W miniony weekend odbył się dwudniowy Kongres Zielonych w Łodzi. Zebranie członków i członkiń ugrupowania zakończyło się przyjęciem uchwały w sprawie zmian statutowych. Partia Zielonych jako pierwsza w Polsce wprowadza parytet płci, dotyczący kobiet, mężczyzn oraz osób niebinarnych.
Rzecznik partii Maciej Józefowicz wyjaśnił, na czym dokładnie ma polegać parytet płciowy. Według nowego statutu we władzach partii może być nie więcej niż 50% mężczyzn. Drugie 50% przeznaczone jest dla kobiet oraz osób niebinarnych
"Dziś tego typu zapisy zapowiada przewodniczący PO Donald Tusk w swojej partii. Naszym osiągniętym dzisiaj na kongresie celem jest nowy statut, w którym wprowadzamy awangardową w polskiej polityce zasadę, że we wszystkich władzach kobiet i osób niebinarnych może być co najmniej połowa. W myśl naszego nowego statutu zamiast kobiety
i mężczyzny na stanowisko przewodniczących partii możemy wybrać również dwie kobiety. Pokazujemy wszystkim innym partiom, w którą stronę powinny się rozwijać" - mówił współprzewodniczący partii Wojciech Kubalewski.
"Statut, jaki uchwaliliśmy, to najdemokratyczniejszy statut partii politycznej w Polsce, wzór dla wielu innych partii" - dodał Kubalewski.
Do Zielonych nie będą mogli się zapisać także członkowie organizacji, które promują "rasizm, homofobie oraz inne poglądy będące w jawnej sprzeczności zawartościami partii". Do ugrupowania nie będą się również mogli zapisać członkinie i członkowie organizacji, które działają na szkodę zwierząt, między innymi przedstawiciele i przedstawicielki Polskiego Związku Łowieckiego.

Drugą istotną kwestią, nad którą pochylili się politycy i polityczki Zielonych to kryzys klimatyczny. "Lipiec był najgorętszym miesiącem w historii badań klimatu, w zeszłym tygodniu Europa zanotowała rekord temperatury wszechczasów 48,8 stopnia Celsjusza, w takiej temperaturze ludzie umierają od wyjścia w domu. Raport IPCC mówi nam, że takie temperatury grożą nam niebawem również w Polsce" - mówiła posłanka Urszula Zielińska.
"Dlatego
jako Kongres Partii Zieloni przyjęliśmy uchwałę wzywającą rząd i nas wszystkich do natychmiastowych działań na rzecz kryzysu klimatycznego. Jeżeli nie obniżymy emisji w ciągu najbliższych 4-8 lat, jeśli nie osiągniemy jak najszybciej neutralności klimatycznej, jeżeli nie przestaniemy spalać paliw kopalnych, grożą nam takie temperatury, jakie odnotowaliśmy na Sycylii" - dodała Zielińska.
(kb)
Ludzi powinno się oceniać w pracy za ich kompetencje, a nie wygląd czy tożsamość. Do kobiet podchodzi się nieco inaczej w systemie podejmowania decyzji czy rzucania pomysłów, bo jednak przyzwyczajenia kulturowe są bardzo duże. Jak ja nie lubię progresywnisci na siłę najczęściej od niewłaściwej strony.
Nie mam na myśli, że inne podejście jest potrzebne zawsze tylko wynika to z ogólnych tendencji.
Raczej powinni deklarować wprowadzenie w dokumentach 3 płci co faktycznie mogłoby przykuć uwagę osób niebinarnych.
Mogliby dać niebinarnym jakiś procent we władzach czy coś w stylu "przynajmniej jedno enby w danej sekcji/itp.". Partia stałaby się dużo bardziej queerowa i dałaby głos grupie która reprezentacji i głosu w partyjnej polityce (nie tylko w Polsce) nie ma prawie wcale.
Ruch pewnie "nie do pomyślenia", no bo co powiedzą gazety, co poczują niektórzy "lekko transfobiczni" członkowie, ale lewica ma być postępowa!!!