Sukces Stowarzyszenia Profilaktyki i Wsparcia w Zakresie HIV/AIDS "Jeden Świat"! W Krakowie otwarto Punkt Konsultacyjno-Diagnostyczny, w którym wykonać można bezpłatne i anonimowe testy w kierunku HIV.
Stowarzyszenie Profilaktyki i Wsparcia w Zakresie HIV/AIDS "Jeden Świat", z którego
wiceprzewodniczącym rozmawialiśmy o HIV i profilaktyce przedekspozycyjnej na początku grudnia, od połowy stycznia prowadzi w Krakowie Punkt Konsultacyjno-Diagnostyczny, w którym wykonać można bezpłatne i anonimowe testy w kierunku HIV. PKD mieści się na terenie Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie (Zakład Mikrobiologii), ul. Kopernika 19 (II piętro), pokój nr 3.
Godziny otwarcia: wtorek 16.00-19.00, czwartek 16.00-19.00
(w dniach 2.04. oraz 4.06. Punkt będzie nieczynny).
UWAGA – w celu zapewnienia wysokiej jakości poradnictwa, ostatni pacjent przyjmowany jest pół godziny przed zamknięciem Punktu.
Informacje telefoniczne pod nr 513 652 351 w każdy poniedziałek i wtorek w godzinach 10.00-14.00 oraz pod adresem e-mail:
[email protected]Aktualności związane z Punktem:
Facebook.Od 16 stycznia działa także
telefon interwencyjny. Psychologowie dyżurują w środy w godz. 21:00 – 22:00 oraz piątki w godz. 17:00 – 18:00 pod numerem 572 284 140 (wiadomości SMS nie są obsługiwane).
Istnieje możliwość uzyskania pomocy w dotarciu do Punktu dla osób z niepełnosprawnością, wsparcia ze strony tłumacza języka migowego, a także asysty wolontariusza/wolontariuszki w drodze do Punktu z umówionej lokalizacji w centrum Krakowa i/lub w czasie oczekiwania na wykonanie testu. Zachęcamy do kontaktu z wolontariuszami pod adresem e-mail:
[email protected]Budynek jest w pełni przystosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnością.
PUNKTY KONSULTACYJNO-DIAGNOSTYCZNE W POLSCE
Fot. za: aids.gov.pl/pkd
Wg Ciebie wstrzemięźliwość seksualna, moralizowanie jest "złe", a rozwiązłość "ok". Tymczasem to właśnie to drugie jest "złe" i powinno się utrzymywać społeczną świadomość w tym przekonaniu jak najdłużej, bo czemu by nie? Przez setki lat służył temu kościół, wielu ludzi dzięki temu być może uniknęło marnego losu, jak Ci biedni ludzie świadomie zarażający się HIV (bo bez gumy "lepiej"). Wiesz, nie wiem kogo i co Ty reprezentujesz, każdy ma prawo do własnego zdania, wyrażania opinii - także ja. Jak i życia jak mu pasuje. Ale Ty piszesz tak, bo chcesz bronić rozwiązłości, która nie jest dobra pod żadnym względem, a zwłaszcza psychicznym każdego człowieka i każdy psycholog mi przyzna w tym rację, bo to nie mój wymysł tylko naukowy dowód. Taki "styl" życia - bo skąd się to wzięło że ludzie w większości zawsze utożsamiali homoseksualizm z rozwiązłością - dokonuje wielkich spustoszeń w psychice młodego, a później dorosłego człowieka.
Co do MORALIZOWANIA, to to co sam teraz napisałeś, to wypracowanie właśnie brzmi jak moralizowanie mnie, bo coś powiedziałem "nie tak", niezgodnie z głównym nurtem, z "poprawnością polityczną". To tak właśnie wygląda, z mojej strony rzecz jasna. Tak jak z Twojej wyglądało to co napisałem wcześniej.
1. Przy Cmentarzu Rakowickim nie ma już Punktu, teraz jest w Szpitalu Uniwersyteckim na Kopernika.
2. W każdym laboratorium zwykły test przesiewowy jest wiarygodny po tych 3 miesiącach. To o czym ty piszesz to testy PCR, których nie stosuje się na codzień. W laboratorium na Kopernika (czy jakimkolwiek innym - np. w Diagnostyce) owszem możesz sobie zrobić taki test - ale prywatnie (tzn zapłacić za niego z własnej kasy) - nie wiem tylko czy się to opłaca, bo koszty takiego testu to koło 350-450zł. Taniej chyba zrobić zwykły test przesiewowy.
Och ach, mnie pytasz o statystyki - a ty masz jakieś konkretne dane na temat tego ile osób robi testy po "seksiku bez zobowiązań"? Czy tak piszesz "botakmisięwydaje"?
Są osoby, które np. dawniej prowadziły "luźniejszy" tryb życia, ale teraz postanowiły przystopować - i chcą sprawdzić swój status.
Są osoby, które robią testy już w trakcie bycia razem - bo wcześniej zwyczajnie o tym nie myślały, a teraz dopiero gdzieś o tym przeczytali w gazecie/internecie/usłyszeli w radio.
Są osoby, których np. partner ich zdradził, poszedł na test i dostał plusa - i teraz ta osoba chce sprawdzić, czy przypadkiem nie złapała wirusa od swojego partnera.
Są osoby fobiczne, które w każdej - nawet najbardziej absurdalnej sytuacji życiowej - widzą możliwość zakażenia, np. skorzystanie z publicznej toalety, albo dotykanie brudnej klamki (mimo jakiegokolwiek braku śladów krwi oraz braku ran na skórze) i z tego powodu czują konieczność przebadania się - kwestię konieczności pomocy psychologa czy psychiatry już pomijam.
Są SETKI przyczyn, dla których ludzie idą wykonać test na HIV - ale dla ciebie jak widać istnieje tylko "seks bez zobowiązań" i koniec. Żaden inny powód nie uzasadnia wykonania testu, tak? Przecież wszyscy inni (oprócz tych wstrętnych "puszczalskich") są młodzi, piękni, i jak to leci - "NIEMOŻLIWE ŻEBY MIELI HIV", prawda?
W dodatku - twoje ocenianie ludzi jest nie na miejscu, każdy ma prawo do swojego życia i wpychanie tam cudzego nosa jest niestosowne. Tobie nikt do łóżka nie zagląda i nie ocenia co, z kim, ile i kiedy robisz, czy się puszczasz "bez zobowiązań" czy może żyjesz w celibacie - więc dlaczego ty to robisz?
CO do gumek - JEŚLI nie pęknie i nie spadnie to zabezpiecza w 100%. Wynik 80-90% jest WŁAŚNIE tylko z tego powodu, że gumka może spaść lub pęknąć - bo wtedy przecież nie ma bariery ochronnej.
Co więc chciałeś udowodnić, lub czemu dowieść?
Skoro uważasz że portal skłania do pełnej otwartości i nie powinno się z niczym tu ukrywać, to może byłbyś na tyle otwarty i opublikował na swoim profilu swoje wyniki (na HIV, HCV czy kiłę czy cokolwiek innego) - nawet jeśli któryś z nich jest dodatni. Masz na tyle odwagi? Bo może raczyłeś nie zauważyć, ale dla społeczeństwa polskiego od wielu lat "HIV = dziwki, pedały i ćpuny" i żadna kampania informacyjna nie jest w stanie tego myślenia wykorzenić.
Więc ktokolwiek chce zrobić sobie test na HIV, to zazwyczaj wszyscy dookoła sobie wtedy myślą "oooo, to pewnie musiałeś coś ćpać, albo dajesz du*y facetom, albo puszczasz się za kasę". Dlaczego takiego myślenia nie ma jak mówisz np. że idziesz zrobić test na HCV? ("Aaa, pewnie gdzieś w szpitalu złapałeś, albo u dentysty czy coś".)
I potem taki "porządny niećpający heteryk" przychodzi na test i dostaje plusa i wielkie zdziwienie w oczach "ale przecież ja nie biorę i nie sypiam z facetami!!! To skąd ja mam hiva? Że od kobiety też się można zakazić? Ale przecież ona tak porządnie wyglądała, nie było widać po niej że ma hifa".
A słyszałeś historie ludzi którzy np szli zrobić test na hiv PRYWATNIE gdzieś w przychodni i podchodzili do okienka w rejestracji, mówią o co chodzi, a pani Krysia w okienku wydziera się na pół budynku "HALINAAAAAAA, TEN PAN NA HIFAAAAAAA PRZYSZEDŁ!!!" - i nagle cały korytarz odwraca wzrok i patrzy na tego pacjenta?
Albo historie, gdzie ludzie szli zrobić sobie test też prywatnie, co polegało na pobraniu krwi, zrobieniu badania i wciśnięciu wyniku do ręki - nieważne czy minus czy co gorsza plus. A na pytanie pacjenta który dostał wynik DODATNI i jest w ogromnym stresie, nie wie co ma robić, gdzie iść, czy jest jakaś poradnia, słyszy odpowiedź - "a skąd ja mam to wiedzieć? ja się nie znam, ja tu tylko wyniki wydaję".
Myślisz, że jak ludzie wiedzą, że spotkają się z takimi reakcjami, a dodatkowo wiedzą, że test nie będzie anonimowy (bo pani w okienku każe im podać imię nazwisko pesel i adres) i że potem pani z okienka może rozpuszczać ploty w małym miasteczku że "a wie pani że Iksiński robił ostatnio u nas testa na ejca", to z chęcią i radością pójdą na ten test? NIE.
Trzy - to chciałem dowieść, że zarzucasz "dlaczego Queer pisze tylko o testach na HIV, a o innych infekcjach już nie" - dlatego bo w tym Punkcie testy są bezpłatne (wszędzie indziej testy na HIV oraz na inne infekcje są PŁATNE, a zachęcanie do płatnych testów + podawanie konkretnego adresu gdzie można taki płatny test zrobić = reklama komercyjna), więc osoby które chcą się przetestować, mają przynajmniej jasną informację, gdzie mogą zrobić to ZA DARMO. A robienie reklamy darmowym akcjom jest chyba pożądane, nie uważasz? Wspieranie inicjatyw społecznych, pomoc
Ponadto - w przeciwieństwie do prywatnych i komercyjnych miejsc, w tym Punkcie oprócz samego testu (pobrania krwi) masz możliwość ROZMOWY Z DORADCĄ, który ma sporą wiedzę na temat HIV/AIDS, potrafi ocenić czy i jak duże miałeś ryzyko zakażenia, jest przeszkolony by udzielić wsparcia - czyli inaczej mówiąc, OPIEKUJE się klientem (który czasami jest zestresowany samą sytuacją, bo np. ma czarne myśli że "a może mam hiva i co wtedy").
A w dodatku nikt w takim Punkcie nie ocenia życia osobistego danej osoby, nie moralizuje że "seks bez zobowiązań to zuooooo, spłonie pan w piekle, a z facetami to już wogóle grzech śmiertelny".
A wiem, bo mi mówią. Piszę o osobach decydujących się na kontakty "bez zobowiązań". Pozostałe badania wykonywane "przed", to są najczęściej w takich sytuacjach jak poznanie "życiowego partnera". Piszesz tak, jakby "gumki" zabezpieczały w 100%, ale gdzie masz jakieś konkretne dane, badania, statystyki? byle z niezależnych źródeł..bo ja słyszałem że są skuteczne w aż 70-90% przypadków...
Nie ma anonimowych badań...no ale po co się ukrywać? Wybacz, ale taki tekst jest co najmniej nie na właściwym portalu, bo obecnie chyba jedynym w Polsce skłaniającym się i nakłaniającym obywateli ku pełnej otwartości nt swojej orientacji. To wiesz, zastanawianie się czy jednorazowo wydać 50zł, albo narazić się na późniejsze wydanie 1500zł... miesięcznie, to już tylko decyzja samego zainteresowanego.
Co więc chciałeś udowodnić, lub czemu dowieść?