Nową przewodniczącą Parlamentu Europejskiego została Roberta Metsola. Maltanka wspiera społeczność LGBTQ+ i krytykuje PiS, ale jest przeciwniczką prawa do aborcji. Konserwatywne środowiska ostrzegają przed "promotorką LGBT", a feministyczne zastanawiają się, co może się zmienić w kwestii aborcji. Metsola odpowiedziała.
To ogromny zaszczyt i odpowiedzialność. Zamierzam złożyć hołd Davidowi [Sassoli] i wszystkim jego poprzednikom, zawsze stając w obronie Europy i naszych wspólnych wartości: demokracji, szacunku, sprawiedliwości, solidarności, równości, praworządności i praw podstawowych. W obronie polityki nadziei i obietnicy, jaką jest Unia Europejska. Chcę, by ludzie na nowo odnaleźli wiarę w nasz wspólny projekt i entuzjazm dla niego- powiedziała 18 stycznia 2022 roku.
Mamy wspólną historię i przyszłość. I ze względu na tę przyszłość, nie możemy milczeć, gdy praworządność w Polsce – czy w jakimkolwiek innym kraju – jest zagrożona. […] Nie możemy milczeć, gdy polski wymiar sprawiedliwości jest zagrożony. I nie zamilkniemy.Później tego roku mówiła o łamaniu praw osób LGBTQ+ w Polsce:
Wszyscy musimy czuć się bezpiecznie w każdym małym mieście w Europie. Osoby hetero, geje, lesbijki, bi, trans i niebinarne powinny móc żyć bez strachu, oskarżeń i aresztowań. Oto czym jest nasza Unia. […] Strefy wolne od LGBT to strefy wolne od Europy. Jeżeli istnieje choćby jedno miejsce, w którym Europejczycy są niemile widziani, to jest to o jedno miejsce za wiele.Nowa przewodnicząca Parlamentu Europejskiego zgadza się jednak z PiSem w kwestii aborcji. Metsola w tej kwestii zawsze głosowała przeciw albo wstrzymywała się od głosu.
Ten pogląd wywołał krytykę i powątpiewanie w nową przewodniczącą PE. Ta odniosła się do negatywnych głosów, zapewniając, że w sprawach aborcji będzie głosować razem z parlamentarną większością, lub całkowicie odetnie się od zabierania głosu.
Środa, 15.09.2021 Rezolucja UE: Czy Polska uzna małżeństwa jednopłciowe i związki partnerskie? Zebraliśmy komentarze polityków
Środa, 19.06.2019 Kryzys klimatyczny nie interesuje polityków, więc wolą straszyć społeczeństwo LGBT
Środa, 19.12.2018 Bycie gejem, czy lesbijką to nie pogląd polityczny
Poniedziałek, 26.05.2025 Nie pozwólcie bagatelizować pamięci o roku 2019. Czy partii Razem umyka perspektywa osób LGBT?
Czwartek, 12.10.2023 15.10: mamy wreszcie prawdziwy wybór, ale o sytuacji LGBTQ może zdecydować ktoś inny
to sobie bądź gejem i decyduj sobie o swoim ciele, a nie o ciele kobiet.
jesteś gejem, więc zajście w ciąże tobie nie grozi, choćbyś się umawiał na masowe orgie na grindrze. dlaczego więc śmiesz dyktować kobietom, co mają robić ze swoim ciałem? traktować je jako chodzące inkubatory i chcąc zakazać prawnie aborcji?
no, pewnie myślisz, jak to antyaborcjoniści "co ci szkodzi donosić". wiesz w ogóle z czym wiąże się ciąża?
to nie ty będziesz nosić ten płód, który będzie pasożytował przez 9 miesięcy na twoim organizmie, to nie tobie będzie rozrywał genitalia przy porodzie (wagina nie jest zrobiona z gumy), to nie tobie bezpowrotnie zniszczy ciało. ale wiadomo, że fajnie jest się bawić w umoralnianie i nakazy, kiedy nie dotyczą ciebie, prawda? konserwy są w tym specjalistami :) dziwnym trafem większość członków ruchów anti-choice to faceci. hmm, a to ciekawe :)
to samo zresztą kieruję do tych wszystkich kobiet, które są płodofetyszystkami i piszą w komentarzach - jeśli gardzicie aborcją, to sobie jej nie róbcie, ale nie nakazujcie innym kobietom, jak mają żyć.
a nawet jeśli założymy, że jest człowiekiem, że człowiek jest od poczęcia (a wcale tak nie jest) - i tak NIKT nie może zmuszać jednego człowieka do poświęcania zdrowia, ciała, urody, dla innego człowieka. skoro nie można zmusić WAS do oddania własnej nerki (a można żyć z jedną), by uratować jakiegoś randomowego człowieka, który potrzebuje przeszczepu, to nie można też zmusić kobiet do poświęcania swojego ciała, by ratować życie jakiegoś zlepka komórek.
Powiem tylko jedno.. jeśli kobieta będzie miała w czaszce.. trochę więcej niż zlepek komórek.. to nie zajdzie w ciążę... bo albo będzie to robić z nieprzypadkowym facetem, którego będzie pewna.. albo zabezpieczą się w odpowiedni sposób.. ja robię to z wieloma kobietami od wielu lat.. i o dziwo, żadna w ciążę nie zaszła.. po prostu wiem jak to robić..
to sobie bądź gejem i decyduj sobie o swoim ciele, a nie o ciele kobiet.
jesteś gejem, więc zajście w ciąże tobie nie grozi, choćbyś się umawiał na masowe orgie na grindrze. dlaczego więc śmiesz dyktować kobietom, co mają robić ze swoim ciałem? traktować je jako chodzące inkubatory i chcąc zakazać prawnie aborcji?
no, pewnie myślisz, jak to antyaborcjoniści "co ci szkodzi donosić". wiesz w ogóle z czym wiąże się ciąża?
to nie ty będziesz nosić ten płód, który będzie pasożytował przez 9 miesięcy na twoim organizmie, to nie tobie będzie rozrywał genitalia przy porodzie (wagina nie jest zrobiona z gumy), to nie tobie bezpowrotnie zniszczy ciało. ale wiadomo, że fajnie jest się bawić w umoralnianie i nakazy, kiedy nie dotyczą ciebie, prawda? konserwy są w tym specjalistami :) dziwnym trafem większość członków ruchów anti-choice to faceci. hmm, a to ciekawe :)
to samo zresztą kieruję do tych wszystkich kobiet, które są płodofetyszystkami i piszą w komentarzach - jeśli gardzicie aborcją, to sobie jej nie róbcie, ale nie nakazujcie innym kobietom, jak mają żyć.
a nawet jeśli założymy, że jest człowiekiem, że człowiek jest od poczęcia (a wcale tak nie jest) - i tak NIKT nie może zmuszać jednego człowieka do poświęcania zdrowia, ciała, urody, dla innego człowieka. skoro nie można zmusić WAS do oddania własnej nerki (a można żyć z jedną), by uratować jakiegoś randomowego człowieka, który potrzebuje przeszczepu, to nie można też zmusić kobiet do poświęcania swojego ciała, by ratować życie jakiegoś zlepka komórek.
Oj tak, tak. Myślę samodzielnie, że wszystko ma być po bożemu. Myślę samodzielnie, że każdą decyzję trzeba konsultować z biblią xD
A bezbarwne zielone idee wściekle śpią.
Mamy najwięcej demokracji od 2015, więc wolno Ci powiedzieć dosłownie wszystko. To ja się ujawnię (nie po raz pierwszy zresztą), jako krytyk demokracji. Wprowadź ją w krajach arabskich, a dostaniesz szariat. Wprowadź w Rosji, dostaniesz najpierw bolszewizm, potem Putina. Wprowadź w Polsce a dostaniesz endecję, później PiS.
Ale tradycyjnie od poczęcia do narodzin, bo np. późniejsze cierpienia nieuleczalnie niepełnosprawnego masz już w głębokim poważaniu.
Powstrzymam, ale zachowuję czujność. Bo wiem, że ludzie o Twoich poglądach mają w zwyczaju łgać, zmuszać innych do swoich opinii, łamać wszystkie deklarowane przez siebie zasady, a potem udawać niewiniątka.
Lekarz jest od leczenia, prawnik od określania zgodności stanu faktycznego z prawem. Nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że gościówka nie może się wypowiedzieć, bo jest prawnikiem, nie lekarzem. Oba te zawody akurat mają sporą i równą legitymację, aby wypowiadać się w kwestii aborcji. Poseł czy posłanka w parlamencie chyba ma legitymację najmniejszą ze względu na samo posłowanie, a jednak oddajemy im głos.
Masz rację, źle się wyraziłxm. Powinno być nie ma studiów biologicznych. Aczkolwiek idąc tą logiką to prawnik jest od bronienia klientów w sądzie ;) Ma kompetencje żeby pisać ustawy w sprawach aborcjo ale nie żeby stanowić ich przesłanie. Czy dziennikarz zapytał się jej czy należy zmienić ustawę dotyczącą finansowania międzynarodowych projektów naukowych, bo ta wspiera zderzacz hadronów (który kiedyś może udowodnić, że na początku bóg nie był potrzebny)? Obawiam się, że również nie miałaby kompetencji odpowiedzieć na to pytanie bo jeśli nawet słyszała o zderzaczu hadronów to nie wie jak on dokładnie działa. Jest równie skomplikowany jak powstawanie życia ludzkiego.
Wszystkim, którzy powstrzymali się od hejtu i chwilę zatrzymali, serdeczne dzięki! Peace!
Dobra skoro idziemy w tę stronę. Osobiście blisko mi do konserwatyzmu. Mieszkam w kraju w którym jest dopuszczona aborcja z przyczyn ekonomicznych. I to jest prawdziwy konsensus między wartościami prawicy i lewicy. Dziecko to coś na co powinieneś sobie zapracować żeby dać mu życie w godnych warunkach zarówno psychicznych jak i materialnych. Z problemów finansowych cierpią psychicznie dorośli i często przenoszą frustracje na dzieci co prowadzi do kolejnych patologicznych pokoleń. Szkoły starają się z tym walczyć, ale nie są w stanie wyleczyć różnego rodzaju schematów wyniesionych z domu. W Polsce ok 15% populacji ma z syndromem DDA. To jest ogromny wynik. Tacy ludzie rzadko kiedy tworzą stałe związki, a jeśli już tworzą to nie przekazują właściwych wzorców. Dodajmy do tego brak środków finansowych i jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że problem będzie tylko narastał.
I teraz domyślam się, że również pani prawnik nie ma świadomości tych zależności społecznych. Dlatego uważam, że dobry polityk jak jak dobry prawnik nie kieruje się własnymi odczuciami, przekonaniami, wierzeniami, zasadami wpojonymi w domu, opinią znajomych tylko tym co jest dobre dla kraju (w tym przypadku krajów) zarówno jako społeczeństwa jak i jednostek. A skąd może wiedzieć co jest dobre? A no zaglądając do publikacji naukowych albo słuchając ludzi kompetentnych w tej dziedzinie, a nie bo tak napisano w książce sprzed 2000 lat.... Czy wymaganie racjonalności od polityków to tak wiele?
Mówisz o "życiu płodu" podobnie jak wiele osób pro life. Czy możesz mi zdefiniować czym jest życie człowieka? Tylko nie na zasadzie koła, że człowiek jest żywy wtedy gdy jest człowiekiem, a człowiekiem jest kiedy jest żywym człowiekiem, jak robi to wielu pro life w tym ja swego czasu. Tylko po prostu jakie kategorie musi spełniać człowiek żeby uznać go za żywego, czyli coś co nie występuje już po zgonie człowieka (odpada więc min. replikacja komórek, bo ta występuje do kilku dni po zgodnie). Kiedy już ustalimy co według Ciebie jest końcem życia człowieka ustalimy jak wyznaczyć racjonalnie jego początek. Sama ustalisz czy Twoje przekonanie o początku życia opiera się na przesłankach medycznych i logicznych czy jest tylko założeniem wpojonym Ci przez otoczenie, które nie zostało poddane w wątpliwość z racji kraju w jakim żyjesz. Czyli czy to założenie jest racjonalnym wyborem czy zostało uwarunkowane. To co gotowa sprawdzić czy "samodzielne myślenie" faktycznie wynika z samodzielnej analizy życia czy zostało wpojone przez społeczeństwo i jest tylko powielanym hasłem?
Wolicie, żeby była za prawami lgbt czy pozbywaniem się dzieciaków? Raczej rzadko można mieć wszystko ;)
Dla mnie kwestia aborcji jest papierkiem lakmusowym. Pro-liferzy zazwyczaj albo sami są, albo są przychylni fundamentalistom, którzy często chcą jak najgorzej dla osób queerowych.
Niekoniecznie, tacy są po prostu najgłośniejsi i najbardziej widoczni, bo wszelkie media lubią wyrazistość (ba, skrajność) i nie pokażą szaraków myślących niestandardowo.
Wolicie, żeby była za prawami lgbt czy pozbywaniem się dzieciaków? Raczej rzadko można mieć wszystko ;)
Dla mnie kwestia aborcji jest papierkiem lakmusowym. Pro-liferzy zazwyczaj albo sami są, albo są przychylni fundamentalistom, którzy często chcą jak najgorzej dla osób queerowych.
Dokładnie, odnoszę wrażenie, że najwięcej do powiedzenia mają laski którym po prostu jest tak wygodnie - pieprzysz się z każdym a jak zaliczysz wpadkę to po prostu pójdziesz pozbyć się dziecka i tyle.
Wolicie, żeby była za prawami lgbt czy pozbywaniem się dzieciaków? Raczej rzadko można mieć wszystko ;)