Wczoraj odbyło się rozdanie
nagród BRIT Awards 2021. Jest to wyróżnienie przyznawane w kilku kategoriach muzycznych, głównie twórcom z Wielkiej Brytanii.
Głośnym echem odbił się występ duetu
Elton John i Olly Alexander z Years & Years, którzy wykonali wspólnie swoją wersję hitu Pet Shop Boys "It's a Sin" z 1987 roku.
Piosenka nabrała nowego znaczenia od czasu premiery serialu Russella T Daviesa o tym samym tytule na kanale Channel 4 w styczniu.
Artyści wykorzystali swój występ, aby przypomnieć widzom, że
walka z HIV nie została jeszcze wygrana. Przedstawiając parę, mąż Johna, David Furnish, podkreślił, że leki przeciwretrowirusowe sprawiają, że HIV jest niewykrywalny i niemożliwy do usunięcia, co oznacza, że ludzie z wirusem żyją długo, zdrowi i spełnieni.
Walcząc razem, zmieniliśmy świat. Dziś HIV nie jest już wyrokiem śmierci. Walka toczy się tak długo, aż na zawsze pozbędziemy się piętna, ignorancji, strachu i samego wirusa
- dodał Furnish, zanim Alexander i John rozpoczęli swój występ.
W najważniejszych kategoriach triumfowała
Dua Lipa, sojuszniczka osób LGBT - aż dwukrotnie (za najlepszy album i jako najlepsza wokalistka). Z brytyjskich artystów nagrody zdobyli jeszcze
Harry Styles (za "Watermelon Sugar" jako najlepszą piosenkę) i
J Hus (jako najlepszy wokalista).
Wyróżniono także międzynarodowych artystów i artystki -
The Weeknd (najlepszy wokalista),
Billie Eilish (najlepsza wokalistka) oraz
Taylor Swift, która dostała nagrodę dla globalnej ikony.
(jg)
A do tego dostają w pakiecie łakocie w postaci pigułek.
'Walcząc razem, zmieniliśmy świat.'
Świat, niestety, pozostał taki sam: pełen niesprawiedliwości, wyzysku i głupoty.
Z czego sir Elton zdaje sobie sprawę, walcząc o większy kawałek tortu Sachera.