Gdańska organizacja
Tolerado weszła na drogę prawną z Fundacją Pro - Prawo do Życia. Chodzi o jeżdżące po mieście pogromobusy - pojazdy wyposażone w banery z homofobicznymi hasłami, przedstawiającymi nieprawdziwe informacje na temat osób LGBT. Organizacja chciała ich całkowitego zakazu w przestrzeni miejskiej.
W lipcu 2020 r. Tolerado przegrało sprawę przeciwko Fundacji.
Nie odbyła się ani jedna rozprawa, a Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał wyrok na posiedzeniu niejawnym, czyli bez udziału nas i publiczności!
Czy homofobus może jeździć po polskich ulicach bez żadnych konsekwencji, bo nikogo nie obraża? Czy Tolerado - jako reprezentant gdańskiej społeczności LGBT - nie ma nawet prawa, żeby przedstawić naszą sprawę w sądzie?" - informowali wtedy w swoich mediach społecznościowych.
Gdańska organizacja postanowiła się odwołać od wyroku. Dzisiaj, 11 maja sąd obradował w tej sprawie i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. "
Sąd uchylił wyrok sądu okręgowego z lipca 2020, oddalający pozew Tolerado przeciwko Fundacji Pro-Prawo do Życia w sprawie pogromobusów i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez sąd pierwszej instancji" - ogłosiło Tolerado.
"Sąd apelacyjny w ustnym uzasadnieniu stwierdził, że
brak możliwości przedstawienia sprawy przed sądem na rozprawie był poważnym naruszeniem prawa przez sąd. Sąd pierwszej instancji nie przeprowadził ani jednej rozprawy i wydał wyrok na posiedzeniu niejawnym" - dodaje organizacja.
Tolerado informuje również, że "
pozostaje w mocy zakaz prezentowania przez Fundację Pro - Prawo do Życia na pogromobusach niektórych treści zniesławiających, szkalujących osoby LGBT+. Sąd przyznał Tolerado zabezpieczenie we wrześniu 2019 r.
Dzisiejszy wyrok sądu apelacyjnego oznacza, że sprawa przeciwko pogromobusom i Fundacji Pro – Prawo do Życia wraca do sądu okręgowego".
(kb)