Z wypowiedziami znanych osób jest czasem tak, że "dostają drugie życie". Tak właśnie stało się z kanadyjskim piosenkarzem Michaelem Buble i jego słowami z 2010 roku dotyczącymi otwartości wobec LGBT, odpowiedzialności ludzi heteroseksualnych w walce o równość i dorastaniu w tęczowym Vancouver.
W 2010 roku Michael Buble
rozmawiał z "Matthew Place", stroną fundacji
rodziców Matthew Sheparda, który w 1998 roku został zamordowany. Fragment wywiadu, w którym artysta z pasją mówi o potrzebie edukacji dzieci i odpowiedzialności za siebie nawzajem, ponownie zaczął krążyć w Internecie.
Buble opowiada o dorastaniu w przyjaznym względem LGBT Vancouver i wujku Mike'u, który przez 35 lat był w związku z wujkiem Frankiem. "Kiedy dorosłem, mama i tata powiedzieli mi: wiesz Michael, mężczyzna może kochać mężczyznę i kobieta może kochać kobietę i nie ma różnicy pomiędzy ludźmi, nieważne czy są gejami, lesbijkami, czy heteroseksualistami. Tacy się urodzili" - podkreśla w rozmowie z "Matthew Place" piosenkarz, dodając też, że i w rodzinnym Vancouver, a potem też w Los Angeles zawsze miał wśród przyjaciół ludzi homo- lub biseksualnych i to zawsze było dla niego normalne. "Dopiero potem zacząłem sobie uświadamiać, że to nie takie proste. W wielu miejscach, małych miasteczkach, ludzie nie uważają tego za coś normalnego. I myślę, że to nie rola i odpowiedzialność ludzi LGBT, by stać w swojej obronie. To rola i odpowiedzialność ludzi heteroseksualnych, nas wszystkich. Jesteśmy ludźmi, jesteśmy tacy sami. To musi zacząć się w domu, od rodziców, którzy wytłumaczą swoim dzieciom, że to ok, że powinni wspierać i bronić swoich przyjaciół i że to nie powód do wstydu" - mówił Buble, dodając, że "dzieci nie znają nienawiści, one są nienawiści uczone i musimy zadbać, by odpowiednio je wyedukować".
Myślicie, że Michael zmienił zdanie w ciągu pięciu lat?
(red)
Zobacz też: Powinniście być wściekli: rozmowa z Judy i Dennisem Shepardami oraz Muzyka w stylu vintage.
Człowiek nie jest tylko bardziej rozwiniętym zwierzem, o czym świadczy fakt posiadania SAMOŚWIADOMOŚCI. Właśnie ten (niewyjaśniony dotąd przez biologię) proces (a wyjaśniony przez filozofię) odróżnia nas od zwierząt.
Ostatnim systemem filozoficznym, który sprowadzał człowieka do procesów biologicznych był marksizm: zatem serdecznie Ci gratuluję - Twoje poglądy leżą całkiem niedaleko od faszyzmu :D
Chyba nie wiesz że samoświadomość to nie tylko domena ludzi. http://pl.m.wikipedia.org/wiki/Test_lustra
Człowiek jest tylko zwierzęciem o najbardziej rozbudowanym umyśle. Przecież od środka wszystkie organizmy na ziemi działają tak samo (DNA)
Dokładnie. Ani więcej, anie mniej. Fakt, że nasze mózgi są nieco bardziej rozwinięte jest kwestią przypadku.
Bzdura. Test lustra, o którym wspominasz zdają zarówno naczelne, jaki i słonie, delfiny, świnie, niektóre gatunki ptaków. Co więcej, nie jest on miarodajny, bo nie uwzględnia on sposobu przetwarzania obrazu przez oczy innych gatunków(może wyda Ci się to niesamowite, ale ośmiornica nie widzi w ten sam sposób co Ty).
Ja o brzozie, Ty o kozie. Przyrównywanie materii fizycznej do abstrakcyjnego myślenia jest kretynizmem. I to ostrym.
To raz. Dwa: popełniasz poważny błąd logiczny rozeznając mój światopogląd na podstawie mojej próby wyprowadzenia Cię z błędu. Jeśli nie jesteś w stanie rozdzielić swoich przekonań od suchych faktów- znak, żeś niegodny dyskutant.
Xaxs:
I znowu błąd logiczny.
Mądre słowa.
Nie istnieje.
Xaxs:
Zatem jesteśmy tylko białkiem? Ludzki mózg jest wart tyle samo co mózg co mózg ryby? Wszak w obu przypadkach rządzą nim identyczne chemiczno-fizyczne procesy.
Człowiek nie jest tylko bardziej rozwiniętym zwierzem, o czym świadczy fakt posiadania SAMOŚWIADOMOŚCI. Właśnie ten (niewyjaśniony dotąd przez biologię) proces (a wyjaśniony przez filozofię) odróżnia nas od zwierząt.
Ostatnim systemem filozoficznym, który sprowadzał człowieka do procesów biologicznych był marksizm: zatem serdecznie Ci gratuluję - Twoje poglądy leżą całkiem niedaleko od faszyzmu :D
Xaxs:
Zatem zamilcz, bo kilka zasłyszanych zdań to za mało, żeby wyrobić sobie poglądy, a co gorsza: żeby formować z tego argumenty.
Nie istnieje. Robimy dokładnie to, co robią małpy(wszak jesteśmy małpami): młoda małpa widzi, że jej mama je jakiś owoc- ona również będzie jeść ten owoc. I tylko te owoce, które będzie jeść jego mama. I ta regułam sprowadza się do każdej sfery naszego życia(nasze człowieczeństwo jest efektem tylko i wyłącznie czynników zewnętrznych).
Ludzka psychika to wypadowa procesów chemicznych zachodzących w mózgu. Podlega więc ŚCIŚLE biologii.
Nie mam w zwyczaju wypowiadać się w kwestiach programowania, bo nie mam o tym zielonego pojęcia.