Środa, 05.05.2021, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026
Poseł Solidarnej Polski broni księdza z Limanowej, chcącego leczyć gejów elektrowstrząsami. "Atak na duszpasterza"
Niedawno pisaliśmy o lekcji religii poprowadzonej przez wikariusza w Limanowej. Podczas niej zaprezentował młodzieży "metody leczenia" homoseksualności. Ksiądz-katecheta wymieniał w nich elektrowstrząsy i zabiegi chirurgiczne usunięcia jajników, łechtaczki, czy wazektomii u mężczyzn. Ponadto w prezentacji znalazło się wiele antynaukowych kwestii związanej z seksualnością człowieka - np. że bycie gejem może być wywołane przez zaburzenia hormonalne w czasie ciąży.
Sprawa została zgłoszona do dyrekcji placówki, jednak dyrektora Anna Mruk nie chciała komentować sprawy. Zajmuje się nią również małopolskie kuratorium oświaty, pod wodzą Barbary Nowak.
W obronę księdza wziął Edward Siarka, poseł Solidarne Polski i wiceminister środowiska. Swoje zdanie nie tylko wyraził w mediach społecznościowych, ale i skierował specjalny listo do redakcji portalu "limanowa.in", który opublikował informacje na temat duchownego.
"Atak na duszpasterza, który prowadzi katechezę zgodnie z nauką Kościoła jest niedopuszczalny. To kolejna próba zniewagi uczuć religijnych i atak na wartości chrześcijańskie. W artykule zawarto niesłuszne oskarżenia wobec księdza, a świadome zniesławienie to przestępstwo. Apeluję do Państwa, jako poseł i minister pochodzący z regionu nowosądecko-podhalańskiego, o przywrócenie dobrego imienia kapłana. Nie ma zgody na tego typu oszczerstwa i zniewagi wobec duchownych Kościoła Katolickiego" - zwrócił się do przedstawicieli i przedstawicielek portalu.

Poznańska Grupa Stonewall skomentowała tę sytuację na swoim Facebooku. "wiceminister polskiego rządu staje w obronie księdza, który uczy młodych ludzi, że homoseksualność to choroba, którą da się wyleczyć wycinaniem różnych narządów. Czy ten kraj może upaść niżej?".
(kb)
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Minister ds. Wazektomi i Obrzezania Kobiet
Nie lepiej nazwać go rzeźnikiem?
Minister ds. Wazektomi i Obrzezania Kobiet
Jeśli ta prezentacja ma 6 slajdów to czytałam całość. Jeśli ktoś nie widział i w życiu prezentacji nie robił może uwierzyć w powyższy komentarz. Jednak przy metodach leczenia ksiądz nie napisał "polegały na" czas przeszły tylko czas teraźniejszy, "polegają na próbie usunięcia podniecenia seksualnego przez wprowadzenie skojarzenia między bodźcami stymulującymi seksualnie z nieprzyjemnością, bólem). Dalej z kolei możemy przeczytać jaki jest procent skuteczności terapii reparatywnej. Trzeba mieć wyprany mózg żeby odebrać to jako rys historyczny. Na innym slajdzie jest, że przyczyną homoseksualizmu jest nieudane doświadczenie z kobietami. Może to tego księdza pchnęło do kapłaństwa? Albo odkrył że jest gejem w hermetycznym męskim środowisku jakim jest seminarium? Jeśli jednak gdzieś są jakieś brakujące slajdy to chętnie się zapoznam
Sam ksiądz miał nieco więcej cywilnej odwagi bo nie idzie aż tak w zaparte i przeprosił, przyznał się do błędu. Nikogo nie oskarża o zniesławienie. Coś jednak z lektury biblii wyniósł i nie unosi się aż taką pychą jak ci co go "bronią".
Nawet jeśli ksiądz mówił o metodach 'leczenia' jako ciekawostce historycznej, to w jakim celu paplał jeszcze o tych wątpliwych naukowo przyczynach homoseksualności? Wyjątek stanowi oczywiście to, co kolega niżej już popularnonaukowo wyjaśnił. Wyczuwam tu jakąś frustratkę broniącą na siłę księdza, który ewidentnie się zapędził...
Na ludziach są tylko badania statystyczne. Na szczurach nieco bardziej kliniczne. Hormony wpływają na budowę mózgu - to jest fakt. Budowa mózgu ma wpływ na nasze zachowanie (jakby ktoś zapomniał). Konsensus naukowy o homoseksualizmie jest jasny. Ma podłoże biologiczne. Geny decydują o naprawdę wielu rzeczach ale nie w każdym przypadku. Posłużę się przykładem płci. Statystyczny mózg kobiety różni się od statystycznego mózgu męskiego, niewiele, bo niewiele ale jednak są różnice. Każdy w szkole wie, że ktoś o chromosomach XY powinien biologicznie być mężczyzną. Nie zawsze jednak tak jest. Istnieje coś takiego jak zespół niewrażliwości na androgeny. Od momentu poczęcia nie ma reakcji komórek na testosteron. Przy narodzinach takiego dziecka lekarz stwierdza płeć żeńską. Z racji tego, że nie ma 2 X nie wytwarzają się żeńskie narządy płciowe. Takie osoby wyglądają jak kobiety, zachowują się jak kobiety, czują się kobietami, mózg mają typowo kobiecy. Genetycznie są mężczyznami, dlatego często trzeba poprawić chirurgicznie pochwę, bo jest często tylko częściowa no i takie kobiety siłą rzeczy są bezpłodne.
Twierdzenie jakoby wszelkie odstępstwa od hormonalnej normy w życiu prenatalnym nie miało wpływu na orientacje jest zbyt daleko posunięte. Nie da się tego obalić. Gdyby ksiądz użył sformułowania, że każdy gej jest wynikiem zaburzeń hormonalnych to tak jest to wierutna bzdura. Natomiast, że ktoś może być możemy uznać za stwierdzenie nienaukowe, ale nie antynaukowe. Kiedyś przewinęło mi się badanie statystyczne, które wykazywało korelacje między prawdopodobieństwem homoseksualizmu u chłopców, a ilością męskiej ciąży u matek. To nie były zaburzenia hormonalne tylko jakby naturalna procedura organizmu matki.
Staram się pisać najprościej jak potrafię, mam nadzieję, że komentarz zrozumiały. Temat jest bardzo obszerny i dyskurs na temat wpływu hormonów na płód jest dość niejednoznaczny i trudny do zbadania. Podobnie jak geny. Mamy 2 niewidome. Nie jesteśmy w stanie ustalić konkretnego wpływu konkretnej ilości hormonów bo mamy wpływ genów i nie jesteśmy w stanie ustalić konkretnych genów bo mamy wpływ hormonów. Ilość i rodzaj hormonów wpływa na ekspresje poszczególnych genów. Więc ktoś może mieć gen ale pod wpływem hormonów może być nieaktywni i w 2 stronę, geny mogą decydować o wrażliwości na hormony i ich wytwarzanie. To skomplikowane.
Proponuję albo dopisać w artykule naukowe sprostowanie, albo pójść na łatwiznę i wybrać inny przykład.