bez zgody operatora — zob. Regulamin.







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się