Eearvin Johnson III, syn legendarnego koszykarza NBA - Magica Johnsona, został "złapany" podczas spaceru ze swoim chłopakiem. "Kochamy Earvina i wspieramy go w każdy możliwy sposób. Jestem z niego bardzo dumny" - przyznał koszykarz.
Wtorek, 30.04.2013 „Jestem 34-letnim centrem w NBA. Jestem czarny. Jestem gejem”
Czwartek, 14.04.2016 Kościół wyrzucił go po coming oucie, chłopak odpowiada
Wtorek, 15.12.2015 Jestem dumny z bycia sędzią NBA i jestem dumny z bycia gejem
Wtorek, 28.07.2015 Kanye West z uznaniem o Caitlyn: pieprzyć wszystkich, oto kim jestem
Poniedziałek, 27.04.2015 Bruce Jenner: jestem kobietą
Zacznijmy od różnicy między torbą i torebką. Torba jest albo duża albo męska, a torebka jest damska. Tyle.
Jeżeli uważasz, że ta torebka jest męska, to powodzenia w życiu.
Jeżeli uważasz, że styl w jakim nosi tę torebkę nie jest stylem kobiecym, to powodzenia w życiu.
Jeżeli uważasz, że ten szal/boa, czy jak tam zwał jest męski, to powodzenia w życiu.
Jeżeli uważasz, że te buty są męskie, to powodzenia w życiu.
Jeżeli uważasz, że te spodnie są męskie, to powodzenia w życiu.
Jeżeli uważasz, że te biżuteria jest męska, to powodzenia w życiu.
Jak on nie jest transWESTYTĄ, to ja jestem hetero.
Mylisz różne zjawiska (choć przynajmniej znasz różnicę między transwestytytzmem a transseksualizmem...) - kolor skóry jest w tym momencie czynnikiem zewnętrznym, niezależnym od poglądu i tożsamości danej osoby na ten kolor. Gość, który ma białą skórę, ale uważa się za człowieka o skórze czarnej, dalej będzie miał ją białą.
Transwestytyzm zaś przede wszystkim jest zależny od tożsamości danej osoby, a czynniki zewnętrzne są dodatkowe. Czyli: jeśli facet nosi torebkę, ale nie nosi jej dlatego, że odczuwa pragnienie utożsamienia się z odmienną płcią, tylko dlatego że po prostu mu się podoba, to nie jest transwestytą, tylko gościem noszącym torebkę, która mu się podoba. Quite simple.
Ps. Mam kumpla noszącego torby, które spokojnie możnaby nazwać kobiecymi. I gwarantuję, że nie ma to nic wspólnego z transwestytyzmem. Dlatego takie upraszczanie "Wyglądasz jak... więc nim jesteś" jest dosyć irytującym zjawiskiem.
transWESTYTA i transSEKSUALISTA to nie to samo. Transseksualistę można zapytać, czy nim jest, a po transwestycie widać.
Znaczy, jeśli jest, to jest, ale nie masz tej informacji i stwierdzenie, że ktoś jest transem tylko i wyłącznie na podstawie spostrzeżenia, że facet nosi torebkę (torbę, btw), jest po prostu naiwne i głupie, bo upraszcza się dosyć rozległą kwestię.
Zdefiniuj mi proszę określenie 'normalne', i dlaczego coś, co 'nie jest takie normalne' miałoby być zjawiskiem negatywnym.
Żebyś jednak nie musiał daleko szukać nawet Ci zacytuję:
"Dla przykładu Dictionary of Sexuality autorstwa Namepath & Associates LTD mówi, że transwestyta to osoba, która ubiera <(się w...) - dop. mój> odzież płci przeciwnej dla przyjemności seksualnej lub emocjonalnej, bądź obu na raz.
Chociaż czynnik satysfakcji seksualnej występuje zdecydowanie najczęściej, transwestytyzm jako taki jest bardziej związany ze strefą uczuciową, emocjonalną i psychicznymi uwarunkowaniami danej osoby. Może wiązać się z czystą potrzebą doświadczania roli odmiennej płci. Chodzi tu jednak bardziej o samo doświadczanie, niż o rzeczywistą zmianę płci."
To, że coś jest kulturowo kojarzone jedynie z modą kobiecą, nie oznacza że nie może być wykorzystywane przez mężczyzn. Stosując bowiem taką definicję transwestytyzmu, analogiczne kobiety noszące spodnie byłyby transkami.
Źródło cytatu: http://www.crossdressing.pl/main.php?lv3_id=6&lv1_id=9&l(...)lv2_id=6