W minionym tygodniu informowaliśmy o pierwszym Marszu Równości w Kraśniku, którego organizacji miała się podjąć warszawska organizacja HejtStop. Niestety, jak okazało się na przestrzeni ostatnich kilku dni,
wydarzenie może być prowokacją, od którego członkowie i członkinie HejtStop się odcinają.
"
Nie możemy odpowiadać za działania osób podających się za organizatorów tego wydarzenia. Od kilku dni osoba wypowiadająca się w mediach jako organizatorka Marszu Równości w Kraśniku kontaktuje się z nami za pośrednictwem Facebooka, zarzucając nam kradzież znaków graficznych, nazwy, deklarując, że w latach naszej aktywności zarządzała naszym projektem - słowem, próbując przywłaszczyć sobie nasz projekt i nasze działania.Biorąc to pod uwagę, mamy olbrzymie obawy, że intencje tej osoby oraz innych osób organizujących Marsz Równości w Kraśniku NIE SĄ SZCZERE. Prosimy o ostrożność" - informuje nas zespół HejtStop.
Na kraśnicki Marsz powstała również zbiórka pieniędzy na pomagam.pl. "
Próbujemy zdjąć tę zbiórkę z serwisu Pomagam.pl. Wyślemy również informację do Urzędu Miasta w Kraśniku, że nie jesteśmy organizatorami marszu" - komentuje dla "Gazety Wyborczej" Wiktor Jędrzejewski ze Stowarzyszenia Państwomiasto realizującego od 2009 roku projekt "HejtStop".(kb)
Nie ładnie podawać się za organizatora marszu równości