W 2009 roku Litwa chciała wprowadzić zakaz promowania LGBTQ, dzisiaj wychodzi naprzeciw osobom transpłciowym. Teraz w końcu będą mogły zmienić swoje imię i nazwisko bez poddawania się operacji korekty płci.
Ponad dziesięć lat temu Litwa toczyła
prawdziwą walkę o ustawę określającą homoseksualność jako dewiację. Sejm chciał zakazać pojawiania się jakichkolwiek informacji o niej w przestrzeni publicznej, uznając
promowanie takiego stylu życia jako wysoce szkodliwy dla kraju. Szeroka krytyka i stanowcze działania litewskich aktywistów LGBTQ ostatecznie zmusiły parlament do zmiany w zapisie ustawy.
Na szczęście rok 2021 przyniósł tamtejszej społeczności pozytywne zmiany. Litewska ministra sprawiedliwości Evelina Dobrovolska podpisała 31 grudnia rozporządzenie
ułatwiające osobom transpłciowym zmianę imienia i nazwiska bez konieczności przechodzenia operacji korekty płci. Niestety nadal do zmiany danych będzie potrzebne uzyskanie zaświadczenia z krajowego bądź unijnego zakładu opieku zdrowotnej o „zdiagnozowanej traspłciowości”.
Nowe rozporządzenie wejdzie w życie 2 lutego i będzie ważnym krokiem, który
pomoże Litwie zapewnić częściowe wykonanie orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) wydanego ponad dekadę temu.
Przypomnijmy, że sytuacja osób LGBTQ w Litwie nigdy nie była łatwa. Reprezentacyjny sondaż przeprowadzony w kwietniu 2021 na zlecenie prezydenta kraju wykazał, że
70% dorosłych Litwinów sprzeciwia się związkom osób tej samej płci. Litwa nadal nie wprowadziła równości w małżeństwach.
W maju 2021 sejm głosował za legalizacją związków partnerskich osób tej samej płci. Ustawa ostatecznie nie przeszła, ale i tak
na ulicach pojawił się 10-tysięczny tłum protestujących przeciwko jej wprowadzeniu.
(B.K.)