Portal Fronda.pl ogłasza bojkot sklepów Biedronka z powodu... sprzedawanej w nich książeczki dla dzieci "Mały słownik ważnych pojęć". O co tak naprawdę chodzi?
Książeczka, autorstwa Bertranda Fichou, to, jak przekonuje wydawnictwo "słownik, który w niekonwencjonalny sposób – za pomocą komiksów – podaje definicje" tzw. trudnych słów. "Zachęca też do zgłębiania wielu zagadnień i poznawania zjawisk zachodzących we współczesnym świecie" - wśród których m.in. cywilizacja, doping, feministka, strajk, ekologia, imigrant.
W książeczce znalazły się też takie hasła jak homofob i homoseksualista."Nasze dzieci mogą przeczytać w książce, że homoseksualiści to ludzie czujący pociąg do osób tej samej płci. I widzą zdjęcie uśmiechniętych lesbijek z pieskiem. Wyżej, nad hasłem homoseksualista widnieje hasło homofob, czyli „ktoś, kto nie lubi homoseksualistów”. I oczywiście zdjęcie wściekłego mężczyzny o czerwonej twarzy, który ma zaciśnięte pięści i patrzy z nienawiścią na spacerujące lesbijki" - relacjonuje oburzona Fronda.pl. "Widać, że Biedronka stała się rzecznikiem ideologii Kopacz-Fuszary, która ma na celu zniszczenie polskiej rodziny, obdarcie jej z obiektywnych wartości i zaimplikowanie im ideologii homo-gender" - czytamy na stronie portalu, który
apeluje do Polaków o bojkot sieci sklepów.Książka na stronie wydawnictwa Olesiejuk.(red)
Kilka dni temu stałem przy kasie z tą książką, taki prezent na urodziny dla młodszej siostry ;)
Jest to naprawdę genialne wydanie dla dzieci. Siostra mega zadowolona, już pewnie wszystkie pojęcia przerobiła :D
Fronda nie ma się o co przyczepić, tylko o dwa pojęcia w książeczce dla dzieci.. troszkę to żałosne.
a co do samej książeczki to bawi mnie stwierdzenie że zdaniem tępych ludzi przekazanie dzieciom wiedzy kim jest homoseksualista i homofob ma na celu zniszczenie polskiej rodziny, no błagam :P idąc tym tropem przekazywanie dzieciom wiedzy na temat tego kim był Hitler też może zniszczyć cały system wartości w głowach tych biednych dzieciaków albo nawet bajka o złej czarownicy może sprawić że staną się złymi ludźmi! ;dd
Przed chwilą dotarłem do oficjalnego oświadczenia Biedronki w sprawie interesującej nas publikacji. Oto ciekawsze fragmenty wypowiedzi :
"Dokładamy wszelkich starań, aby oferta czytelnicza sieci Biedronka była zróżnicowana oraz odpowiadała na potrzeby i zainteresowania jak największej liczby odbiorców.
W ramach naszej oferty, na początku sierpnia wprowadziliśmy m. in. „Mały słownik ważnych pojęć” autorstwa Bertranda Fichou. Podobnie jak w przypadku innych książek, zakładamy, że ostateczny wybór, dokonywany według swoich potrzeb i w zgodzie ze swoimi poglądami, należy do kupującego.
Jesteśmy siecią handlową i nie jest naszą rolą propagowanie lub polemika z ideologiami. Stanowczo odrzucamy takie zarzuty. Oczywiście, jako dystrybutor, weryfikujemy oferowane towary, również książki, pod kątem zgodności z polskim prawem i staramy się, aby z perspektywy ogółu odbiorców nie wzbudzały istotnych kontrowersji.
Przywołana pozycja, z zastrzeżeniem prawa każdego klienta do decyzji o jej zakupie, naszym zdaniem nie niesie treści, które uzasadniałyby tak gwałtowne reakcje, jakie można zaobserwować na wybranych portalach. Ponadto należy zauważyć, że wspomniana pozycja jest dostępna nie tylko w naszej sieci.
W konsekwencji powyższego wyjaśnienia, zwracamy się o nieprzypisywanie nam motywacji i celów, które nie mają nic wspólnego z naszą podstawową działalnością, jaką jest handel.
Przy okazji zwracamy uwagę na takie aspekty naszej działalności, które wyraźnie pokazują, że aktywności Biedronki na polu projektów społecznych zdecydowanie wspierają rodziny w przeciwieństwie do sugestii przywoływanych w niektórych wypowiedziach internetowych.
Wizytówką firmy jest mocne zaangażowanie w projekty społeczne. Od początku istnienia sieć Biedronka wspiera lokalne społeczności, akcje charytatywne i wiele innych inicjatyw społecznych.
(...) Co dwa tygodnie do sprzedaży trafiają nowe tytuły książkowe, które bazują na najnowszych trendach literackich i nowościach wydawniczych. Książki oferowane są w bardzo atrakcyjnych cenach. Do oferty wprowadzane są również produkty z misją".
No i co Pan na to, Panie Terlikowski? Głupio trochę, prawda? Może warto się na przyszłość troszkę dłużej zastanowić, zanim palnie się na forum publicznym jakąś głupotę? Bo o tym, że Biedronka współpracuje regularnie od dłuższego czasu z oddziałami diecezjalnymi Caritasu w całym naszym kraju, nie był Pan łaskawy ani słowem wspomnieć. Najłatwiej jest w sposób bezmyślny i bezrefleksyjny namawiać do bojkotu, to naprawdę żadna sztuka. Naprawdę, przedziwna to forma miłości bliźniego i kompletnie dla mnie niezrozumiała ...
Wszystkiego dobrego, miłego, pogodnego i spokojnego dnia :-)