Środa, 13.05.2015 Kwaśniewski bagatelizuje związki - zmiana frontów?
Środa, 20.03.2013 Kancelaria Prezydenta dla Queer.pl: czekamy na decyzję Sejmu
Wtorek, 19.03.2013 Pomysł prezydenta na związki, Kopacz krytykuje
Czwartek, 07.03.2013 Związki partnerskie: prezydent obserwuje i chce rozmawiać
Poniedziałek, 04.02.2013 Anna Grodzka na okładkach tygodników
To zdanie ewidentnie świadczy logiczności myślenia i inteligencji Prezydenta.
Dlaczego pozostali politycy jeszcze nie dojrzeli do takiej postawy.
PEWNE SPRAWY nie koniecznie muszą być zgodne z naszym systemem wartości, czy z naszymi poglądami, ale dotyczą PRAW pewnej części obywateli i nie mogą być ignorowane.
IN VITRO - Nie muszę zgadzać się z in vitro, ale NIE MOGĘ ZABRANIAĆ TEGO KOMUŚ, bo to jego WOLNY wybór w demokratycznym kraju. ZWIĄZKI - nie muszę zawierać, nie muszę popierać - NIE MOGĘ ZABRANIAĆ, wolny wybór obywatela w demokratycznym kraju !
RELIGIA W SZKOLE - niech jest, nie mogę zapisać moje dziecko, ale nie rodzicom dzieci innych wyznań, czy ateistów MUSZĘ DAĆ WYBÓR...
itd... i tak w każdym przypadku
To jest moim zdaniem charakterystyka demokracji
Dlaczego osoby, do których projekt związków partnerskich nie jest kierowany (bo nie będą z niego korzystać) ingerują w to jak taka instytucja ma wyglądać? Dlaczego osoby, które nigdy nie skorzystają z in vitro wkraczają w to jak tą sprawę uregulować?
Jak to stwierdził Wenderlich - wykalkulowane neverending story. A nóż się uda ze związkami i in vitro przebujać kolejną kadencję.