Australijscy trans-aktorzy: Morgan Davies oraz niebinarne Zoe Terakes podbijają świat horroru. Dwójka osób aktorskich wystąpiła w głośnych hitach wielkiego ekranu – kontynuacji „Martwego Zła”, czyli „Evil Dead Rise” oraz niedawnym hicie lata „Mów do mnie!”, kupionym przez studio A24 po festiwalu Sundance.
Internauci są zachwyceni udziałem dwójki trans-aktorów w jednych z nagłośniejszych filmów gatunkowych sezonu. Komentujący podkreślają w szczególności, że cieszą się, że wytwórnie filmowe odpowiedzialne za casting tej dwójki, nie zrobiły wielkiego halo wokół angażu Davies i Terakes, wszem i wobec ogłaszając swoją postępowość i „klepiąc się w ten sposób po plecach”, tylko zwyczajnie dali im szansę zagrania w swoich filmach oraz możliwość ukradnięcia ekranu tylko dla siebie w kilku scenach.
Jak czytamy w artykule portalu The Pink News, w szczególności rola Morgan Davies chwalona jest za to, że „wreszcie dała ludziom trans godną reprezentację ekranowego debila”. Internauci na portalu X (dawniej: Twitterze) chwalą w szczególności fakt, że tożsamość płciowa bohatera nie ma tu żadnego znaczenia - „ta postać po prostu jest największym głupkiem, który psuje wszystko wszystkim. To błogosławieństwo” po tym, jak osoby transpłciowe zwykle uczestniczyły w narracjach tożsamościowych, w których musiały radzić sobie ze swoją przemianą. Oglądanie osoby trans jako „zwyczajnego bohatera filmowego było miłą odmianą od n... ( Pozostało znaków: 6179 )
Ten artykuł został przeniesiony do archiwum
Możesz uzystkać dostęp do wszystkich archiwalnych newsów i artykułów zostając abonentem usługi Przyjaciel Queer.pl Twoja opłata pomoże nam w utrzymaniu portalu Queer.pl.