Amelie Mauresmo została w niedzielę trenerką szkockiego tenisisty, Andy'ego Murraya. "Kocham wyzwania i bardzo chcę pomóc Andy'emu. Wspólne treningi zaczniemy we wtorek" - przyznała ujawniona sportsmenka, dla której to nie pierwsza przygoda z trenowaniem.
Murray, obecnie numer 5 w rankingu ATP, chce obronić wielkoszlemowy tytuł w Wimbledonie. "Jestem podekscytowany możliwościami, jakie niesie ze sobą ta nowa współpraca, ponieważ Amelie jest osobą, którą zawsze byłem zachwycony. W swojej karierze walczyła z wieloma przeciwnościami losu, ale była niesamowitą zawodniczką, która wygrywała najważniejsze turnieje, w tym Wimbledon" - podkreślał tenisista, a sama Mauresmo dodała podczas konferencji prasowej: "Zatrudnił kobietę, bo być może szuka czegoś innego niż do tej pory - emocji, delikatności. Ta kwestia mnie nie interesuje, interesuje mnie, żeby mu pomóc. Resztę zostawiam dziennikarzom".
Mauresmo będzie pierwszą kobietą-trenerką topowego tenisisty.
35-letnia Mauresmo jest jedną z najlepiej utytułowanych tenisistek: numerem jeden WTA w 2004 i w 2006 roku, wicemistrzynią olimpijską z Aten. Została uhonorowana tytułem Kawalera Orderu Legii Honorowej przez prezydenta Francji w 2007 roku.
Uwielbiana przez Francuzów Mauresmo wyszła z ukrycia w 1999 roku podczas Australian Open. Nie omieszkała przy tym wspomnieć o dyskryminacji, która ją spotkała (Martina Hingis nazwała ją „pół-mężczyzną”, rezygnowali sponsorzy). „Udzielałam wywiadu dla dziennika "Le Figaro" i dziennikarka chcąc napisać coś o mnie zapytała dlaczego się przeprowadziłam. Odpowiedziałam, że moja dziewczyna mieszka w St-Tropez” – mówiła Mauresmo, która pomimo coming outu bardzo ceni swoje prywatne życie.

Fot. flickr.com/people/8053388@N06/ CC BY-SA 2.0
(red)
Jak już, to "najbardziej utytułowanych". Poza tym, trochę przesadziliście z tym stwierdzeniem ;)