Aktywista
Bartosz Staszewski we współpracy z białoruskim aktywistą Nickiem Antipovem stworzył krótkometrażowy film "Nie żyliśmy na próżno", który pozwala nam spojrzeć na protesty na Białorusi z perspektywy osób LGBT+.
"
Wraz z Nickiem Antipovem z MAKEOUT przedstawiamy nasz krótkometrażowy film: „Nie żyliśmy na próżno”– osoby LGBT z Białorusi swoim głosem o protestach – Olya, Zenya i Sveta opowiadają, jak to jest być osobą LGBT i walczyć o równe prawa w kraju, w którym trwa rewolucja. Osoby LGBT spotyka przemoc i okrutne traktowanie w aresztach, ale często też niezrozumienie na samych marszach. Po co tu jesteście, to nie wasz protest – słyszą osoby LGBT z tęczowymi flagami w Mińsku" - informuje aktywista w swoich mediach społecznościowych."
Spędziłam 9 dni w więzieniu, nie miałam pojęcia, co dzieje się na ulicach Mińska, ale czułam, że dzieje się coś złego skoro w 4-osobowej celi nagle znalazło się 36 osób. Uświadomiłam sobie, że wszystkie cele są przepełnione ludźmi. Jedna z dziewczyn była w siniakach, zakrwawiona. Powiedziała, że to ślady po gumowych pociskach, ale to nic takiego, bo i tak miała wielkie szczęście w porównaniu do innych. Wtedy do mnie dotarło, co tam się odpier**la" - wspomina w nagraniu Sveta.
"
Gdy przywrócili internet, moja córka dowiedziała się, co się stało na ulicach, płakała 5 godzin. Jak wytłumaczyć nastoletniemu człowiekowi, że mama skłamała i to, co działo się na ulicach to nie były fajerwerki z okazji wyborów, ale granaty hukowe przed którymi musiałam uciekać. Jak potem zabrać ją na protest? Przed każdym i każdą z nas jest ten wybór. Ci, którzy zostali na Białorusi w jakimś sensie już go dokonali" - mówił Olya.Staszewski komentuje dla "Noizza" skąd pomysł na tego typu produkcję. "
Zainspirowało nas zadanie podczas programu liderskiego Fundacji Obama
. Mieliśmy, nie mając funduszy, stworzyć coś razem i zainspirować innych. Pomysł na film ewoluował: na początku myśleliśmy o wywiadach z polskimi i białoruskimi aktywistami LGBT, ale doszliśmy do wniosku, że materiału będzie za dużo i że w tym roku lepiej skupić się na wydarzeniach na Białorusi".(kb)