LGBT to trudna grupa wyborców. Nawet jeśli stanowimy 5% społeczeństwa to między sobą różnimy się tak samo jak inni Polacy i Polki.
Być może głosujemy w większym stopniu na Wiosnę czy Razem, ale głosujemy także na PiS i Konfederację (działamy nawet w ich strukturach!) lub nie głosują na nikogo. Dlaczego tak jest? To inna historia, ale niewątpliwie tak jest, wytstarczy zaglądnąć poza ideologiczny kokon, w którym wykształcone, samodzielne i ujawnione osoby LGBT funkcjonują. Nie jesteśmy monolitem połączonym ideologicznym spoiwem tak jak narodowcy czy katolicy.
W efekcie mamy bardzo podzieloną grupę kilkuset tysięcy wyborców. To za mało, żeby ukoronować zwycięzcę ale równocześnie wystarczająco dużo, aby pokrzyżować komuś szyki. Przekonał się o tym Bronisław Komorowski, który przegrał "pewne" wybory m. in. przez głosy zbuntowanej społeczności LGBT, ale trochę też Wiosna, która uchodziła za oczywisty wybór a jednak spotkała się również z oporem niektórych "tęczowych".
Należę do społeczności LGBT i działam z nią i na jej rzecz od ponad 20 lat. Jestem częścią jej i życzę nam, więc i sobie jak najlepiej. Równocześnie gdybym sam miał stworzyć polityczną ofertę dla LGBT to miałbym z tym spory problem, bo obawiam się, że wpisanie na sztandary "naszych tematów" nie przysporzy mi bardzo wielu głosów, za to wiele mogę stracić - tak będzie myślał polityk.
Są tematy, które powinny po prostu zostać szybko załatwione. To związki partnerskie oraz ustawa o ustaleniu płci. Debaty stricte ideologiczne, których przebieg dyktuje PiS i które PiS skutecznie zakłamuje będą w tych czasach politycznym seppuku. Chciałbym, żeby było inaczej, ale piszę jak jest, albo przynajmniej jak uważam, że jest. Ja jako aktywista i dziennikarz nadal niestrudzenie będę "biegał za tęczą" i na każdym kroku przypominał o postulatach LGBT - taka jest moja rola. Jako polityk skupiłbym się jednak na programie i unikał dyskusji, która i tak ginie w bełkocie politycznego "przekazu dnia" z siedziby PiS przeżutego przez media.
Przeczytaj też tekst Magdy Dropek o wyborach do Europarlamentu!
https://me.me/i/singielki-powinny-dostawac-500-na-kot(...)4fe8effd
Ym... z danych statystycznych? 0_O Wybacz, to fundamentalny poziom wiedzy o LGBT, to troszkę tak jakby pani na fizyce albo geografii opowiadała Ci o kulistości Ziemii, a Ty na to "no, a skąd my to tak w ogóle wiemy, hę?".
...
Widziałem różne badania i w nich wartości były różne, więc samo pytanie nie jest głupie. A kulistość jest łatwiej zmierzyć i robimy to lepiej. Bo nie pytamy się Ziemi czy jest kulą, czy taka się czuje. Po prostu bez pytania ją badamy. Statystyki zazwyczaj dotyczą nie samej orientacji, tylko deklaracji, a te będą się różnić w zależności od kraju. W społecznościach bardziej przyjaznych "wyłapie" się w badaniach więcej osób LGBT niż w nietolerancyjnych. Znasz jakieś rzetelne polskie statystyki?
Ym... z danych statystycznych? 0_O Wybacz, to fundamentalny poziom wiedzy o LGBT, to troszkę tak jakby pani na fizyce albo geografii opowiadała Ci o kulistości Ziemii, a Ty na to "no, a skąd my to tak w ogóle wiemy, hę?".
...
Zlewać ich hejt jedynie zapytanym przez dziennikarzy odpowiadać "Żadne przywileje tylko równość"