Max, młody literat z Londynu, wchodzi w świat pracy seksualnej, szukając inspiracji do swojej książki. Jak daleko się posunie?
- Artur Zaborski -Max ma wysportowane ciało, urodziwą twarz i wielką pasję do literatury, o której pisze w jednym z londyńskich magazynów. Tylko że pisanie o innych już go nie satysfakcjonuje. Chciałby wydać coś swojego, co wyróżni się na tle zalewających księgarski rynek tytułów. A jak powszechnie wiadomo, inspiracji najłatwiej szukać we własnym życiu.
Max przyjmuje więc pseudonim Sebastian i loguje się na portal dla escortów. Pierwsze zlecenie przychodzi bardzo szybko. Klientem jest starszy mężczyzna, z którym młody chłopak zabawia się z przyjemnością – bez żadnego obrzydzenia i bez żadnego wstydu. A zdobyte doświadczenie natychmiast zaczyna zapisywać w komputerze, tworząc narrację o własnym życiu, ale nie zdradzając nikomu, że Sebastian to tak naprawdę on.
I już to wyróżnia film Mikko Makeli na tle innych produkcji o pracownikach seksualnych. Max nie jest zmuszony do prostytucji przez sytuację ekonomiczną. To dla niego wybór, podjęty z pełną świadomością. Mało tego, chłopak czerpie przyjemność z seksu, który uprawia z płacącymi za spotkania partnerami.
Kiedy przeprowadziłem się z Finlandii do Londynu na studia, zacząłem eksplorować tamtejszą scenę queerową – mówi mi Makeli. – Uderzyło mnie, jak wielu młodych gejów zajmowało się pracą seksualną i to jeszcze przed pojawieniem się OnlyFans. Naprawdę ch... ( Pozostało znaków: 5674 )
Ten artykuł został przeniesiony do archiwum
Możesz uzystkać dostęp do wszystkich archiwalnych newsów i artykułów zostając abonentem usługi Przyjaciel Queer.pl Twoja opłata pomoże nam w utrzymaniu portalu Queer.pl.